Pod koniec lata pomidorów jest zwykle pod dostatkiem. Dojrzewają szybko, na straganach kosztują mniej niż poza sezonem, a te z ogródka potrafią pojawić się niemal wszystkie naraz i wtedy zwykle zaczynają się przeciery, sosy, przeciery do zupy i słoiki. Ja część pomidorów traktuję jednak zupełnie inaczej i wrzucam je do zamrażarki. Wiele osób boi się mrożenia pomidorów, bo utarło się, że tracą one w ten sposób cały smak i aromat. Jeśli jednak potraktuje się je odpowiednio, zachowają swoje walory po rozmrożeniu i będą genialne na sos czy zupę.
Jak mrozić pomidory, żeby zachowały jak najwięcej smaku?
Jeśli chcesz przechować letnie pomidory w zamrażarce, najlepiej zostaw je w całości. To mój ulubiony sposób, bo wymaga najmniej pracy, a jednocześnie pozwala zachować charakterystyczny pomidorowy smak i zapach. Pokrojone pomidory bardzo szybko puszczają sok, a im więcej powierzchni miąższu ma kontakt z powietrzem, tym łatwiej tracą część aromatu. Podobnie jest z pomidorami zmiksowanymi - oczywiście przecier również można zamrozić i jest to wygodne rozwiązanie, ale otrzymujesz wtedy już gotową bazę o określonej konsystencji. Całe pomidory dają znacznie więcej możliwości.
Warto tylko pamiętać o jednej rzeczy - mrożony pomidor nie zachowa struktury świeżego pomidora. Podczas zamarzania woda znajdująca się w miąższu zmienia swoją postać, dlatego po rozmrożeniu pomidor jest dużo bardziej miękki. Nie ma więc sensu liczyć na to, że w styczniu pokroisz go w piękne plasterki na kanapkę czy wrzucisz do sałatki. To jednak nie jest wada, jeśli od początku przeznaczasz pomidory do gotowania. W sosie czy zupie i tak mają się rozpaść. Właśnie wtedy ich miękka konsystencja okazuje się nawet wygodna.

Fot. AdobeStock, New Africa
Jak mrozić pomidory w całości? Kilka ważnych zasad
Zacznij od wyboru odpowiednich sztuk. Najlepsze będą dojrzałe, jędrne pomidory bez pleśni, pęknięć i nadpsutych miejsc. Mogą być bardzo dojrzałe, ale nie powinny być rozmiękłe. W zamrażarce niczego już nie uratujesz, dlatego pomidor, który zaczyna się psuć, nie powinien tam trafiać. Każdy pomidor dokładnie umyj pod bieżącą wodą, a potem dobrze osusz. To ważniejsze, niż może się wydawać. Jeśli na skórce zostanie dużo wody, po zamrożeniu powstanie na niej dodatkowa warstwa lodu. Pomidory mogą też mocniej przyklejać się do siebie.
Teraz wykonaj pierwszą ważną czynność, a mianowicie wytnij twardą część przy szypułce, czyli jasny, zbity fragment znajdujący się w środku pomidora. Najłatwiej zrobić to małym, ostrym nożem. Nie musisz wykrawać dużej dziury, po prostu usuń tylko twarde miejsce.
Następnie odwróć pomidora i na przeciwległym końcu natnij skórkę w kształcie krzyżyka. Nie przecinaj głęboko miąższu. Chodzi wyłącznie o naruszenie skórki. Ten niewielki szczegół bardzo przydaje się później, ponieważ po wyjęciu pomidora z zamrażarki skórka zaczyna łatwo odchodzić właśnie w miejscu nacięcia. Możesz ją wtedy złapać palcami lub końcówką noża i zdjąć praktycznie bez wysiłku.
Tak przygotowane pomidory możesz ułożyć na desce albo tacy i wstępnie zamrozić, a dopiero potem przełożyć do woreczka. Dzięki temu nie skleją się w jeden duży blok. Jeśli masz mało miejsca, możesz też od razu włożyć je do woreczków do mrożenia, najlepiej w takiej liczbie, jaką zwykle wykorzystujesz podczas jednego gotowania. Usuń z opakowania jak najwięcej powietrza i dobrze je zamknij. Na koniec zapisz datę. Zimą naprawdę łatwo zapomnieć, kiedy dokładnie dany zapas trafił do zamrażarki.


Obserwuj nas na Google














