Pierogi ruskie, z kapustą i grzybami czy z mięsem mają jedną wspólną cechę. Najlepiej smakują wtedy, gdy ciasto jest cienkie, miękkie i nie dominuje nad farszem. Osiągnięcie takiego efektu bywa jednak trudniejsze, niż mogłoby się wydawać. Zbyt cienko rozwałkowane ciasto potrafi pęknąć pod ciężarem nadzienia, a zbyt grube sprawia, że pierogi stają się ciężkie i gumowate. Szczególnie czuć to na brzegach, gdzie nakładają się na siebie dwie warstwy ciasta.
Przez lata przy lepieniu pierogów trzymałam się zasady, że cały placek powinien mieć jednakową grubość. Okazuje się jednak, że nie zawsze jest to najlepsze rozwiązanie. W kuchni chińskiej od dawna stosuje się nieco inne podejście. Pozwala ono lepiej rozłożyć ciasto wokół farszu, a przy okazji ułatwia dokładne zamknięcie pieroga. Co ciekawe, nie trzeba zmieniać przepisu na ciasto ani kupować specjalnych przyborów. Wystarczy inaczej posługiwać się wałkiem.
Dlaczego pierogi pękają podczas gotowania? Problem często zaczyna się już przy wałkowaniu
Kiedy pierogi rozpadają się w garnku, najczęściej podejrzewamy, że nałożyliśmy za dużo farszu albo niedokładnie skleiliśmy brzegi. Oczywiście oba te błędy mogą prowadzić do rozklejania się ciasta. Warto jednak przyjrzeć się również temu, jak przygotowujemy same krążki. Ich grubość ma duże znaczenie zarówno dla wytrzymałości pierogów, jak i dla ich smaku.
Tradycyjnie ciasto na polskie pierogi rozwałkowuje się na duży, równy placek, a następnie wycina z niego kółka szklanką. To wygodna i szybka metoda, szczególnie gdy przygotowujemy kilkadziesiąt sztuk na rodzinny obiad. Ma jednak pewną wadę. Każdy fragment wyciętego krążka ma mniej więcej taką samą grubość, chociaż poszczególne części pieroga pełnią zupełnie inne zadania.
Środek ciasta musi utrzymać farsz. To właśnie tam spoczywa największa część nadzienia, a ciasto podczas składania i zamykania pieroga dodatkowo się rozciąga. Jeżeli już na początku będzie bardzo cienkie, może nie wytrzymać nacisku. Szczególnie łatwo o to przy farszu z mięsa, kapusty albo owoców, które mogą mieć ostre krawędzie lub wydzielać sok.
Brzegi krążka mają natomiast inne zadanie. Powinny łatwo się połączyć i stworzyć szczelne zamknięcie. Ponieważ składamy je ze sobą, w miejscu sklejenia powstają dwie warstwy ciasta. Jeżeli każda z nich jest gruba, gotowy rant może być nawet dwa razy grubszy niż pojedyncza warstwa na środku pieroga. Do tego dochodzą ewentualne zakładki lub ozdobna falbanka.
Właśnie dlatego zdarza się, że farsz jest już gorący, a brzegi nadal wydają się twardawe i niedogotowane. Można oczywiście wydłużyć gotowanie, ale wtedy delikatniejsze fragmenty ciasta mogą stać się zbyt miękkie. Przy pierogach z owocami pojawia się dodatkowe ryzyko: dłuższe gotowanie sprzyja wypływaniu soków, jeśli ciasto ma słabe miejsca.
Nie oznacza to, że wszystkie pierogi przygotowywane z równych krążków muszą się rozpadać. Dobrze wyrobione, elastyczne ciasto, odpowiednia ilość farszu i staranne sklejenie zazwyczaj wystarczą, aby uzyskać bardzo dobry rezultat. Można jednak ułatwić sobie pracę, dopasowując grubość ciasta do tego, jaką funkcję pełni dany fragment.
Ważna jest również wilgotność nadzienia. Nawet najlepiej przygotowane ciasto może się rozkleić, jeśli pomiędzy jego brzegami znajdzie się tłuszcz, sok z owoców lub zbyt mokry farsz. Dlatego przed lepieniem warto dobrze odcisnąć kapustę, ostudzić mięsne nadzienie i zadbać o to, by farsz ziemniaczano-serowy był zwarty.
Dobry pieróg nie musi być jednakowo cienki w każdym miejscu. Powinien być przede wszystkim odpowiednio wytrzymały pod farszem i delikatny tam, gdzie łączą się jego brzegi. Takie podejście jest szczególnie przydatne, kiedy zależy nam na cienkim cieście, ale nie chcemy ryzykować jego pękania.
Chiński sposób na wałkowanie ciasta. Grubszy środek i cienkie brzegi robią różnicę
W chińskiej kuchni przygotowuje się pierożki jiaozi, które mogą być gotowane, gotowane na parze albo smażone z dodatkiem wody. W wielu domowych sposobach ich przygotowywania stosuje się charakterystyczną technikę wałkowania. Zamiast tworzyć krążek o jednakowej grubości, pozostawia się nieco grubszy środek, a jego zewnętrzną część rozwałkowuje cieniej.
Na pierwszy rzut oka różnica może wydawać się niewielka. W praktyce wpływa jednak na sposób, w jaki ciasto zachowuje się podczas nadziewania i sklejania. Grubszy środek stanowi mocniejszą podstawę dla farszu. Cieńszy brzeg łatwiej natomiast złożyć, docisnąć i uformować bez tworzenia ciężkiego wałeczka z ciasta.
Getty Images, Pawel Kacperek
To właśnie ten pomysł można wykorzystać podczas przygotowywania polskich pierogów. Nie trzeba przy tym nadawać im chińskiego kształtu ani robić charakterystycznych zakładek. Wystarczy zmienić sposób wałkowania krążków, a następnie lepić pierogi tak, jak robimy to zazwyczaj.
Najwygodniej zacząć od podzielenia wyrobionego ciasta na niewielkie porcje. Z każdej uformuj kulkę, lekko ją spłaszcz i połóż na oprószonej mąką stolnicy. Następnie weź mały wałek i rozwałkowuj ciasto od zewnętrznej części w kierunku środka, nie przejeżdżając za każdym razem przez cały krążek. Po kilku ruchach delikatnie obróć placek i powtórz wałkowanie z kolejnej strony.
W ten sposób środkowa część pozostanie nieco grubsza, a obwód stopniowo stanie się cieńszy. Ważne, żeby przejście pomiędzy tymi fragmentami było łagodne. Nie powinien powstać wyraźny garb ani gruby krążek otoczony niemal przezroczystą obwódką.
Najważniejsze, aby różnica była wyczuwalna, ale nie przesadzona. Jeżeli środek będzie zbyt gruby, pieróg straci swoją delikatność. Jeśli natomiast brzegi staną się przesadnie cienkie, mogą się rozerwać podczas naciągania lub sklejania.
Chińska technika ma jeszcze jedną zaletę. Przy cienkich brzegach łatwiej wykonać ozdobne zakładki, ponieważ ciasto nie gromadzi się w jednym miejscu w tak dużej ilości. Jeśli lubisz pierogi z falbanką, możesz zauważyć, że ich wykończenie staje się mniej masywne.
Trzeba jednak pamiętać, że grubszy środek sam w sobie nie gwarantuje, że farsz nigdy nie wypłynie. Wciąż liczy się odpowiednia konsystencja nadzienia, szczelne zamknięcie i właściwe gotowanie. Ten sposób przede wszystkim pomaga uzyskać lepszy rozkład grubości ciasta i ograniczyć problem ciężkich, grubych rantów.


Obserwuj nas na Google














