Przy zakupie czosnku większość z nas kieruje się wzrokiem. Szukamy dużych, dorodnych główek, sprawdzamy kolor łusek i oceniamy, czy warzywo wygląda świeżo. Tymczasem najważniejszą wskazówkę często pomijamy, choć mamy ją dosłownie pod nosem. To nieskomplikowany test, który nic nie kosztuje, zajmuje kilka sekund i pozwala z dużą dokładnością wychwycić egzemplarze, które mogą być uszkodzone lub gorzej się przechowywać. Wystarczy odrobina ciekawości i prosty ruch nad sklepową półką.

Na czym polega test "ukłonu" przy wyborze czosnku?

Nazwa triku brzmi tajemniczo, ale chodzi o bardzo prostą czynność. Weź cały czosnek do ręki i zbliż do niego nos. Lekko pochylisz przy tym głowę, jakby skromnie kłaniając się warzywu. 

To bardzo istotny test, bo najważniejsza jest reakcja nosa. Świeży, nieuszkodzony czosnek nie powinien praktycznie w ogóle wydzielać intensywnego aromatu przez łuski. Jeśli wyraźnie czujesz charakterystyczny, ostry zapach czosnku, może to oznaczać, że główka została uszkodzona.

Dzieje się tak dlatego, że zawarte w niej aromatyczne związki odpowiadające za zapach uwalniają się głównie po naruszeniu struktury ząbków. Gdy czosnek jest cały i zdrowy, pozostają zamknięte wewnątrz. Jeśli natomiast któraś cząstka jest pęknięta, nadgnita lub była uszkodzona podczas transportu, woń łatwiej wydostaje się na zewnątrz.

To nie oznacza jeszcze, że taki czosnek nadaje się wyłącznie do wyrzucenia. Jednak jego trwałość może być krótsza, a ryzyko szybszego psucia znacznie większe.

Dla wielu osób to zaskakujące. Intuicja podpowiada, że najlepszy czosnek powinien mieć najsilniejszy aromat już na sklepowej półce. W rzeczywistości jest odwrotnie. Pachnące główki częściej wysychają, szybciej tracą jędrność i mogą zacząć pleśnieć

Na co jeszcze zwrócić uwagę podczas zakupu?

Sam zapach to ważna wskazówka, ale test ukłonu najlepiej połączyć z oceną wyglądu. Dobra główka czosnku powinna być:

  • twarda i zwarta,
  • ciężka jak na swój rozmiar,
  • pokryta suchymi łuskami,
  • pozbawiona miękkich miejsc,
  • z lekkimi różowymi zabarwieniami (cały biały czosnek najprawdopodobniej nie pochodzi z Polski)
  • bez śladów pleśni i przebarwień.

Warto także delikatnie ścisnąć wybrany okaz. Jeśli ugina się pod palcami, może zaczynać się psuć. Świeży czosnek sprawia wrażenie solidnego i zwartego. Łuski powinny szczelnie otaczać główkę. Gdy odpadają przy lekkim dotyku, to zwykle świadczy o przesuszeniu warzywa. 

Niepokojącym sygnałem są również zielone kiełki wyrastające ze środka. Nie oznaczają one, że czosnek jest zepsuty, ale świadczą o tym, że jest już starszy. Takie ząbki często mają nieco ostrzejszy i gorzkawy smak.

Jak przechowywać czosnek, żeby nie stracił jakości?

Nawet najlepiej wybrana główka szybko straci swoje walory, jeśli będzie źle przechowywana. Najlepszym dla niej miejscem jest suche, przewiewne i zacienione miejsce. Temperatura pokojowa sprawdza się lepiej niż lodówka. Dobrym rozwiązaniem są:

  • ażurowe koszyki,
  • papierowe torby,
  • przewiewne pojemniki,
  • wiklinowe kosze.

Unikaj szczelnych plastikowych opakowań. Gromadzą wilgoć, która sprzyja rozwojowi pleśni i przyspiesza psucie.

Dobrze wybrany i przechowywany czosnek będzie zawsze zachwycał smakiem, niezależnie od tego, czy trafia do zimnych sosów na surowo czy smaży się w oliwie. Albo czy jest tylko dodatkiem, czy też jedną z głównych gwiazd. Gdy nie ma w nim cienia goryczki i ma jędrne ząbki, szczególnie dobrze wypadnie po upieczeniu. Można wtedy robić z niego wyraziste pasty i dipy.  

Fot. Getty/iStock, LauriPatterson