Zawsze uważałam, że to niesprawiedliwe mówić „zadać komuś bobu” i tym samym odbierać dobre imię ukochanym przez wszystkich i wyczekiwanym z utęsknieniem co roku ziarnom. W moim osobistym słowniczku bób ma tylko pozytywne znaczenia i układa się w same miłe związki frazeologiczne. Kiedy pojawia się na stole, wszyscy zapominają o kotletach i nagle są w stanie najeść się tylko nim, choć zwykle warzywa uważają za paszę dla królików. U Jakuba Kuronia towarzyszą mu dwa składniki, które czynią go jeszcze lepszym. Dodane już na etapie gotowania podkręcają smak i aromat, niwelując jednocześnie niechciane zapaszki. Przy okazji kucharz podpowiada, jak długo gotować bób. 

Dodatki, które podkręcają smak bobu

Niektórzy dosypują do garnka z bobem sodę oczyszczoną, twierdząc, że to trik na skrócenie czasu gotowania i zmiękczenie skórek. Jednak często, zwłaszcza przy młodych ziarnach, wystarczy skupić się na smaku i raczej zadbać o to, by wyszły al dente, a nie zamieniły się przy obieraniu w purée. 

Jakub Kuroń uważa, że klasyką, która broni się sama, jest dodatek koperku i czosnku. Choć zwykle pewnie sięgasz po ten duet podczas kiszenia ogórków, w połączeniu z bobem też zrobi prawdziwą furorę.

Trik jest bardzo prosty, bo nie trzeba specjalnie przygotowywać dodatków. Koperek powinien trafić do garnka w całości, bo właśnie w łodygach kryje się najwięcej smaku. Łupinki na ząbkach czosnku nie przeszkadzają, a nawet pomagają – dzięki nim aromat będzie delikatniejszy.   

Warto wiedzieć, że z bobem dobrze komponuje się także świeży cząber, ale jeśli nie masz do niego dostępu, czosnek i koperek w zupełności wystarczą. Włóż je do wody już na początku gotowania, żeby zdążyły oddać aromat.

Ile czasu gotować bób?

Nie da się oczywiście podać jednego, sztywnego, uniwersalnego czasu gotowania, bo wiele zależy od rodzaju ziaren. Ale Jakub Kuroń dość obrazowo przekonuje, że, wbrew różnym przepisom, nigdy nie „męczył” bobu przez 20 minut, nawet tego starszego. Zwłaszcza wtedy, gdy ma trafić do świeżej sałatki – powinien wtedy lekko chrupać i trzymać swój kształt.

Dla młodego bobu kucharz wskazuje widełki 7–10 minut, później w sezonie może być potrzebne wydłużenie tego czasu, ale do maksymalnie 15 minut. Ziarna powinny być ugotowane al dente. Najlepsze są jędrne, lekko stawiające opór pod zębami, trzymające strukturę. 

Co przygotować z bobu? Jakub Kuroń poleca

W repertuarze Jakuba Kuronia można znaleźć kilka ciekawych pozycji z bobem, z czego aż trzy to sałatki. To cenna inspiracja na letnie przekąski, zarówno do codziennych posiłków, jak i na grilla lub specjalne okazje. Sprawdź, czy znajdziesz coś dla siebie:

  • sałatka z bobu z pomidorami – właściwie to te dwa elementy odgrywają główne role. Trochę charakteru dodaje im czerwona cebula, a kwasowość i kremową konsystencję zapewniają sok z cytryny i jogurt naturalny.
  • kolorowa sałatka z bobu – ziarnom towarzyszą tu żółta i czerwona papryka oraz ogórek kiszony. Do tego prosty dressing winegret i kompozycja idealna skończona.
  • sałatka z bobem „na bogato” – z boczkiem i parmezanem. Pełna umami i sycąca.

Poza tym u Jakuba Kuronia możesz także znaleźć takie oryginalne przepisy jak bób po katalońsku (z kaszanką) czy też szakszuka z bobem, żółtą fasolką i kozim serem. 

Fot. Getty/iStock, fotek

Źródło: kuron.com.pl