Czosnek dodaję pasjami do sosów, zup, marynat, past i pieczonych warzyw. Bez niego wiele dań byłoby po prostu nijakich. Problem zaczyna się wtedy, gdy trzeba obrać kilka albo kilkanaście ząbków naraz. Przy jednym jeszcze można zacisnąć zęby. Ale przy całej główce robi się z tego mała kuchenna męczarnia. Najbardziej irytuje mnie, że cienka łupina przykleja się do palców.
Czasem odchodzi płatami, a czasem trzyma się tak mocno, jakby była przyklejona. Do tego dłonie szybko przechodzą intensywnym zapachem. Można je później szorować mydłem, przecierać cytryną albo solą, ale najlepiej po prostu ograniczyć kontakt z czosnkiem już na początku. Tu właśnie pomaga sparzanie.
Jak ułatwić sobie obieranie czosnku?
Najpierw rozdziel główkę czosnku na pojedyncze ząbki. Nie musisz ich wcześniej nacinać ani miażdżyć nożem. Włóż ząbki do małej miski albo kubka i zalej je wrzątkiem tak, żeby były całe przykryte. Odczekaj około 60 sekund. Po tym czasie wyłów je łyżką cedzakową i przełóż do zimnej wody.
Kiedy ząbki przestygną, chwyć każdy z nich za końcówkę i delikatnie ściśnij. Łupina powinna zsunąć się dużo łatwiej niż zwykle. Czasem wystarczy jedno pociągnięcie.
Nie trzymaj czosnku we wrzątku zbyt długo. To nie ma być gotowanie, tylko szybkie sparzenie. Jeśli zostawisz go w gorącej wodzie na kilkanaście minut, ząbki mogą lekko zmięknąć. Do sosu czy zupy nie będzie to wielki problem, ale do tarcia, krojenia w cienkie plasterki albo ucierania z solą lepiej zachować jędrną strukturę.
Dlaczego ta metoda działa?
Gorąca woda rozluźnia cienką skórkę, która mocno przylega do ząbka. Dzięki temu łupina przestaje się tak uporczywie kleić. Czosnek nie rozpada się pod palcami, a ty nie musisz go drapać paznokciem ani dociskać nożem do deski. Jego aromat pod wpływem wysokiej temperatury staje się też nieco łagodniejszy.
To szczególnie przydatne wtedy, gdy przygotowujesz większą ilość czosnku, na przykład do kiszenia ogórków, domowego sosu czosnkowego, marynaty do mięsa, leczo, kremowej zupy albo pasty do pieczywa. Przy kilku główkach różnica jest ogromna. Zamiast siedzieć nad deską i obierać każdy ząbek osobno, robisz to szybciej i czyściej.
Ten trik pomaga też wtedy, gdy masz bardzo świeży czosnek. Bywa on soczysty i aromatyczny, ale jego skórka często schodzi gorzej niż w przypadku starszych główek. Po krótkim sparzeniu i zimnej kąpieli obieranie jest dużo łatwiejsze.
Obrany czosnek możesz przechowywać w lodówce, ale nie zostawiaj go na zbyt długo. Ząbki najlepiej zużyć w ciągu kilku dni. Włóż je do zamykanego pojemnika i trzymaj w chłodzie. Nie zostawiaj ich luzem na półce, bo szybko oddadzą zapach innym produktom.
Fot. Getty/iStock, yulia-bogdanova
Czy czosnek nie straci na smaku?
Krótko sparzony czosnek nadal zachowuje swój aromat. Nie zdąży się ugotować ani wypłukać, jeśli potrzymasz go w wodzie tylko chwilę. Smak może być odrobinę łagodniejszy na powierzchni, ale w większości potraw nie zauważysz różnicy.
Jeśli planujesz jeść czosnek na surowo, na przykład w sosie, twarożku albo paście, sparzenie może być nawet plusem. Czosnek staje się nieco mniej ostry i mniej agresywny w odbiorze. Nadal pachnie wyraźnie, ale nie dominuje tak mocno nad całą potrawą.
Do smażenia, pieczenia i gotowania ta metoda sprawdza się bardzo dobrze. Sparzone ząbki możesz posiekać, przecisnąć przez praskę albo wrzucić w całości do garnka. Pamiętaj tylko, żeby po odlaniu wody dobrze je osuszyć, zwłaszcza jeśli mają trafić na gorący tłuszcz. Mokry czosnek na patelni może pryskać.

















