Jakościowe mięso, włoszczyzna, cebula, kilka przypraw i przede wszystkim czas to rosołowa podstawa, ale sama dobrze wiem, że nie za każdym razem bulion wychodzi identycznie. Czasem marchew może być mniej słodka, a cebula słabiej przypieczona i w rezultacie rosół potrafi wyjść jaśniejszy i mniej wyrazisty niż zwykle. Jest jednak sprytny sposób, aby podkręcić jego smak i kolor za jednym razem, a wystarczy 1 łyżeczka taniego składnika z kuchennej szafki.

Jak szybko podkręcić kolor i smak rosołu?

Odpowiedź jest prosta - dodaj odrobinę mielonej kurkumy. Chociaż ta przyprawa kojarzy się przede wszystkim z daniami kuchni indyjskiej, curry i intensywnie żółtym ryżem, to pomysł wsypania jej do tradycyjnego polskiego rosołu jest strzałem w 10. Oczywiście nie chodzi tu o to, żeby rosół nagle smakował kurkumą. Przyprawa ma być tylko naturalnym podkręceniem koloru i delikatnym tłem dla mięsa, warzyw i pozostałych dodatków.

Pierwsza różnica jest widoczna niemal od razu po wymieszaniu bulionu z przyprawą, bo kurkuma nadaje wywarowi ciepły, złocisty odcień. To szczególnie przydatne wtedy, gdy rosół mimo długiego gotowania pozostaje dość blady. 

Drugą zaletą jest smak, a kurkuma w niewielkiej ilości potrafi sprawić, że rosół wydaje się bardziej wyrazisty. A ile kurkumy dodać do rosołu, żeby nie przesadzić? To jeden z tych dodatków, które powinny pozostać niemal niezauważalne, więc na duży, 5-litrowy garnek rosołu wystarczy maksymalnie około 1 płaskiej łyżeczki mielonej kurkumy. Jeśli robisz mniejszą porcję albo próbujesz tego sposobu pierwszy raz, zacznij nawet od 1/4-1/2 łyżeczki.


Fot. AdobeStock, zigzagmtart

Kiedy dodać kurkumę do rosołu?

Moment dodania przyprawy ma spore znaczenie. Rosół potrzebuje kilku godzin spokojnego gotowania, ale kurkumy nie musisz wsypywać do garnka już na samym początku. Wygodniej zrobić to później, kiedy wywar ma już wyraźny smak i kolor. Dzięki temu łatwiej ocenisz, czy w ogóle potrzebuje takiego dodatku.

Najpierw przygotuj rosół tak, jak robisz to zazwyczaj. Mięso zalej zimną wodą i powoli doprowadzaj do temperatury, w której wywar tylko delikatnie „mruga”. Zbierz pojawiające się na powierzchni szumowiny, a następnie dodaj włoszczyznę, przypieczoną cebulę oraz swoje ulubione przyprawy. Daj składnikom czas i podgrzewaj wszystko na małej mocy palnika tak, by wywar tylko mrugał.

Kiedy wywar jest już właściwie gotowy, spójrz na jego kolor. Jeśli jest pięknie złocisty, możesz uznać, że niczego więcej nie potrzebuje. Jeżeli jednak wydaje ci się blady, właśnie wtedy sięgnij po kurkumę. Nie wsypuj jej najlepiej bezpośrednio w jedno miejsce na powierzchnię. Odlej do kubka lub miseczki trochę gorącego bulionu, dodaj kurkumę i dokładnie rozmieszaj. Następnie wlej wszystko z powrotem do garnka. Dzięki temu przyprawa łatwiej rozprowadzi się w całej zupie i nie utworzy drobnych grudek.

Po dodaniu kurkumy zostaw rosół na małym ogniu jeszcze przez kilkanaście minut. Kolor powinien się wyrównać, a aromat przyprawy połączyć z pozostałymi składnikami. Dopiero wtedy spróbuj zupy i zdecyduj, czy wymaga jeszcze soli albo pieprzu. I jeszcze jedna praktyczna rzecz. Kurkuma bardzo mocno brudzi, więc drewniana łyżka, jasna deska czy plastikowa chochla mogą po kontakcie z nią pozostać żółte. Uważaj również na obrus i ubrania. W przypadku tej przyprawy jedna nieostrożna kropla potrafi zostawić po sobie pamiątkę.