Moja babcia od lat należy do kółka różańcowego - zna więc wiele pań, które są prawdziwymi mistrzyniami tradycyjnej kuchni, sprawdzonych przepisów i sekretnych trików kulinarnych. Panie z kółka nie tylko wspólnie żarliwie się modlą, ale również częstują pysznościami, wymieniają przepisami i różnymi poradami. Do tej pory pamiętam, jak babcia już dawno temu opowiadała o pani Wiesi, która co roku szykuje najlepszy pasztet wielkanocny. Chętnie wszystkich nim częstowała, ale nikomu absolutnie nie chciała zdradzić, jak osiąga idealną wilgotność i wyrazisty smak masy.

Przez wiele lat cała sprawa była owiana tajemnicą, aż w końcu pani Wiesia wyjawiła wszystkim, na czym polega jej trik. Okazało się, że zamiast kajzerki zawsze dodaje do pasztetu chałkę, a cały przepis spisała na karteczkach i rozdała wszystkim paniom z kółka ku ich wielkiej radości. Babcia oczywiście podzieliła się ze mną natychmiast tym odkryciem. Przetestowałyśmy trik pani Wiesi z kółka różańcowego i od tamtej pory pasztet wielkanocny na naszym stole zyskuje miano najważniejszej świątecznej gwiazdy.

Trik na aksamitny i wyrazisty pasztet od pani z kółka różańcowego

Pani Wiesia wyjątkową delikatność, a przy tym jednocześnie wyrazistość pasztetu, uzyskuje dzięki dodatkowi chałki. Większość osób standardowo dodaje do masy pasztetowej czerstwą kajzerkę, którą trzeba namoczyć w bulionie, by zmiękła. Potem bułkę należy odcisnąć i zmielić razem z innymi składnikami. Pani Wiesia dokładnie tę samą procedurę przeprowadza z chałką - wykorzystuje 2-3 kromki czerstwej chałki. Potem moczy ją w bulionie, aby stała się miękka. Porządnie odciska i mieli w maszynce wraz z warzywami oraz mięsem. Co daje ta prosta zmiana? Chałka zmienia posmak pasztetu, ale bez obaw, nie staje się on nagle daniem deserowym. Smak jest subtelnie podkręcony, a masa aksamitna i wilgotna.

Dokładny przepis pani Wiesi na pasztet

Składniki:

  • 500 g surowego boczku
  • 1 kg mieszanej wieprzowiny - pani Wiesia dodaje łopatkę i biodrówkę
  • 1 kg wołowiny bez kości
  • 2 cebule
  • 1/2 szklanki wody
  • 2 łyżeczki soli
  • 3 listki laurowe
  • łyżeczka pieprzu
  • 3 kulki ziela angielskiego
  • 1/2 łyżeczki gałki muszkatołowej
  • 2-3 kromki czerstwej chałki
  • 5 jajek
  • tłuszcz do wysmarowania formy
  • bułka tarta do wysypania formy
  • 300 g słoniny

Sposób przygotowania:

  1. Boczek pokrój, ułóż go na spodzie szerokiego garnka.
  2. Wieprzowinę i wołowinę oczyść, pokrój na małe kawałki, poukładaj na boczku.
  3. Cebulę obierz, posiekaj i połóż na mięsie.
  4. Wlej wodę. Dodaj sól, listki oraz ziele angielskie.
  5. Zagotuj na dużym ogniu.
  6. Gdy całość zacznie się gotować, zmniejsz ogień. Na malutkim ogniu gotuj mięsa aż zrobią się miękkie, czyli przez około 90 minut.
  7. Zdejmij z ognia, dodaj plastry chałki, tak aby zanurzyły się w wywarze.
  8. Ugotowane mięso zupełnie wystudź.
  9. Wystudzone mięso wraz z cebulą i chałką zmiel trzykrotnie w maszynce do mielenia mięsa. Nie miel listków oraz ziela angielskiego.
  10. Dodaj pieprz, gałkę oraz żółtka z jaj. Wszystko wymieszaj.
  11. Osobno ubij białka na sztywną pianę i ostrożnie wmieszaj do pasztetu.
  12. Formę (albo formy - ja używam 2) wysmaruj tłuszczem i wysyp bułką tartą.
  13. Dno wyłóż plasterkami słoniny.
  14. Wyłóż zmieloną masę mięsną, dobrze dociśnij.
  15. Piecz przez 90 minut w 190 stopniach C.