Kupując kawę, zwykle kieruję się jedną zasadą, ma smakować tak, że kolejny łyk robi się zupełnie odruchowo. Nie interesuje mnie modna etykieta ani głośna reklama. Liczy się aromat po otwarciu opakowania, zapach świeżo zmielonych ziaren i to, co trafia do filiżanki.

Przez lata najczęściej wybierałam Lavazzę. To kawa, której nikomu przedstawiać nie trzeba. Jest powtarzalna, dobrze wypalona i sprawdza się zarówno w ekspresie automatycznym, jak i kolbowym. Problem pojawia się przy kasie. Dziś za pół kilograma ziaren trzeba zapłacić około 50 zł, a czasem nawet więcej.

Dlatego coraz częściej zaglądam na półki z mniej znanymi markami. Tym razem uwagę przyciągnęła kawa z oznaczeniem Single Origin Brasil Mogiana. Sam napis sugerował, że ziarna pochodzą z jednego regionu Brazylii, co zwykle zwiastuje bardziej charakterystyczny smak. Nie miałam wielkich oczekiwań, ale już po otwarciu opakowania poczułam przyjemny, słodki aromat z wyraźną nutą orzechów.

Dopiero po kilku filiżankach stwierdziłam, że trafiłam na prawdziwą perełkę.

Cafe d'Or Brasil Mogiana pozytywnie mnie zaskoczyła

Dopiero po pierwszym zaparzeniu sprawdziłam dokładnie nazwę kawy. Okazało się, że to Cafe d'Or Single Origin Brasil Mogiana Barista, czyli 100-procentowa arabika pochodząca z brazylijskiego regionu Mogiana.

Na opakowaniu producent deklaruje średnią intensywność, niewielką kwasowość i słodki, orzechowy profil smakowy. I muszę przyznać, że trudno się z tym nie zgodzić.

Już podczas mielenia ziaren w kuchni unosi się przyjemny zapach przypominający prażone orzechy i mleczną czekoladę. Po zaparzeniu kawa nie jest kwaśna ani gorzka. To raczej łagodna, dobrze zbalansowana filiżanka, którą można wypić nawet bez dodatku mleka.

Najbardziej zaskoczyło mnie to, jak bardzo przypomina kawy, które zwykle kupuję znacznie drożej. Oczywiście nie twierdzę, że jest identyczna jak Lavazza, bo każda mieszanka ma własny charakter. Jednak jeśli ktoś lubi klasyczne włoskie espresso z delikatną słodyczą i niską kwasowością, różnice naprawdę nie są duże.

Kawa bardzo dobrze sprawdziła się również w cappuccino i latte. Mleko nie zagłusza jej smaku, a orzechowe nuty stają się jeszcze bardziej wyczuwalne.

Redakcja MojeGotowanie.pl

Smak przypomina znacznie droższe kawy

Region Mogiana należy do najbardziej cenionych obszarów upraw kawy w Brazylii. Powstają tam ziarna znane z łagodnego charakteru, naturalnej słodyczy oraz niewielkiej kwasowości. Właśnie dlatego wiele osób wybiera takie kawy na co dzień.

W przypadku Cafe d'Or producent postawił na średni stopień palenia, dzięki czemu ziarna nie są przesadnie gorzkie ani spalone. To właśnie ten styl najbardziej kojarzy mi się z klasycznymi włoskimi kawami.

Przygotowywałam ją na kilka sposobów:

  • w ekspresie automatycznym,
  • w ekspresie kolbowym,
  • w kawiarce,
  • jako americano.

W każdym przypadku smak pozostawał bardzo przyjemny. Espresso było gęste i aromatyczne, americano delikatniejsze, ale nadal pełne smaku. To kawa, którą bez problemu można pić codziennie.

Jeśli ktoś dopiero zaczyna przygodę z ziarnistą kawą, również powinien być zadowolony. Nie jest wymagająca i wybacza drobne błędy podczas mielenia czy parzenia.

Trudno przejść obojętnie obok tej ceny

Największą zaletą tej kawy jest jednak stosunek jakości do ceny.

Aktualnie w Biedronce 500 g Cafe d'Or Brasil Mogiana kosztuje 29,99 zł w promocji, podczas gdy regularna cena wynosi 39,99 zł.

Dla porównania pół kilograma ziarnistej Lavazzy to wydatek około 50 zł, a w wielu sklepach nawet więcej.

Różnica podczas promocji wynosi więc około 20 zł na jednym opakowaniu. Jeśli w domu wypija się kilka kilogramów kawy miesięcznie, oszczędności robią się naprawdę zauważalne.

Po przetestowaniu tej kawy wiem jedno, nie zawsze warto kierować się wyłącznie znanym logo na opakowaniu. Czasem wystarczy dać szansę mniej rozpoznawalnej marce, żeby znaleźć produkt, który smakuje niemal jak dużo droższa konkurencja.