W Polsce tłusty czwartek to święto pączka i faworków. Ale wystarczy spojrzeć na południe Europy, by przekonać się, że nie wszędzie królują słodkości. W Katalonii, jednej z najbarwniejszych części Hiszpanii, ten dzień też nosi nazwę „tłusty czwartek” (Dijous Gras) i świętuje się go… naprawdę adekwatnie do nazwy tego dnia. Katalońska botifarra zastępuje pączki i faworki, a wszystko kręci się wokół niej. Dla polskiego podniebienia to może być zaskoczenie, ale i prawdziwa uczta!

Dijous Gras, czyli kiedy zamiast cukru, rządzi tłuszcz i białko

Tłusty czwartek w wersji katalońskiej nie przypomina polskich tradycji. Zamiast wypieków i cukierni pełnych pączków, w domach i na lokalnych targach królują kiełbasy, pasztety i inne mięsne przysmaki. Wszystko po to, by przed nadchodzącym okresem Wielkiego Postu najeść się do syta i bez ograniczeń, zgodnie ze starym, ludowym zwyczajem.

Najważniejsza bohaterka tego dnia? Botifarra. I to w kilku wydaniach. To lokalny przysmak przygotowywany ze zmielonego mięsa wieprzowego i dodatków. Często jada się ją po zgrillowaniu, pokrojoną w plasterki, z kromką chleba posmarowaną oliwą i pomidorem), albo podsmażoną z dodatkiem cebuli czy warzyw.

Dla Katalończyków Dijous Gras to nie tylko okazja do objadania się, ale też moment celebrowania lokalnej kultury. W szkołach dzieci przynoszą kiełbasę na drugie śniadanie, na wsiach odbywają się targi z domowymi wyrobami, a w restauracjach serwuje się specjalne, tłuste menu.

Botifarra: hiszpański przysmak, który warto poznać

Botifarra dostępna jest w Hiszpani w kilku odmianach:

  • botifarra vermella: czerwona surowa kiełbasa najczęściej spotykana w Katalonii, czasami z dodatkiem grzybów.  
  • botifarra d'arròs: zawiera chude mięso, ryż i przyprawy
  • botifarra blanca: kiełbasa biała, zawierająca chude mięso 
  • botifarra catalana: wykonana z tłustego mięsa, często z dodatkiem trufli
  • botifarra d'ou: zawiera nie tylko mięso, ale i jajka
  • botifarra negra: czarna kiełbasa, do produkcji której używa się krwi. 
  • botifarró: to czarna kiełbasa z cebulą, typowy wyrób kataloński. 

AdobeStock, David

Tłusty czwartek po hiszpańsku, na słono i z humorem

W Katalonii Dijous Gras to nie tylko jedzenie, ale też początek całego karnawałowego tygodnia – pełnego śmiechu, przebieranek i biesiadowania. W wielu miejscowościach tego dnia odbywają się symboliczne „pogrzeby sardynki”, które kończą karnawałowe szaleństwa. Ale zanim to nastąpi, trzeba dobrze się najeść, najlepiej botifarrą, jajkami, omletami i tłustymi potrawami, które mają dać siłę na cały czas postu.

Polacy mogą się zdziwić, że w tak gorącej części Europy ktoś w ogóle ma ochotę na tłuste kiełbasy zamiast pączków z różą. Ale warto pamiętać, że dla Hiszpanów smak tłustego czwartku jest po prostu inny, mniej cukrowy, a bardziej konkretny. Choć w cukierniach pojawiają się wypieki z kremami, to jednak królują dania słone, sycące i mięsne.