Babcia Leokadia, mama mojego taty, potrafiła wyczarować coś pysznego z najprostszych produktów. Nigdy niczego nie marnowała, a jej kuchnia była pełna tradycyjnych smaków. Do dziś pamiętam, jak kroiła nam grube, gorące plastry zmiocarza i polewała je aromatycznym sosem. Obok była jeszcze kasza - porcja wydawała się nie do przejedzenia przez dzieci, a jednak wszystko i tak znikało z talerza.

Jeszcze więcej pomysłów na rozgrzewający i sycący jesienny obiad znajdziesz na kanale Messenger MojeGotowanie.pl. Wypróbuj np. szandar kociewski - zapiekane ziemniaki w nieco innej formie niż zmiocarz. Przepis na szandar „stygnie” już na kanale. Znajdziesz tam też jeszcze więcej dań obiadowych - nie tylko z tradycyjnej kuchni regionalnej, ale też światowej. Z naszym kanałem na pewno nie braknie ci pomysłu na obiadowe menu.

Zmiocarz - zapomniany przysmak ze świętokrzyskiej wsi

Zmiocarz, zwany też zimiocorzem, wywodzi się z tradycyjnej kuchni świętokrzyskiej. Danie można porównać do pasztetu, bo robi się go bardzo podobnie. Dawniej na wsi mięso jadano głównie od święta, dlatego gospodynie szukały sposobów na przygotowanie sycących dań z tego, co miały pod ręką. Tak powstał prosty pasztet, w którym zamiast mięsa główną rolę grają ziemniaki.

Jego przygotowanie przypomina nieco robienie placków ziemniaczanych. Różnica polega na tym, że masę przekłada się do formy i długo piecze. Dzięki temu zmiocarz zyskuje rumianą skórkę i miękki środek. W tradycyjnym przepisie dodaje się całe jajka, ale możesz sprawić, by zmiocarz był bardziej puszysty. Rozdziel białka od żółtek i żółtka wmieszaj do masy razem z cebulą, a ubitą pianę z białek wmieszaj delikatnie dopiero pod koniec, tuż przed włożeniem pasztetu ziemniaczanego do piekarnika - jak białka do masy na sernik.

Przepis na świętokrzyski zmiocarz

Składniki (na keksówkę o długości ok. 25 cm):

  • 2 kg ziemniaków
  • 2 średnie cebule
  • 2 jajka
  • 2 łyżki skrobi ziemniaczanej
  • 2 łyżki mąki pszennej
  • sól i pieprz do smaku
  • olej lub smalec do natłuszczenia formy

Sposób przygotowania:

  1. Obierz ziemniaki, dokładnie je opłucz i zetrzyj na tarce o drobnych oczkach, tak jak na placki ziemniaczane.
  2. Przełóż ziemniaczaną masę na gęste sitko i mocno odciśnij nadmiar płynu. Nie pomijaj tego kroku, bo zbyt mokry zmiocarz może nie dopiec się w środku.
  3. Obierz cebule i pokrój je w bardzo drobną kostkę. Dodaj do odciśniętych ziemniaków. Wbij jajka.
  4. Wsyp obie mąki, dopraw solą i pieprzem. Dokładnie wymieszaj, aż składniki równomiernie się połączą.
  5. Rozgrzej piekarnik do 200 stopni C, ustawiając grzanie góra-dół. Keksówkę o długości ok. 25 cm obficie posmaruj olejem lub smalcem.
  6. Przełóż masę do formy, wyrównaj powierzchnię i wstaw do nagrzanego piekarnika. Piecz ok. 2 godzin, aż wierzch mocno się zarumieni, a środek będzie zwarty. Jeśli powierzchnia zacznie zbyt szybko ciemnieć, przykryj ją luźno folią aluminiową.
  7. Wyjmij zmiocarza z piekarnika, odczekaj kilka minut i pokrój na grube plastry. Podawaj na gorąco.

Podaj pasztet ziemniaczany jak babcia Leokadia

U mojej babci zmiocarz najczęściej trafiał na stół z kaszą i gęstym sosem grzybowym. Szczególnie dobrze pasuje tu kasza gryczana, a sos możesz przygotować ze świeżych lub suszonych borowików lub podgrzybków. Ich wyrazisty aromat świetnie komponuje się z delikatnym smakiem ziemniaków.

Wypróbuj też wersję z sosem mięsnym albo podaj zmiocarza ze świeżym chlebem i podsmażoną cebulką - babci Leosi również i tak się zdarzało go serwować. Jeśli zostanie ci kilka kawałków na następny dzień, pokrój je w plastry i podsmaż na patelni z odrobiną tłuszczu. Zyskają jeszcze bardziej chrupiącą skórkę.