Po wykopkach zawsze najbardziej czekam właśnie na szandar. Świeżo zebrane kartofle aż proszą się wtedy o wykorzystanie w czymś bardziej konkretnym niż zwykłe ziemniaki do obiadu. U mnie szandar ląduje na stole najlepiej z czymś kwaśnym obok i znika z talerzy błyskawicznie. Kojarzy mi się z jesienią, pełnymi workami ziemniaków i kuchnią, w której nie potrzeba wielu składników, żeby zrobić porządne danie.
Szandar kociewski prosto z Pomorza
Szandar to tradycyjny kociewski placek ziemniaczany. W smaku rzeczywiście przypomina placki ziemniaczane smażone na smalcu, ale jest od nich grubszy, bardziej zwarty i zdecydowanie bardziej treściwy. Na zewnątrz powinien być dobrze przyrumieniony, a środek ma pozostać miękki. Charakterystyczny smak i zapach nadaje mu boczek.
Historia tego dania dobrze tłumaczy jego prostotę. Na przełomie XIX i XX wieku ziemniaki stały się jednym z podstawowych produktów na kociewskich stołach. Przygotowywano z nich między innymi placki, kluski, golce oraz szandar, nazywany w części źródeł także żuchlem. Kuchnia regionu była prosta i oparta przede wszystkim na tym, co było łatwo dostępne i pozwalało nasycić całą rodzinę.
Przepis na szandar kociewski
Składniki:
- 1 kg ziemniaków
- 200-250 g boczku
- około 1 płaskiej łyżeczki soli lub do smaku
- około 1/2 łyżeczki mielonego pieprzu
Sposób przygotowania:
- Obierz ziemniaki, dokładnie je umyj i zetrzyj na drobnych oczkach tarki, tak jak przygotowujesz ziemniaki na placki ziemniaczane.
- Przełóż starte ziemniaki na gęste sito albo do czystej ściereczki. Lekko je odciśnij. Nie usuwaj całej wilgoci, bo masa nie powinna być zupełnie sucha, ale pozbądź się nadmiaru płynu.
- Przełóż ziemniaki do miski. Dodaj sól oraz pieprz i dokładnie wymieszaj. Dopraw raczej ostrożnie, zwłaszcza jeśli używasz słonego lub wędzonego boczku.
- Pokrój boczek w cienkie lub średniej grubości plastry. Jeśli ma twardą skórę, usuń ją wcześniej.
- Przygotuj niedużą formę do pieczenia. Jeśli boczek jest bardzo chudy, delikatnie natłuść formę. Przy tłustszym kawałku nie będzie to konieczne, bo podczas pieczenia tłuszcz zacznie się wytapiać.
- Przełóż masę ziemniaczaną do formy i rozprowadź ją równą warstwą. Nie rób zbyt grubego placka, bo jego środek będzie potrzebował znacznie więcej czasu, żeby się dopiec.
- Rozłóż na powierzchni plastry boczku. Ułóż je tak, żeby po pokrojeniu szandara na każdej porcji znalazł się kawałek mięsa.
- Wstaw formę do piekarnika nagrzanego do 200 stopni C. Piecz przez około 40 minut. Pod koniec sprawdź kolor wierzchu. Szandar powinien być mocno rumiany, a jego brzegi wyraźnie przypieczone.
- Jeśli po 40 minutach jest jeszcze blady, zostaw go w piekarniku na kolejnych kilka lub kilkanaście minut. Czas zależy od grubości warstwy ziemniaków i rodzaju formy.
- Wyjmij szandar i odczekaj kilka minut przed krojeniem. Podziel go na prostokątne lub kwadratowe kawałki i podawaj na ciepło.
Potraktuj podstawowy przepis jako najprostszą wersję szandara. W kociewskich przepisach spotkasz też bardziej rozbudowane warianty z cebulą, jajkami, mąką, czosnkiem czy gałką muszkatołową.
Jeśli lubisz bardziej zdecydowany smak, dodaj do ziemniaków drobno startą cebulę albo odrobinę majeranku. Zamiast zwykłego boczku wybierz wędzony, jeśli zależy ci na mocniejszym aromacie. Jeśli chcesz zachować bardzo prosty charakter dania, nie przesadzaj jednak z dodatkami. Największą zaletą tej wersji jest właśnie krótka lista składników. Ziemniaki i boczek powinny grać pierwsze skrzypce.
Z czym podawać szandar kociewski?
Postaw obok coś kwaśnego. Dzięki temu tłustszy boczek i ziemniaki nie będą wydawały się ciężkie. Bardzo dobrze sprawdzą się kiszone ogórki albo surówka z kiszonej kapusty.
Możesz podać również kwaśną śmietanę. Nakładaj ją na talerz obok gorącego kawałka, zamiast przykrywać cały rumiany wierzch. Dzięki temu skórka dłużej pozostanie chrupiąca.
Jeśli szandar ma być głównym daniem obiadowym, dodaj sporą porcję surówki. Jeśli potraktujesz go jako ciepłą przekąskę, pokrój go na mniejsze kwadraty i podawaj bez dodatkowego mięsa. Boczek sprawia, że samo danie jest już wystarczająco treściwe.


Obserwuj nas na Google














