Zupę pieczarkową kocham od zawsze. Od kiedy wyprowadziłam się z domu, pracowałam nad dopracowaniem przepisu tak, by smakowała jak w domu. Udało mi się do tego stopnia, że mama mówi, że moja smakuje jej bardziej niż własna. To żadna magia odpowiedniej „ręki”, a sprytna sztuczka. Przepyszna zupa pieczarkowa wychodzi z brązowych pieczarek - zamień białe na brązowe, a poczujesz różnicę. Są one znacznie bardziej „grzybowe” w smaku niż białe, łagodniejsze. To jednak nie jedyna zmiana, jaką wprowadziłam.
Jak zrobić wyjątkowo pyszną zupę pieczarkową?
W mojej kuchni buteleczka z sosem sojowym jest zawsze na podorędziu i na wyciągnięcie ręki jak pieprz i sól. Oprócz soli i pieprzu dodaję do swojej pieczarkowej właśnie niewielką kapkę tego brązowego „złota”. Kupuję głównie jasny sos - i taki nada się najlepiej. Ciemny jest zwykle intensywniejszy, bardziej słony i łatwiej z nim przeholować, a jasnego w razie niedoboru wystarczy nieco dolać.
Sos nadaje zupie nie tylko słoność, ale też wyjątkowy, poszukiwany przez zawodowych szefów kuchni smak umami (ten, który mają same grzyby, a także np. parmezan czy mięso). Z sosem sojowym zupa pieczarkowa będzie mieć głębszy, bardziej grzybowy smak i aromat.
A jak to robię? Na 2 sposoby:
- gdy nie mam czasu: wlewam 2-3 łyżki sosu sojowego na 5 minut przed zdjęciem zupy z palnika. Tyle wystarczy, by sos oddał swój smak i połączył się z resztą zawartości garnka
- gdy mam więcej czasu: nie wlewam sosu prosto do garnka. Podsmażam pieczarki na maśle (i wtedy sos sojowy dodaję na patelnię). Robię to, zanim dodam je do garnka z zupą. Podobnie postępuję przy zupie ogórkowej ze startymi ogórkami. W takiej wersji grzyby są jeszcze smaczniejsze - i wyciągam z nich jeszcze więcej smaku.
Sos sojowy to wymarzony towarzysz dla wszelkich dań z grzybami. Sosem sojowym doprawiam też klasyczną zupę grzybową, nadzienie pieczarkowe do krokietów czy zapiekanek oraz smażone pieczarki z patelni - lubię takie jeść na kolację z chlebem lub bułeczką.
Przepis na wyrazistą zupę pieczarkową
Składniki:
- 1 i 1/2 litra bulionu warzywnego lub rosołu z wczoraj
- 400 g pieczarek
- 2 średnie marchewki
- 1 cebula
- 2-3 łyżki sosu sojowego
- 2-3 liście laurowe
- 3-5 kulek ziela angielskiego
- 1 łyżeczka suszonego lubczyku
- masło do smażenia
- 1/2-1 szklanka kwaśnej śmietany 18%
- sól i pieprz (najlepiej świeżo zmielony) do smaku
- natka pietruszki do posypania przed podaniem
Sposób przygotowania:
- Obierz i pokrój w kostkę ziemniaki. Marchew pokrój w drobniejszą kosteczkę.
- Posiekaj drobno cebulę i zeszklij na maśle w większym garnku.
- Dodaj marchew i podduś, aż warzywa zmiękną. Od czasu do czasu przemieszaj.
- Zalej bulionem, dodaj liście laurowe, ziele i gotuj ok. 15 minut.
- W międzyczasie pokrój grzyby w średnie plastry i podsmaż na rozgrzanym maśle przez ok. 10 minut, na chwilę przed zdjęciem z ognia doprawiając sosem sojowym. Mieszaj grzyby jak najrzadziej - pozwól, by się zrumieniły.
- Jeśli nie chcesz smażyć grzybów, po 15 minutach gotowania zupy wrzuć je do garnka, dodaj 2-3 łyżki sosu sojowego, lubczyk i gotuj ok. 5-7 minut na średnim ogniu.
- Dopraw do smaku solą, pieprzem, nabierz odrobine gorącej zupy chochelką i wymieszaj ze śmietaną, wlej do zupy partiami, jednocześnie mieszając. W razie potrzeby dopraw jeszcze odrobiną soli, pieprzu lub sosu sojowego.
Podawaj z kluskami lub makaronem. Przed podaniem posyp posiekaną natką pietruszki.
















