Nowy rok dopiero się zaczął, a już udało się trafić na coś, co może całkiem zmienić twoje gotowanie. Szczególnie jeśli lubisz eksperymentować z azjatyckimi smakami, ale niekoniecznie masz czas na długie stanie w kuchni. W Lidlu pojawił się produkt, który może stać się twoim kulinarnym asem w rękawie. Sprawdzi się zarówno na szybki obiad w tygodniu, jak i na zabiegany weekend, kiedy chcesz zjeść coś pysznego bez wielkiego wysiłku. Warto go poznać, zwłaszcza że przygotowanie trwa dosłownie chwilę.

Wok noodles z Lidla – co to jest?

Wok noodles marki Vitasia to gotowy do użycia makaron pszenny, który możesz dostać w Lidlu podczas azjatyckiego tygodnia. Produkt dostępny jest w dwóch wariantach: klasycznym oraz z dodatkiem aromatycznego curry. Wybór zależy od twoich preferencji smakowych: wersja curry ma wyraźnie wyczuwalny, korzenny aromat, więc jeśli nie przepadasz za tymi nutami, klasyczny będzie bezpieczniejszym rozwiązaniem. 

Każde opakowanie kosztuje 5,99 zł, waży 300 g i zawiera dwie osobno zapakowane porcje po 150 g. To bardzo praktyczne, bo możesz przygotować tylko tyle, ile akurat potrzebujesz i nic się nie zmarnuje. Makaron jest wstępnie ugotowany i zgonie z informacją na opakowaniu przeznaczony do szybkiego podgrzania w mikrofalówce. Całość zajmuje od jednej do dwóch minut. Nie masz mikrofalówki? Żaden problem. Ja nie mam, więc wrzuciłam makaron do wrzątku i gotowałam go w nim minutę, a potem odcedziłam i dodałam bezpośrednio na patelnię do reszty składników.

Fot. Redakcja Mojegotowanie.pl

Dlaczego warto sięgnąć po ten makaron z Lidla?

Choć to produkt z kategorii „gotowych” i bardzo szybki w przygotowaniu, nie znaczy, że nie warto po niego sięgać. Wręcz przeciwnie, to świetne rozwiązanie dla osób, które chcą ograniczyć czas gotowania, ale nie zamierzają rezygnować ze smaku.

Makaron ten zawiera przede wszystkim mąkę pszenną, wodę, olej i sól. W wersji curry dochodzą przyprawy i barwniki pochodzenia naturalnego (np. kurkuma), które nadają całości charakterystycznego koloru i smaku. Dzięki temu nie musisz sięgać po gotowe sosy z długą listą składników, bo już sam makaron dostarcza potrawie aromatu.

To naprawdę błyskawiczny sposób na ciepły, domowy posiłek. A co najlepsze, ten makaron smakuje dokładnie tak, jak powinien smakować w azjatyckim daniu. Nie rozpada się, nie klei, jest sprężysty i idealny do dań z woka.

Jak wykorzystać wok noodles z Lidla w kuchni?

Największą zaletą tego makaronu jest jego uniwersalność. Pasuje do wszystkiego: warzyw, mięsa, ryb, sosów na bazie sosu sojowego czy ostrzejszych past typu sambal. Możesz wrzucić go do zupy, podsmażyć z warzywami, dodać do sałatki na ciepło albo przygotować klasyczne stir-fry.

W mojej kuchni świetnie sprawdził się w warzywnym daniu z patelni: z białą kapustą, papryką, marchewką, cebulą i czosnkiem. Pokrojone warzywa podsmażyłam krótko na oleju z dodatkiem sosu sojowego i odrobiny płatków chili. Potem wrzuciłam do tego makaron (wersję curry) i wszystko wymieszałam. Po chwili miałam gotowy sycący obiad. To danie z cyklu: co prawda nie wygląda jak z restauracji, ale jest ekspresowe, pachnące, kolorowe i naprawdę smaczne.

Fot. Redakcja Mojegotowanie.pl

Przepis na ekspresowy makaron z warzywami i jajkiem

Składniki (na 1 porcję):

  • 150 g makaronu wok noodles (klasyczny lub curry)
  • 2 jajka
  • 1 marchewka
  • 1/2 czerwonej papryki
  • 1/8 główki białej kapusty
  • 1/2 cebuli
  • 1 ząbek czosnku
  • 2 łyżki sosu sojowego
  • 1 łyżeczka oleju sezamowego (opcjonalnie)
  • szczypta chili lub pieprzu
  • olej do smażenia

Sposób przygotowania:

  1. Warzywa pokrój w cienkie paski.
  2. Cebulę i czosnek posiekaj.
  3. Na dużej patelni lub woku rozgrzej olej, wrzuć cebulę i czosnek. Po chwili dodaj marchewkę, kapustę i paprykę.
  4. Podsmaż warzywa 5-6 minut, aż zmiękną.
  5. Wbij jajka i szybko wymieszaj, jak przy jajecznicy.
  6. Dorzuć makaron i polej sosem sojowym oraz olejem sezamowym.
  7. Całość smaż jeszcze 1 minutę. Dopraw do smaku i podawaj.

Jeśli szukasz prostego i serio turboszybkiego sposobu na domowe dania z azjatycką nutą, to te 2-minutowe paczuszki zdecydowanie warto mieć w szafce.