Ten przepis łatwo powtórzysz również w zimie, gdy bób jest dostępny głównie w wersji mrożonej. Gotowe danie możesz dodatkowo okrasić kawałkami chrupiącego boczku z patelni - przesmażonymi osobno lub posypać hojnie przesmażonym mięsem mielonym z dodatkiem koncentratu pomidorowego, dzięki czemu zamieni się w porządną potrawkę. Solidnie rozgrzeje w chłodniejszy dzień i, niezależnie od wersji, nasyci. Gwarantuję. Ale wróćmy do wersji letniej, bo teraz bób jest młody i najlepszy.
Jak zrobić duszony bób po węgiersku?
Do tego dania wybieram jak najświeższy i jak najmłodszy bób: z zielonkawą skórką, bez ciemnych „szwów” łączących połówki łupinek, z drobnymi ziarnami. Jeśli ceny bobu świeżego jeszcze za bardzo cię straszą, kup bób mrożony. Ja swój kupuję w Biedronce, czasami w Auchan i jest naprawdę smaczny, a poza tym zwykle młody i drobny. Nie mówiąc już o cenie: torba mrożonego bobu o wadze 500 g kosztuje ok. 7-8 zł, podczas gdy pół kg świeżego póki co (w czerwcu 2026, gdy to piszę), ok. 30 zł. Przekonałam się już, że bób z mrożonki w niczym nie ustępuje sezonowemu.
Bób gotuję do momentu, aż będzie al dente. Powinien stawiać lekki opór pod zębem, a mniejsze ziarna mają wręcz chrupać. Nie obieram go. Jeśli masz czas, możesz lekko ponacinać z obu stron część ziaren tuż po ugotowaniu. Ja tak robię. Wówczas sos z patelni podczas duszenia bobu przenika do środka i całość robi się jeszcze smaczniejsza niż bez tego myku.
Getty/iStock Joao Manita
A wśród dodatków do duszonego bobu prym wiedzie u mnie papryka w 3 odsłonach: świeża, wędzona (słodka) i ostra papryczka (płatki lub 2 suszone chili z nasionkami). Ostrość możesz wyregulować. Aby całość była jeszcze bardziej węgierska w charakterze, podsmaż dodatki do bobu na smalcu. Węgierskie leczo robi się właśnie na tym tłuszczu. Może też być oczywiście olej.
Przepis na bób z papryką
Składniki:
- 500 g bobu (świeżego lub mrożonego)
- 1 cebula
- 4 ząbki czosnku
- 1 czubata łyżeczka mielonej wędzonej papryki w proszku
- 1 średnia lub duża czerwona papryka
- 150 ml bulionu warzywnego
- 1 łyżeczka płatków chili (lub 2 suszone ostre papryczki)
- pieprz i sól do smaku
- 2 łyżki oleju lub 1 łyżka smalcu do smażenia
Dodatkowo, opcjonalnie: posiekana natka lub szczypiorek do podania.
Sposób przygotowania:
- Ugotuj bób w osolonej wodzie, aż będzie al dente - kilka minut krócej niż zwykle. Odcedź i przestudź.
- Pokrój cebulę w piórka lub w kostkę, czosnek w plasterki, paprykę w cienkie paski.
- Rozgrzej na patelni tłuszcz, podsmaż cebulę i paprykę, aż papryka lekko zmięknie, a cebula się zeszkli. Dodaj czosnek, mieloną paprykę, płatki chili i smaż, aż przyprawy i czosnek zapachną (ok. 1-2 minuty). Dodaj bulion, odczekaj chwilę, aż płyn nieco odparuje.
- Wrzuć bób, przykryj pokrywką (ale tak, by zostawić niewielki uchył) i gotuj wszystko razem jeszcze kilka minut, do całkowitego odparowania płynu.
- Posyp ulubioną zieleniną oraz dopraw solą i pieprzem przed podaniem.
Podawaj na gorąco lub na zimno.
W tym sezonie masło i koperek odchodza w niepamięć - przynajmniej u mnie w domu. Bób z patelni po węgiersku to porządny „zawodnik”. Papryka w kilku wersjach robi tutaj robotę, jak mało który dodatek. Jeśli wolisz go w łagodniejszej odsłonie, wypróbuj koniecznie bób po turecku:

















