Pamiętam z lata ten obrazek jak dziś. Mama zgarbiona, siedząca na stołku na balkonie, ze ściereczką na kolanach. Otoczona winoroślą, przez którą przebijają się promienie słońca i migoczą na ścianie pokrytej barankiem. Wyjada bób prosto z garnka i wyciska zielone ziarna z łupiny bezpośrednio do ust. Sama przejęłam od niej taki rytuał kropka w kropkę, ale czasem przypomina mi się, że z tego letniego skarbu można też zrobić sycący obiad „na bogato”. Sięgam wtedy po przepis kataloński ku uciesze mięsożernych domowników.    

Czym kusi bób po katalońsku?

Świeży bób, choć wydawałoby się, że kochają go głównie Polacy, jest popularnym składnikiem hiszpańskiej kuchni. Na Majorce przyrządzają z niego obfity gulasz między innymi z ziemniakami, rzepą, marchewką, mięsem i kluskami. Podczas wakacji w Grenadzie natkniesz się na ziarna w towarzystwie dojrzewającej szynki, mięty i czosnku. A Katalonia słynie jeszcze z innego jednogarnkowego zestawu przysmaków. 

Najbardziej zaciekawiający jest dodatek kaszanki. W oryginalnych przepisach jest to butifarra negra lub morcilla (na zdjęciu poniżej). To hiszpańskie odpowiedniki naszych kiszek, choć różnią się nieco składem. Pierwsza nie zawiera w ogóle kaszy, druga zamiast niej mieści ryż. W polskiej kuchni można bez przeszkód wykorzystać tradycyjną kaszankę, zwłaszcza że jej popularność rośnie w sezonie grillowym i da się ją kupić praktycznie wszędzie.

Oprócz niej w potrawce lądują dwa inne rodzaje mięs – boczek wędzony oraz kiełbasa. Najlepiej wykorzystać chorizo, ale sprawdzi się tak naprawdę każdy rodzaj, pod warunkiem że potrawa zostanie doprawiona papryką. Pomidory nie są składnikiem obowiązkowym, ale dają pyszny efekt, który Polakom skojarzy się z fasolką po bretońsku. 

Bób po katalońsku jest satysfakcjonującym, sycącym, dobrze doprawionym daniem jednogarnkowym, w którym ziarna wbrew pozorom nie giną, a pokazują pełnię potencjału.

Fot. Getty/iStock, Sergej Henzel

Przepis na habas a la catalana

Składniki:

  • 500 g bobu
  • 130 g wędzonego boczku
  • 150 g kaszanki
  • 120 g chorizo
  • 2 cebule dymki
  • 200 g pomidorów
  • 4 ząbki czosnku
  • 2 liście laurowe
  • 2 gałązki rozmarynu
  • dodatkowo: woda lub bulion, oliwa, sól i pieprz

Przygotowanie:

  1. Umyj bób. Nie trzeba go obierać, ale jeśli łupiny ci przeszkadzają, możesz je zdjąć. Pamiętaj jednak, że wtedy musisz liczyć się z tym, że ziarna będą się rozpadać w potrawie.
  2. Posiekaj cebulę. Boczek pokrój w kostkę, a kaszankę i kiełbasę w plasterki. Jeśli nie używasz chorizo, zadbaj o to, żeby doprawić potrawkę słodką papryką (najlepiej wędzoną) i odrobiną chili.
  3. Pomidory sparz, obierz ze skórki i pokrój w kostkę. Czosnek posiekaj lub przepuść przez praskę. 
  4. Rozgrzej oliwę w garnku. Wrzuć boczek. Smaż go przez chwilę, aż wytopi się z niego tłuszcz. Dodaj cebulkę i czosnek oraz rozmaryn i liść laurowy. Podgrzewaj razem przez około 3 minuty.
  5. Wrzuć do garnka pomidory. Poczekaj, aż rozpadną się i trochę odparują. Możesz też wykorzystać koncentrat pomidorowy.
  6. Następnie dorzuć kiełbasę i kaszankę oraz bób. Smaż przez mniej więcej 5 minut. 
  7. Podlej wszystko wodą lub bulionem. Dopraw solą i pieprzem. Gotuj pod przykryciem przez około 30 minut lub do czasu, gdy bób będzie miękki. Serwuj ze świeżym pieczywem.