Na widok grzyba rosnącego na miejskim trawniku raczej mało kto sięgnie po koszyk. Prędzej omija się go bez większego zainteresowania, zakładając, że porządne okazy rosną przecież w lesie. Podgrzybek czerwonawy (Hortiboletus rubellus) skutecznie wymyka się jednak stereotypom. Należy do borowikowatych, wyróżnia się efektownym kolorem, a za dobre sąsiedztwo wystarczą mu stary dąb czy lipa. Co więcej, nie jest tylko ładnym parkowym lokatorem. To grzyb całkowicie jadalny, co potrafi zdziwić nawet speców.

Hortiboletus – krewniacy dobrze znanych borowików

Podgrzybek czerwonawy należy do rodzaju Hortiboletus i rodziny borowikowatych. W starszych atlasach możesz znaleźć go również pod nazwami Boletus rubellus albo Xerocomus rubellus. Klasyfikacja tych grzybów zmieniała się na przestrzeni lat, stąd różne określenia tego samego gatunku.

Sama nazwa rodzaju sporo mówi o jego przedstawicielach. Łacińskie hortus oznacza ogród. Grzyby z tego rodzaju określa się także parkogrzybkami według najnowszej nomenklatury. Rzeczywiście można je spotkać poza kompleksami leśnymi, między innymi w parkach, ogrodach czy na innych trawiastych terenach.

Nie oznacza to jednak, że podgrzybek czerwonawy może wyrosnąć na dowolnym trawniku. Jest grzybem mikoryzowym, czyli żyje w związku z korzeniami drzew. Towarzyszą mu przede wszystkim drzewa liściaste.

Jak wygląda podgrzybek czerwonawy?

Najbardziej charakterystyczny jest jego kapelusz. U młodych owocników może mieć intensywny czerwony, karminowy lub czerwonoróżowy kolor. Z czasem blednie, przez co starsze grzyby są trudniejsze do rozpoznania. Zwykle ma kilka centymetrów średnicy, choć może dorastać do około 10 cm. Początkowo jest wypukły, później staje się bardziej płaski. Podczas bezdeszczowej pogody jego powierzchnia może charakterystycznie pękać.

Tak jak inne borowikowate pod kapeluszem ma rurki zakończone drobnymi porami. Początkowo są intensywnie żółte, z czasem mogą przyjmować zielonkawy odcień. Po naciśnięciu często sinieją.

Trzon jest smukły i żółtawy, często pojawiają się na nim czerwone lub różowawe przebarwienia. Miąższ ma podobny kolor i po przecięciu może miejscami zmieniać barwę na niebieskawą. Takie sinienie nie świadczy samo w sobie o tym, że grzyb jest trujący.

Gdzie rośnie tan parkogrzybek? Nazwa wiele zdradza

Podgrzybek czerwonawy występuje między innymi w lasach liściastych i mieszanych, ale to jego zamiłowanie do bardziej otwartych terenów jest szczególnie ciekawe. Możesz natrafić na niego na skraju lasu, polanie, w parku, ogrodzie czy na zadrzewionym trawniku.

Owocniki pojawiają się przede wszystkim latem oraz wczesną jesienią. Dobrym okresem na poszukiwania jest czas od lipca do września, choć przy sprzyjającej pogodzie można znaleźć je także później. 

Nie spodziewaj się jednak, że każdy parkowy trawnik będzie pełen tych ślicznych kapeluszy. Podgrzybek czerwonawy nie należy w Polsce do najczęściej spotykanych gatunków. Warto uważniej przyglądać się ziemi pod starymi dębami i lipami.

Z czym można go pomylić?

Podgrzybka czerwonawego można pomylić choćby z podgrzybkiem grubosiatkowanym (Hortiboletus engelii) czy jadalnym suchogrzybkiem złotoporym (Xerocomellus chrysenteron). Większe znaczenie ma jednak możliwość pomyłki z gatunkami, których do garnka wkładać nie należy.

Czerwone zabarwienie może przywodzić na myśl borowika żółtoporego (Caloboletus calopus, na zdjęciu poniżej), który jest niejadalny ze względu na bardzo gorzki smak, choć ten jest zwykle masywniejszy, ma jaśniejszy kapelusz oraz charakterystyczny czerwono-żółty trzon z siateczką.

Jeszcze większą ostrożność zachowaj w przypadku gorzkoborowika korzeniastego (Caloboletus radicans) – także niejadalnego, zwykle znacznie większego, o bladym, szarawym kapeluszu i bez typowej czerwieni na całym kapeluszu.

Fot. Adobe Stock, Ivan

Podgrzybek czerwonawy w kuchni

Szczerze, pod względem kulinarnym nie może konkurować z prawdziwkiem czy podgrzybkiem brunatnym. Ma dość delikatny smak i miękki miąższ, dlatego dla wielu pozostaje przede wszystkim grzybem domieszkowym albo ciekawostką.

Jeżeli jednak znajdziesz młode i zdrowe okazy na czystym terenie, możesz wykorzystać je podobnie jak inne podgrzybki. Nadają się do duszenia, suszenia, marynowania oraz do zup i sosów. Ze względu na łagodny smak najlepiej sprawdzają się jako część mieszanki różnych gatunków.

Nie jedz tych grzybów na surowo. Oczyść je i poddaj obróbce termicznej. Jeśli masz ich niewiele, dodaj je do sosu lub zupy razem z innymi jadalnymi grzybami. Niewielkie, jędrne kapelusze możesz również zamarynować.

Porady zawarte w powyższym artykule to jedynie sugestia i nie zastępują profesjonalnej oceny. Jeśli nie jesteś w pełni pewny/pewna, że zebrane grzyby są jadalne, lepiej zrezygnuj z ich spożycia. Pamiętaj, że w razie wątpliwości należy skonsultować się z doświadczonym grzyboznawcą - w stacjach sanitarno-epidemiologicznych pełnią dyżury specjaliści, którzy bezpłatnie ocenią, czy dany grzyb jest jadalny.