Ziemniaki pieczone w piekarniku potrafią być wspaniałe, złote, chrupiące na zewnątrz, miękkie w środku. Ale mogą też być rozczarowaniem: blade, gumowate, bez smaku. Sama długo nie mogłam trafić na sposób, który za każdym razem daje idealny efekt. Aż w końcu znalazłam patent, który z pozoru brzmi dziwnie, ale działa niezawodnie. Co najlepsze, ten składnik masz w domu i prawdopodobnie wsypujesz go rano do mleka albo kaszki dla dziecka.

Sekret chrupiących ziemniaków to nie tłuszcz, nie skrobia, tylko coś prostszego

Ziemniaki to klasyka i w polskiej kuchni trudno się bez nich obyć. Ale jeśli pieczesz je bez żadnych dodatków, często wychodzą miękkie i niezbyt ciekawe. Można je długo podpiekać, można je piec z termoobiegiem, można próbować z bułką tartą. A i tak często kończy się rozczarowaniem.

U mnie zmiana przyszła wtedy, gdy spróbowałam czegoś, co podpatrzyłam u znajomej z pracy. Zamiast bułki tartej czy mąki, do ziemniaków dodała coś, co zazwyczaj trafia do śniadań. Delikatne, drobne granulki, które pochłaniają wilgoć i tworzą cieniutką, chrupiącą warstwę. Nie miałam wtedy wielkich oczekiwań, ale efekt przeszedł wszystko. Ziemniaki były tak dobre, że nie zostało ani jednego.

Od tej pory to mój trik i zawsze się sprawdza, niezależnie od odmiany ziemniaków. Co więcej, możesz dopasować przyprawy do swoich upodobań. Ja lubię wersję z papryką i tymiankiem, ale jeśli wolisz czosnek, rozmaryn albo wędzoną paprykę, droga wolna.

Kasza manna, czyli bohater drugiego planu, który robi całą robotę

Jeśli nie używasz jej regularnie, to pewnie zalega gdzieś w szafce. A szkoda, bo kasza manna ma genialne właściwości. Jest drobna, lekka, a podczas pieczenia przykleja się do ziemniaków i tworzy z przyprawami cienką, złotą panierkę. Wchłania nadmiar wilgoci z ziemniaków, dzięki czemu skórka szybciej się piecze, a środek zostaje miękki.

W przeciwieństwie do mąki nie tworzy twardej skorupy, tylko przyjemną, chrupiącą powłokę, która dobrze trzyma się ziemniaka. A że nie ma intensywnego smaku, pozwala przyprawom grać pierwsze skrzypce.

Nie musisz nic panierować ręcznie. Wystarczy kilka ruchów garnkiem, a wszystko samo się zrobi. Jeśli ziemniaki będą lekko odparowane po gotowaniu, panierka będzie się dobrze trzymać i nie odpadnie w pieczeniu. Tylko ważne, nie przesadź z ilością. Trzy łyżki na kilogram ziemniaków w zupełności wystarczą.

Jak zrobić idealne pieczone ziemniaczki z kaszą manną?

Oto przepis, który możesz zapamiętać po jednym razie. Nie wymaga niczego specjalnego, a daje rewelacyjny efekt.

Składniki:

  • 1 kg ziemniaków
  • 3 łyżki kaszy manny
  • 1 łyżeczka słodkiej papryki
  • 1 łyżeczka tymianku
  • 2 łyżeczki soli (1 do gotowania, 1 do panierki)
  • 1/2 łyżeczki czarnego pieprzu
  • olej do wysmarowania formy

Sposób przygotowania:

  1. Piekarnik nastaw na 250 stopni, góra-dół.
  2. Ziemniaki obierz, umyj i pokrój w ćwiartki lub połówki, w zależności od wielkości.
  3. Zalej je zimną wodą, dodaj łyżeczkę soli i gotuj od momentu wrzenia przez 5 minut. Chodzi o lekkie podgotowanie, nie pełne ugotowanie.
  4. Odcedź ziemniaki i zostaw je w garnku bez pokrywki na kilka minut, muszą odparować.
  5. W misce wymieszaj kaszę manną z przyprawami: papryką, tymiankiem, solą i pieprzem.
  6. Wsyp mieszankę do garnka z ziemniakami, zamknij garnek pokrywką i kilka razy mocno potrząśnij. Kasza manna i przyprawy powinny równomiernie pokryć ziemniaki.
  7. Naczynie żaroodporne lub blachę posmaruj cienko olejem. Wyłóż ziemniaki tak, żeby się nie stykały.
  8. Piecz na środkowej półce przez 30-40 minut, aż będą złote i chrupiące.
  9. Podawaj od razu, z jogurtem, ketchupem, sosem czosnkowym albo po prostu solo.

A po inne ciekawe przepisy kulinarne, zajrzyj na nasz kanał nadawczy. Znajdziesz tam mnóstwo pysznych inspiracji.

Getty/iStock, from_my_point_of_view