Sąsiadka nauczyła mnie, jak sprytnie zrobić ciasto drożdżowe. Dotąd mieszałam je albo ręcznie, albo szpatułką i odstawiałam w misce do wyrośnięcia. Sąsiadka zrobiła coś, co wprawiło mnie w osłupienie, ale gdy wyłożyła cudownie pulchne ciasto na stolnicę i rach-ciach zrobiła z niego pyszny placek z jabłkami, zrozumiałam, że to genialny pomysł. Powiem ci, jak to zrobić i mieć w nosie szorowanie miski i dłoni czy szpatułki po cieście.

Co jest potrzebne do zrobienia ciasta drożdżowego bez brudzenia naczyń?

Tylko spora torebka strunowa, naprawdę. Wystarczy włożyć do niej wszystkie składniki, zamknąć ją i wymiętosić w dłoniach, aby składniki się połączyły. Trzeba to zrobić w odpowiedniej kolejności, ale o tym za chwilę. 

Poza torebką potrzebujesz składniki na ciasto drożdżowe (przykład proporcji niżej) oraz gruby ręcznik frotte, którego zadaniem będzie utrzymywanie ciepła wokół pracujących drożdży. I to wszystko!

Jak zrobić ciasto drożdżowe w torebce strunowej?

Weź torebkę strunową, taką o wysokości równej długości dłoni i szerokości ok. 1,5 dłoni. Otwórz ją, wywiń jej brzegi na zewnątrz, rozszerz i postaw otwartą na blacie. Wsyp 150 g cukru, 10 g suchych drożdży, wlej 400 ml ciepłego mleka. Wbij 2 jajka i wlej 100 g rozpuszczonego masła. Na tym etapie nie dodawaj mąki.

Odwiń brzegi torebki i zamknij ją szczelnie. Chwyć ja jedną ręką za górną część (tam, gdzie jest zamknięcie), a drugą dłonią pougniataj tę część torebki w której znajdują się składniki na ciasto. 

Gdy masa stanie się jednorodna, otwórz torebkę, znowu wywiń brzegi i wsyp do niej mąkę. Na taką ilość mokrych składników, 700 g będzie w sam raz. Odwiń brzegi torebki i znowu ją zamknij. Połóż torebkę na blacie, trzymając jej część z zamknięciem w jednej dłoni. Drugą „poczochraj” torebkę i pougniataj, a potem ugniataj ciasto dwiema dłońmi.

Ciasto zrobi się jednorodne i będzie bez problemu odchodziło od folii. Wtedy ułóż torebkę płasko na desce do krojenia i wyrównaj warstwę ciasta. Przykryj całą torebkę złożonym na pół ręcznikiem i odstaw na godzinę. Po tym czasie ciasto będzie pięknie wyrośnięte. 

Co zrobić z tak przygotowanym ciastem?

Co zechcesz! Otwórz torebkę i pozwól ciastu wylać się na stolnicę lub blat roboczy. Poszturchaj je trochę, a zobaczysz, że wcale nie klei się do rąk. Teraz na przykład wyłóż ciasto na przygotowaną blachę lub do naczynia żaroodpornego - trzeba je najpierw natłuścić. Rozpłaszcz ciasto palcami na całą powierzchnię naczynia.

W ciasto powtykaj np. kawałki jabłka (albo czekolady!); sąsiadka wtykała je w dołki zrobione palcami w cieście. Na koniec posyp cukrem. Wstaw całość do piekarnika i upiecz w 170 stopniach, 40 minut powinno wystarczyć. W piekarniku ciasto jeszcze raz pięknie wyrośnie i apetycznie się zrumieni. I to niezależnie od tego, czy zrobisz z niego placek z owocami czy rogaliki.