Na pierwszy rzut oka wyglądają po prostu jak lekko wybrakowane banany. Ja jednak nie dałam się zwieść i gdy pewnego dnia zobaczyłam czerwone banany w Biedronce, postanowiłam dać im szansę. Kilka dni później z bardzo dojrzałych owoców upiekłam muffinki, które zniknęły szybciej niż klasyczne bananowe. Okazało się, że ta odmiana wcale nie jest kulinarną ciekawostką tylko do podziwiania. Wręcz przeciwnie - świetnie odnajduje się w deserach i wypiekach. Czerwoni kuzyni popularnych bananów to prawdziwa gratka dla smakoszy (i nie tylko!).
Czym różnią się czerwone banany od żółtych?
Po obraniu różnice nie są już tak spektakularne. Miąższ wygląda bardzo podobnie do tego, który znamy z klasycznych bananów, ale smak potrafi zaskoczyć.
Dojrzałe czerwone banany są zwykle nieco słodsze i bardziej kremowe. Wiele osób wyczuwa w nich subtelne malinowe nuty, dzięki czemu świetnie komponują się z deserami. To właśnie ta delikatna owocowa nuta sprawia, że nawet zwykły koktajl czy owsianka zyskują nieco inny charakter.
Adobe Stock, Dante
Nie warto jednak jeść ich zbyt wcześnie. Niedojrzałe owoce są twarde, a skórka bardzo trudno odchodzi od miąższu. W środku przypominają bardziej plantany niż klasyczne banany.
Kilka dni cierpliwości robi ogromną różnicę
Po przyniesieniu z Biedronki nie zjadłam ich od razu. Odłożyłam je na blat i poczekałam, aż skórka lekko zmięknie. Dopiero wtedy owoce nabrały odpowiedniej słodyczy i kremowej konsystencji.
To właśnie bardzo dojrzałe czerwone banany najlepiej sprawdzają się w kuchni. Łatwo się rozgniatają i idealnie łączą z ciastem, dlatego są wręcz stworzone do muffinek czy chlebka bananowego. Warto skropić miąższ odrobiną soku z cytryny. Dzięki temu nie będzie tak szybko ciemniał.
Muffinki wyszły jeszcze lepsze niż z klasycznych bananów
To był właściwie eksperyment. Zamiast zwykłych bananów wykorzystałam czerwone i przygotowałam swoje sprawdzone muffinki.
Efekt naprawdę mnie zaskoczył. Ciasto wyszło wyjątkowo wilgotne, miękkie i długo zachowało świeżość. Delikatnie słodszy smak owoców sprawił, że mogłam użyć nieco mniej cukru niż zwykle.
Choć wypieki to mój numer jeden, czerwone banany mają znacznie więcej zastosowań. Świetnie smakują pokrojone do owsianki, jogurtu naturalnego albo domowej granoli. Można z nich przygotować kremowy koktajl, dodać do naleśników lub wykorzystać jako składnik deserów w pucharkach.
Coraz częściej trafiają także do smoothie i lodów przygotowywanych z mrożonych owoców. Dzięki swojej kremowej konsystencji doskonale zastępują dodatek śmietanki czy lodów.
Czerwone banany nadal nie są tak popularne jak żółte, ale coraz częściej pojawiają się w ofercie większych marketów. Jeśli zobaczysz je w sklepie, nie zrażaj się nietypowym kolorem skórki.


Obserwuj nas na Google














