Niektóre owoce wyglądają tak nietypowo, że trudno uwierzyć, że kryją w środku coś delikatnego i słodkiego. Ten egzotyczny przysmak coraz częściej pojawia się w sklepach, ale wiele osób wciąż nie wie, jak się za niego zabrać. Warto jednak dać mu szansę, bo jego smak potrafi przyjemnie zaskoczyć. Szczególnie wtedy, gdy lubisz owoce soczyste, aromatyczne i dobre zarówno do deserów, jak i lekkich sałatek.

„Włochata truskawka” - co to za owoc?

Rambutan, zwany włochatą truskawką, to tropikalny owoc pochodzący z Azji Południowo-Wschodniej. Należy do tej samej rodziny co liczi i longan, dlatego po obraniu może kojarzyć ci się właśnie z tymi owocami. Rambutan rośnie na drzewach, a sam owoc jest mniej więcej wielkości śliwki lub małego jajka. Jadalny jest miąższ, natomiast skórki nie należy jeść. W środku znajduje się pestka, którą trzeba usunąć albo po prostu obgryźć z niej miąższ.

Rambutan ma czerwoną, różową albo żółtawą skórkę pokrytą miękkimi, włosowatymi wypustkami i stąd właśnie wzięło się jego potoczne określenie, bo z samą truskawką nie ma wiele wspólnego. Sama jego nazwa pochodzi od malajskiego słowa „rambut”, które oznacza „włosy”.

Dlaczego warto go spróbować?

W środku znajduje się jasny, półprzezroczysty miąższ. Jest soczysty, lekko galaretowaty i bardzo orzeźwiający. Smak rambutanu najczęściej porównuje się do połączenia liczi, winogron, gruszki i delikatnej nuty kwiatowej. Dobrze dojrzały owoc jest słodki, ale nie mdły. Ma też lekką kwaskowatość, dzięki której smakuje jak gotowa mieszanka owocowa.

Choć w Europie rambutan wciąż jest mało znany, w krajach Azji Południowo-Wschodniej należy do najpopularniejszych owoców. W sezonie można kupić go niemal na każdym targu, a mieszkańcy jedzą go równie chętnie jak u nas jabłka czy śliwki. Ciekawostką jest również to, że rambutan bardzo często bywa mylony z liczi. Oba owoce są ze sobą spokrewnione, jednak różnią się wyglądem. Liczi ma szorstką, ale gładką skórkę, natomiast rambutan wyróżniają charakterystyczne „włoski”. Wielu smakoszy uważa też, że rambutan jest nieco słodszy i bardziej soczysty od swojego kuzyna.

Rambutan można coraz częściej dorwać w Polsce, a kupując go, zawsze wybieraj owoce jędrne, bez pleśni i bez mocno wysuszonej skórki. Kolor może się różnić w zależności od odmiany, ale zbyt brązowe, pomarszczone sztuki zwykle są już stare. Najlepsze są te, które po naciśnięciu lekko sprężynują. W domu przechowuj je w lodówce, najlepiej nieobrane, bo po zdjęciu skórki szybko tracą świeżość.


Fot. AdobeStock, topntp

Rambutan - zastosowanie w kuchni

W niektórych regionach Azji z rambutanu przygotowuje się dżemy, galaretki, soki, a nawet słodkie sosy do deserów. Świetnie smakuje też na surowo, dobrze schłodzony. Wystarczy naciąć skórkę nożem, rozchylić ją palcami i wyjąć jasny miąższ. Możesz podać go w miseczce z innymi owocami albo zjeść od razu po obraniu.

Bardzo dobrze pasuje do sałatek owocowych. Łącz go z mango, ananasem, pomarańczą, kiwi, winogronami i bananem. Jeśli chcesz przełamać słodycz, dodaj sok z limonki albo cytryny. Rambutan dobrze komponuje się także z miętą, melisą i odrobiną imbiru. Możesz wykorzystać go do deserów z jogurtem naturalnym, serkiem homogenizowanym, bitą śmietaną albo lodami waniliowymi. Świetnie wygląda w pucharkach, bo jego jasny miąższ ładnie kontrastuje z kolorowymi owocami.

Rambutan ciekawie wypada również w daniach wytrawnych. W kuchni azjatyckiej słodkie owoce często dodaje się do sałatek z kurczakiem, krewetkami albo ryżem. Rambutan możesz połączyć z ogórkiem, papryką, sałatą, szczypiorkiem i sosem na bazie soku z limonki. Pasuje także do dań pikantnych, bo jego słodycz łagodzi ostrość chili i imbiru.