Wiosną i latem wielu z nas wypatruje w lasach czy na łąkach rumianku, pokrzywy albo szczawiu. Znacznie mniej osób wie jednak, że równie interesujące rośliny rosną dosłownie pod nogami na osiedlowych trawnikach, przy polnych drogach czy na obrzeżach ścieżek spacerowych. Jedną z nich jest rdest szczawiolistny, nazywany również rdestem kolankowym. Choć dla wielu pozostaje zwykłym chwastem, coraz częściej pojawia się w rozmowach o dzikiej kuchni i naturalnych składnikach. Wszystko za sprawą charakterystycznego smaku, który kojarzy się z młodą rzodkiewką.

Czym jest rdest kolankowy i dlaczego łatwo go przeoczyć?

Rdest szczawolistny (Persicaria lapathifolia) należy do rodziny rdestowatych. To roślina jednoroczna, która występuje bardzo powszechnie w Polsce. Mimo że jest niezwykle pospolita, większość osób nie potrafi jej rozpoznać. Dzieje się tak dlatego, że nie wyróżnia się efektownymi kwiatami ani charakterystycznym pokrojem.

Roślina osiąga zwykle od kilkudziesięciu centymetrów do nawet ponad metra wysokości. Ma wydłużone, lancetowate liście przypominające nieco liście szczawiu, stąd zresztą wzięła się jedna z jej nazw. Łodygi są wyraźnie segmentowane, a w miejscach połączeń tworzą charakterystyczne zgrubienia przypominające kolanka. Od tej cechy pochodzi określenie „rdest kolankowy”.

Kwiaty są drobne, najczęściej różowawe lub białawe, zebrane w smukłe kłosy. Nie rzucają się w oczy, dlatego podczas spacerów większość ludzi mija je bez zastanowienia. Dla ogrodników i rolników rdest bywa nawet problemem, ponieważ szybko się rozsiewa i potrafi pojawiać się w uprawach.

Warto jednak wiedzieć, że od wieków różne gatunki rdestów były wykorzystywane przez mieszkańców Europy i Azji. W czasach, gdy dostęp do warzyw był ograniczony, dzikie rośliny stanowiły ważne uzupełnienie codziennej diety. Dziś wracają do łask za sprawą zainteresowania kuchnią opartą na lokalnych i naturalnych składnikach.

Spotkasz go niemal wszędzie

Jednym z powodów, dla których rdest szczawiolistny jest tak interesującą rośliną, jest jego ogromna zdolność do przystosowywania się do różnych warunków. Spotkasz go praktycznie w całej Polsce.

Najczęściej pojawia się na wilgotnych terenach. Lubi brzegi rowów, obrzeża pól, podmokłe łąki oraz miejsca znajdujące się w pobliżu zbiorników wodnych. Nie oznacza to jednak, że występuje wyłącznie tam. Bardzo często można go zobaczyć również przy drogach gruntowych, na nieużytkach, działkach czy nawet w miejskich zakątkach.

Rdest dobrze radzi sobie zarówno na glebach żyznych, jak i tych nieco uboższych. Szybko kiełkuje, dynamicznie rośnie i równie sprawnie się rozsiewa. Dzięki temu każdego roku można spotkać go w wielu miejscach.

Jednak jeśli planujesz zbiory, unikaj terenów położonych przy ruchliwych drogach, wysypiskach śmieci czy obszarach narażonych na zanieczyszczenia. To uniwersalna reguła dotycząca wszystkich dzikich gatunków wykorzystywanych w kuchni.

Smak rzodkiewki w zieleninie

W młodych częściach rośliny można wyczuć delikatną pikantność i świeżość przywodzącą na myśl rzodkiewkę. Smak jest lekko pieprzny, ale jednocześnie subtelny. Nie dominuje całego dania, lecz potrafi ciekawie je podkreślić.

Bywa wykorzystywany podobnie jak szpinak, szczaw lub pokrzywa, najczęściej po krótkiej obróbce. Niektórzy porównują jego smak także do młodych kiełków rzodkiewki lub łagodniejszych odmian rukoli. 

Najlepsze walory smakowe mają młode liście oraz delikatne pędy. Wraz z wiekiem roślina staje się bardziej włóknista, a jej smak może być mniej przyjemny. Z tego powodu miłośnicy dzikiej kuchni najchętniej sięgają po młode egzemplarze.

Jak wykorzystać rdest szczawiolistny w kuchni?

Rdest szczawiolistny najczęściej traktowany jest jako dodatek smakowy. Nie gra pierwszych skrzypiec na talerzu, ale potrafi nadać potrawom świeżości i lekko pikantnego charakteru.

Świetnym pomysłem jest dodanie młodych liści do jajecznicy. Delikatna nuta przypominająca rzodkiewkę bardzo dobrze komponuje się z jajkami i sprawia, że nawet proste śniadanie nabiera ciekawszego charakteru. 

Można go dodać do twarożku, pasty kanapkowej lub sosu podawanego na zimno. Dodaje świeżości bez konieczności używania dużej ilości przypraw czy ziół. Ciekawie komponuje się również z młodymi ziemniakami, serami oraz warzywami korzeniowymi.