Marynowane grzyby kojarzą mi się ze słoikami ustawionymi rzędem w babcinej spiżarni. Sama przez długi czas przygotowywałam je bardzo podobnie, aż trafiłam na prostą modyfikację tradycyjnej zalewy. Nie zmieniałam octu ani nie kombinowałam z dużą ilością przypraw. Wystarczyło, że inaczej uzyskałam słodki smak. Dzięki temu marynata nadal jest wyrazista i kwaśna, ale pojawia się w niej dodatkowa, przyjemna nuta.

Jak zrobić marynowane grzyby bez cukru?

Zamiast cukru dodaj do zalewy... miód. To właśnie ten składnik jest tutaj najważniejszą zmianą. Na pół kilo świeżych grzybów wykorzystaj aż 10 łyżek. Ilość może wydawać ci się spora, ale pamiętaj, że do marynaty trafia również szklanka mocnego octu. Miód ma złagodzić jego ostrość i stworzyć wyraźny słodko-kwaśny smak.

Najpierw przygotuj 500 g drobnych, świeżych grzybów. Wybieraj jędrne, zdrowe okazy i używaj wyłącznie takich gatunków, które bez żadnych wątpliwości rozpoznajesz jako jadalne. Małe sztuki pozostaw w całości, bo później pięknie prezentują się w słoiczkach. Większe możesz przekroić na dwie lub kilka części. Dokładnie usuń ziemię, igliwie oraz pozostałe zabrudzenia.

Oczyszczone grzyby obgotuj w lekko osolonej wodzie z dodatkiem 1 łyżeczki kwasku cytrynowego. Następnie przełóż je na sito i pozwól im dobrze odcieknąć. W międzyczasie przygotuj czyste, wyparzone słoiki oraz pasujące do nich zakrętki. Nie zostawiaj tej czynności na sam koniec. Gdy zalewa będzie już gorąca, wszystko powinno być pod ręką.

Odcedzone grzybki przełóż do słoików. Układaj je dość ciasno, ale nie dociskaj na siłę, żeby ich nie połamać. Do każdego naczynia dorzuć po kilka całych goździków. Zachowaj przy tym umiar. Goździki są intensywne i powinny jedynie uzupełniać smak miodowej marynaty. 

Przepis na grzyby marynowane z miodem

Składniki:

  • 500 g małych, świeżych grzybów
  • 3 szklanki wody
  • 1 szklanka octu
  • 1 łyżeczka kwasku cytrynowego
  • 10 łyżek miodu
  • 3 łyżeczki soli
  • kilka całych goździków

Sposób przygotowania:

  1. Oczyść dokładnie grzyby. Drobne pozostaw w całości, a większe przekrój na kawałki podobnej wielkości.
  2. Zagotuj osobną porcję lekko osolonej wody i dodaj do niej kwasek cytrynowy. Wrzuć oczyszczone grzyby i obgotuj je. Następnie odcedź je na sicie.
  3. Przełóż grzyby do przygotowanych wcześniej, wyparzonych słoików. Układaj je dość ciasno. Do każdego słoiczka dodaj kilka całych goździków.
  4. Przygotuj zalewę. Wlej do garnka 3 szklanki wody, dodaj 3 łyżeczki soli i zagotuj. Zdejmij garnek z palnika, wlej szklankę octu i dokładnie wymieszaj.
  5. Dopiero teraz dodaj 10 łyżek miodu. Mieszaj, aż całkowicie połączy się z płynem. Nie gotuj już długo marynaty po jego dodaniu.
  6. Gorącą zalewą wypełnij słoiki. Wlej jej tyle, aby wszystkie grzybki znalazły się pod powierzchnią płynu.
  7. Wytrzyj brzegi naczyń do sucha i mocno je zakręć. Po wystudzeniu sprawdź, czy wszystkie wieczka prawidłowo się zassały.

Dlaczego miód pasuje do marynowanych grzybów?

Nie traktuj miodu wyłącznie jako zamiennika białego cukru. Owszem, odpowiada tutaj za słodycz i łagodzi intensywną kwaśność octu, ale jednocześnie wnosi do zalewy własny aromat. W połączeniu z goździkami sprawia, że marynata ma bardziej złożony smak niż najprostsza wersja na wodzie, occie, soli i cukrze.

Nie musisz jednak sięgać po drogi miód o wyjątkowo charakterystycznym aromacie. Sama wybieram łagodny miód wielokwiatowy. Pozwoli zachować równowagę między smakiem grzybów, kwaśnym octem i korzennymi goździkami. Bardzo intensywna odmiana może zdominować delikatniejsze grzybki.

Gotowe słoiki przechowuj w chłodnym i ciemnym miejscu. Po otwarciu trzymaj je już w lodówce. Grzybki podawaj jako dodatek do wędlin, pieczonych mięs, pasztetów czy kanapek. Dobrze sprawdzą się również na świątecznym stole. Przed podaniem odsącz porcję z marynaty, ale nie płucz grzybów. Właśnie słodko-kwaśna zalewa z miodem i goździkami jest tym, co odróżnia je od klasycznych domowych przetworów.

Jakie grzyby najlepiej nadają się do marynowania?

Wybieraj przede wszystkim gatunki o zwartej strukturze, które dobrze znoszą gotowanie i pobyt w zalewie. Do marynowania możesz przeznaczyć między innymi borowiki, podgrzybki, maślaki czy kurki, o ile prawidłowo rozpoznajesz dany gatunek i wiesz, jak należy przygotować go przed spożyciem.

Jeżeli masz większe i mniejsze okazy, postaraj się posegregować je przed gotowaniem. Dzięki podobnej wielkości łatwiej uzyskasz równomierny efekt. Najdrobniejsze grzybki pozostaw w całości. Większe pokrój tak, żeby później wygodnie było wyjąć je ze słoika i podać.

Porady zawarte w powyższym artykule to jedynie sugestia i nie zastępują profesjonalnej oceny. Jeśli nie jesteś w pełni pewny/pewna, że zebrane grzyby są jadalne, lepiej zrezygnuj z ich spożycia. Pamiętaj, że w razie wątpliwości należy skonsultować się z doświadczonym grzyboznawcą - w stacjach sanitarno-epidemiologicznych pełnią dyżury specjaliści, którzy bezpłatnie ocenią, czy dany grzyb jest jadalny.