Jeśli masz ochotę na kanapki, które naprawdę sycą, pasty rybne sprawdzą się idealnie. Nie wymagają długich przygotowań, a przy tym są pełne smaku. Najlepsze wychodzą z ryb bez ości, bo nie musisz martwić się, że coś znienacka stanie ci w gardle. Szprotki, sardynki i tuńczyk po zblendowaniu tworzą gładką, kremową masę, która doskonale rozsmarowuje się na chlebie.
W pastach kanapkowych liczy się wygoda i konsystencja. Gdy sięgasz po ryby bez ości, oszczędzasz czas i masz pewność, że pasta będzie jednolita. Takie ryby łatwo łączą się z nabiałem, warzywami czy przyprawami, a ich smak można bez trudu dopasować do tego, na co akurat masz ochotę.
Szprotki do najprostszych past kanapkowych
Szprotki to jedna z najprostszych i najbardziej klasycznych baz do past. Są miękkie, delikatne i naturalnie tłuste, dzięki czemu nie trzeba dodawać wielu składników, by uzyskać dobrą strukturę. Wystarczy połączyć je z twarożkiem, serkiem kanapkowym albo jajkiem na twardo. Odrobina musztardy, pieprzu i szczypiorku wystarczy, by powstała pasta idealna na śniadanie lub kolację. Świetnie smakuje na chlebie żytnim albo razowym i długo daje uczucie sytości. Gdy używam szprotek na wagę, a nie takich z puszki, usuwam łebki przed przygotowaniem pasty.
Sardynki do intensywnych smarowideł
Sardynki mają wyraźniejszy smak, dlatego dobrze sprawdzają się wtedy, gdy lubisz bardziej intensywne pasty. Po zblendowaniu z jogurtem naturalnym lub śmietaną stają się łagodniejsze, ale wciąż charakterne. Kilka kropel soku z cytryny, odrobina koperku i drobno posiekany ogórek kiszony sprawiają, że pasta jest świeża i bardzo apetyczna. To dobry wybór, gdy chcesz urozmaicić kanapki i odejść od klasycznych wędlin.
Tuńczyk z puszki jako pyszna baza pasty
Tuńczyk z puszki to najbardziej uniwersalna opcja. Ma neutralny smak, dlatego możesz go dopasować niemal do wszystkiego. Świetnie łączy się zarówno z majonezem, jak i z jogurtem, a dodatek awokado sprawia, że pasta jest kremowa i bardziej sycąca. Jeśli lubisz śródziemnomorskie nuty, możesz dorzucić suszone pomidory lub oliwki. Taka pasta dobrze znosi przechowywanie w lodówce, więc bez problemu przygotujesz ją na dwa dni.
Ogólne wskazówki przygotowania past rybnych
Podczas blendowania warto zachować umiar. Pasta powinna być gładka, ale nie całkiem płynna. Najlepiej dodawać mokre składniki stopniowo i sprawdzać konsystencję. Doprawiaj na końcu, bo ryby z puszki często są już słone. Jeśli masa wyjdzie zbyt rzadka, łatwo ją zagęścisz twarożkiem albo jajkiem. Pasty rybne najlepiej smakują na prostym, dobrym pieczywie. Chleb na zakwasie, razowy albo lekko podpieczony tost będą idealną bazą. Wystarczy dodać plaster pomidora, ogórka kiszonego lub liść sałaty i masz kanapkę, która spokojnie zastąpi pełny posiłek.
















