Kiszona kapusta, starta marchewka, odrobina cebuli i kilka przypraw. Tyle wystarczy, żeby przygotować klasyczną surówkę do ryby, kotletów czy pieczonego mięsa. W praktyce jednak nie zawsze smakuje tak dobrze, jak by się chciało. Szkoda kapusty na bylejakość, szczególnie dobrze ukiszonej. Zmieniłam jedną prostą rzecz podczas doprawiania i surówka jest zdecydowanie lepsza.

Zwykły olej zostawiam w szafce. Do kiszonej kapusty wybieram coś ciekawszego

Do surówki z kiszonej kapusty najchętniej dodaję olej smakowy z ziołami i przyprawami. Szczególnie lubię taki z czosnkiem i bazylią. Wystarczy niewielka ilość, żeby zwykła kapusta nabrała zupełnie innego charakteru. Czosnek dodaje jej wyrazistości, a bazylia przyjemnego, ziołowego aromatu.

Sekret tkwi w sposobie przygotowania takich olejów. W wielu z nich przyprawy macerują się przez długi czas. Dzięki temu oddają tłuszczowi swoje aromaty. Taki olej pachnie zdecydowanie intensywniej niż suszone zioła wsypane bezpośrednio do surówki i połączone ze zwykłym olejem.

Dlaczego w ogóle dodaję olej do kiszonej kapusty? Przede wszystkim dla smaku i konsystencji. Tłuszcz delikatnie otula poszatkowane warzywa, łączy aromaty dodatków i łagodzi wrażenie ostrej kwasowości. Dzięki niemu surówka nie wydaje się tak sucha, a jej smak staje się pełniejszy. Na każde 300 g kiszonej kapusty dodaję zwykle 1-2 łyżki oleju. To wystarczy, żeby uzyskać odpowiedni efekt bez wrażenia nadmiernej tłustości.

Czosnek, bazylia, a może chili? Jeden dodatek daje mnóstwo możliwości

W sklepach znajdziesz oleje smakowe z przeróżnymi dodatkami. Oprócz mojego ulubionego połączenia czosnku i bazylii warto wypróbować olej z rozmarynem, tymiankiem, oregano, chili, pieprzem, lubczykiem czy suszonymi pomidorami.

Do tradycyjnej surówki z marchewką i cebulą świetnie pasuje olej z dodatkiem czosnku. Jeśli chcesz uzyskać bardziej ziołowy smak, sięgnij po wersję z tymiankiem albo majerankiem. Olej z chili nada kiszonej kapuście pikantności, a ten z suszonymi pomidorami wprowadzi lekko śródziemnomorski akcent. W podobny sposób zadziała też oliwa z dodatkami - zwana też w sklepach przyprawą na bazie oliwy oliwek. Tego typu produkty ma już w swojej ofercie sporo marek.

Pamiętaj jednak, żeby nie przesadzić z ilością. Na początek dodaj jedną łyżkę, wymieszaj i spróbuj. Intensywność poszczególnych olejów może się znacznie różnić.

Nie tylko do kiszonej kapusty. Tak wykorzystuję oleje z dodatkami w kuchni

Oleje smakowe wykorzystuję również do innych surówek. Często robię też na ich bazie szybkie sosy. Wystarczy połączyć taki olej z musztardą, odrobiną soku z cytryny i przyprawami. Taki olej jest też super bazą smakową do domowego majonezu. Sprawdzi się też do różnych smakowych winegretów.

Zdarza mi się również używać olejów smakowych do pieczenia lub smażenia, na przykład warzyw lub pieczarek. Wybieram wtedy produkty, które producent dopuszcza do obróbki na gorąco. Nie rozgrzewam i nie smażę ich od samego początku zbyt długo bez dodatków, by przyprawy i czosnek w oleju nie zgorzkniały mi na patelni. Gdy tylko poczuję zapach ziół z patelni, dodaję szybko kolejne składniki. Taki olej jest też ciekawym dodatkiem smakowym np. do omletów czy jajecznicy.