Gdy byłam dzieckiem i sieć Auchan dopiero co pojawiła się w Polsce, nazywaliśmy ten sklep żartobliwie „oszołom” ze względu na podobne brzmienie francuskiej wymowy. Ale teraz, gdy odkryłam w nim śniadaniowy rarytas, nie ośmielę się już nigdy wypowiedzieć o nim w sposób, który zakrawa na brak szacunku. Market ma u mnie za ten produkt dozgonne poważanie. Kojarzy się z PRL-em, ale woła z kubeczka zaletami ważnymi dla współczesnego konsumenta.

Na czym polegał fenomen sera topionego z czasów PRL-u?

Podczas rutynowych zakupów w Auchan moją uwagę przyciągnął ser smażony. Nazwa od razu przywołała wspomnienia babci, która robiła takie cudo na patelni. Jest to bowiem smarowidło, które ma długa historię i szczególnie związane jest z czasami PRL-u i wczesnych lat 90. Przynależy też do wielu kuchni regionalnych, między innymi podkarpackiej.

Przez niektórych nazywany jest domowym serkiem topionym, przez innych bardziej fachowo serem zgliwiałym lub, tak jak w przypadku produktu z Auchan, serem smażonym. Ale wszystkie określenia sprowadzają się do jednego punktu. To sprytny sposób na przekształcenie zwykłego twarogu w miękką pastę lub żółty ser. Pozwalał zrobić coś z niczego w czasach niedostatku, wykorzystując łatwo dostępny składnik. 

Twaróg należało połączyć z sodą oczyszczoną. To sprawiało, że biały ser zmieniał konsystencję, zwłaszcza gdy odstawiło się go do „dojrzewania” na cały dzień. Stawał się wtedy lekko płynny, żółtawy i błyszczący. 

Pokłosiem tego zwyczaju jest właśnie ser smażony firmy Sertop, który można dostać w Auchan. Nie tylko przypomina dawne czasy, ale także jest pysznie kremowy i smaczniejszy niż modne wyroby z dużą ilością zbędnych dodatków. Ale to nie koniec zalet. 

Fot. Redakcja MojeGotowanie.pl

Smażony ser z twistem – co znajdziesz w opakowaniu?

Konsystencja i smak samego sera to jedno, ale w kubeczku czeka jeszcze niespodzianka, a mianowicie ziarna czarnuszki. Podczas gdy w PRL-u do zgliwiałego sera dodawało się smażoną cebulę lub czosnek, tutaj gości składnik, który coraz częściej trafia do produktów fit i eko. Wzbogaca posiłek o cenne wartości odżywcze oraz wnosi lekko korzenny, lekko pikantny smak.

To jeszcze nie wszystko, bo producent chwali się, że ser ma 0 g tłuszczu, za to 35 g białka i 156 kcal na opakowanie, które spokojnie wystarczy na górę kanapek. Co czyni ten wyrób gratką dla tych, którzy dbają o swoje odżywianie.

Fot. Redakcja MojeGotowanie.pl

Kilka słów o cenie i dostępności

Ser smażony z czarnuszką można znaleźć w Auchan, ale nie jest to produkt na wyłączność marketu. Jego twórcą jest polska firma Sertop z Tychów, która specjalizuje się w wyrabianiu serów topionych i smażonych. W serii wysokobiałkowej można znaleźć także wersję z kminkiem.

Cena, jaką zapłaciłam w Auchan za opakowanie 170 g, to 5,19 zł. Uważam ją za niewygórowaną jak na autentyczny produkt bez konserwantów i w dodatku z dużą zawartością białka, która jest teraz tak ważnym dla konsumenta kryterium.