Mam słabość do domowych przekładanych biszkoptów i kruchych ciasteczek, ale nie zawsze chce mi się przygotowywać do nich nadzienie od podstaw. Dlatego lubię mieć pod ręką kilka słoiczków czegoś słodkiego. Niedawno podczas zakupów w Dino znalazłam konfiturę, która od razu wydała mi się ciekawsza od klasycznej truskawkowej czy wiśniowej. Zaczęłam wyobrażać sobie, do ilu deserów mogłabym ją wykorzystać. A że na półce stało jeszcze sporo słoiczków, postanowiłam skorzystać z okazji. Wzięłam aż 9, bo nie chciałam później żałować, że ktoś mnie ubiegł.
W Dino wypatrzyłam konfiturę, jakiej zwykle nie mam w spiżarni
Konfitura z ananasa marki Herbapol kosztowała w Dino 8,79 zł. Przyznam, że właśnie smak przekonał mnie do zakupu. Truskawki, maliny, porzeczki czy śliwki to u mnie codzienność, ale ananas w takiej postaci jest znacznie mniej oczywistym wyborem. Zwykle kupuję go w puszce, czasami świeżego, a teraz mogę sięgnąć po jego słodki smak bez obierania, krojenia i wycinania twardego środka.
Ananas ma charakterystyczną, tropikalną nutę i przyjemną kwaskowatość, która świetnie przełamuje słodycz deserów. Właśnie dlatego konfitura z tego owocu tak mnie zainteresowała. Wyobraziłam sobie puszysty biszkopt przełożony kremem, odrobinę owocowego nadzienia i filiżankę kawy. Zaraz potem pomyślałam o naleśnikach, które często robię na śniadanie. Zamiast kolejny raz podawać je z dżemem truskawkowym, mogłabym przygotować coś zupełnie innego.
Do koszyka wkładałam je po kolei, a przy 6 pomyślałam, że chyba trochę przesadzam. Tyle że zaraz przypomniałam sobie wszystkie sytuacje, kiedy podczas pieczenia brakowało mi czegoś do przełożenia ciasta. Dorzuciłam więc jeszcze 3. W drodze do domu torba ciążyła mi bardziej niż zwykle, ale byłam zadowolona ze swojego łupu.
Redakcja MojeGotowanie.pl
Konfitura ananasowa nie tylko do naleśników. Tak wykorzystuję ją do ciast i deserów
Pierwszym pomysłem są oczywiście naleśniki z konfiturą ananasową. Najchętniej łaczę ją z delikatnym nadzieniem twarogowym. Wystarczy rozgnieść twaróg z odrobiną jogurtu naturalnego albo śmietanki, rozsmarować na naleśniku i dodać łyżeczkę konfitury. Całość można zwinąć w rulon lub złożyć w trójkąt. Owocowa słodycz i lekko kwaskowaty twaróg powinny stworzyć naprawdę udany duet. Na wierzch można jeszcze wysypać wiórki kokosowe.
Konfitura z ananasa świetnie pasuje również do przekładania biszkoptów. Szczególnie ciekawie zapowiada się połączenie z kremem śmietankowym, mascarpone lub kremem kokosowym. Cienką warstwę konfitury można rozprowadzić na blacie ciasta, a następnie przykryć ją kremem. Taki owocowy akcent przełamie słodycz masy i doda deserowi bardziej egzotycznego charakteru. Warto tylko pamiętać, żeby nie nakładać nadzienia zbyt grubo, ponieważ blaty mogą się przesuwać przy krojeniu.
Mam też pomysł na kruche ciasteczka przekładane konfiturą. Wystarczy upiec małe maślane krążki, posmarować połowę owocowym nadzieniem i przykryć pozostałymi. Po kilku godzinach ciasteczka delikatnie zmiękną od konfitury. Takie słodkości chętnie przygotowałabym na weekend, zwłaszcza gdy spodziewam się gości.
Kolejny pomysł to rogaliki z ciasta francuskiego z ananasowym środkiem. Gotowe ciasto kroję na trójkąty, na każdy nakładam niewielką porcję konfitury, zwijam i piekę do zarumienienia. Ważne, żeby nie przesadzić z ilością nadzienia, bo podczas pieczenia może wypłynąć. Po ostudzeniu wystarczy oprószyć rogaliki cukrem pudrem i deser gotowy.
Ananasowe słoiczki przydadzą mi się również do sernika na zimno. Na spód z herbatników i masła wystarczy wyłożyć masę serową, a na wierzchu rozprowadzić cienką warstwę konfitury. Szczególnie dobrze będzie pasowała do masy z dodatkiem wanilii lub kokosa. Podobnie można wykorzystać ją w deserach podawanych w pucharkach, przekładając jogurt grecki, pokruszone ciasteczka i konfiturę.
Nie zamierzam jednak rezerwować całego zapasu wyłącznie do pieczenia. Łyżeczka konfitury ananasowej może odmienić zwykłą owsiankę, ryż na mleku albo kaszę mannę. Chętnie dodam ją też do tostów francuskich czy gofrów z bitą śmietaną.


Obserwuj nas na Google













