Dobry chleb poznaję przede wszystkim po smaku. Lubię taki, który nie jest przesadnie puszysty i po przekrojeniu nie przypomina miękkiej gąbki. Powinien mieć konkretny miąższ, lekko kwaśny aromat i dobrze smakować nawet wtedy, gdy położysz na kromce tylko masło.

Właśnie takiego pieczywa szuka sporo osób podczas codziennych zakupów. Problem w tym, że określenia „wiejski”, „rustykalny” czy „tradycyjny” na etykiecie nie zawsze mówią wiele o samym chlebie. Dlatego ciekawsze jest spojrzenie na to, z czego rzeczywiście został przygotowany. I tutaj jeden z wypieków dostępnych w Lidlu zwrócił uwagę Pauliny Ihnatowicz.

Ekspertka wskazała najlepszy chleb z Lidla

Chodzi o chleb żytni bez drożdży na zakwasie. Paulina Ihnatowicz w opublikowanym nagraniu powiedziała wprost, że to właśnie on „zdecydowanie wygrywa”.

Bochenek waży 450 g i kosztuje 3,45 zł. To daje około 7,67 zł za kilogram. Jeśli szukasz więc zwykłego chleba na codzienne kanapki, nie jest to produkt, za który trzeba zapłacić kilkanaście złotych jak za bochenek z rzemieślniczej piekarni.

Z kulinarnego punktu widzenia wybór jest ciekawy przede wszystkim ze względu na charakter tego pieczywa. To nie jest lekki, bardzo puszysty bochenek przypominający pszenną bułkę. Żyto i zakwas dają zupełnie inny efekt. Miąższ jest bardziej zwarty i wilgotny, a smak wyrazisty, z charakterystyczną kwaskową nutą.

Ta lekko kwaśna nuta i zwarty, wilgotny miąższ przywodzą na myśl prawdziwy wiejski chleb na zakwasie. Taki, który ma wyrazisty zbożowy smak, konkretną strukturę i dobrze smakuje nawet bez wymyślnych dodatków. Posmaruj kromkę masłem, dodaj szczyptę soli i właściwie niczego więcej nie potrzeba.

Skład też jest krótki: 43 proc. mąki żytniej, 42 proc. zakwasu żytniego przygotowanego z mąki żytniej i wody, woda, sól oraz słód pszenny.

 

Bez drożdży, za to na zakwasie. To czuć w smaku

Najważniejsza różnica ujawnia się po pierwszym kęsie. Pieczywo żytnie na zakwasie ma smak trudny do pomylenia z klasycznym jasnym chlebem. Jest bardziej zdecydowane, lekko kwaśne i ma mocny zbożowy aromat.

Zakwas wpływa również na strukturę bochenka. Jeśli na co dzień wybierasz lekkie pieczywo pszenne, pierwsza kromka może wydać ci się cięższa i bardziej wilgotna. W tym przypadku właśnie o taki efekt chodzi.

Różnicę między pieczywem na zakwasie a tym przygotowanym na drożdżach widać już podczas jego robienia. Drożdże pozwalają ci znacznie przyspieszyć cały proces. Ciasto zwykle wyrasta szybciej i łatwiej uzyskać z niego lekki, puszysty bochenek. Zakwas potrzebuje więcej czasu i cierpliwości. W zamian daje chleb o bardziej zwartym miąższu, charakterystycznym aromacie i wyraźnej, lekko kwaśnej nucie. To właśnie ten smak tak mocno kojarzy się z tradycyjnym wiejskim pieczywem.

Z czym jeść chleb żytni na zakwasie?

To pieczywo najlepiej łączyć z dodatkami, które nie giną przy mocniejszym smaku żyta. U mnie świetnie sprawdza się klasyczna kromka z masłem, ogórkiem kiszonym i szczypiorkiem. Bardzo dobrze pasują też twarożek z rzodkiewką, pasta jajeczna, śledź z cebulką czy dojrzewający ser.

Jeśli wolisz ciepłe śniadania, zrób grzanki. Posmaruj kromkę niewielką ilością masła, połóż na niej ser i zapiecz. Na koniec dodaj pomidora, pieprz i szczypiorek. Kwaśniejszy smak chleba dobrze przełamuje tłustość roztopionego sera.

Takie pieczywo pasuje też do zup. Kromka żytniego chleba obok żurku, kapuśniaku, krupniku czy zupy grzybowej smakuje bardzo swojsko. Lubię również pokroić starsze kromki w kostkę, skropić oliwą i podsmażyć na patelni. Powstają wyraziste grzanki, które można wrzucić do kremu z pieczarek albo dyni.