Szynka pieczona to danie, które wydaje się proste, ale w praktyce łatwo je zepsuć. Dlatego warto sięgnąć po sprawdzony sposób, dopracowany w najmniejszych szczegółach. Ewa Wachowicz pokazuje, że sukces nie zależy od jednego triku, tylko od kilku dobrze przemyślanych etapów – od wyboru mięsa, przez marynatę, aż po odpowiednią temperaturę pieczenia.

Zacznij od mięsa – bez tego nie będzie efektu

Zanim w ogóle pomyślisz o przyprawach czy piekarniku, skup się na tym, co najważniejsze, czyli na samej szynce. To moment, którego nie warto traktować po macoszemu, bo nawet najlepsza marynata nie uratuje słabego mięsa.

Wybierając szynkę, zwróć uwagę przede wszystkim na jej jakość. Najlepiej, jeśli mięso jest soczyste, zwarte i pozbawione ścięgien oraz kości. Dzięki temu łatwiej się upiecze równomiernie i nie będzie sprawiało problemów przy krojeniu. Taka szynka po upieczeniu będzie miękka, a plastry będą wyglądały estetycznie na świątecznym stole.

Dobrze też sięgnąć po mięso z pewnego źródła. Jeśli masz taką możliwość, wybieraj szynki pochodzące z hodowli, gdzie zwierzęta karmione są naturalnie. To naprawdę przekłada się na smak. Mięso ma wtedy głębszy aromat i lepszą konsystencję, co odczujesz już przy pierwszym kęsie.

Marynata – dzięki niej budujesz cały smak

Marynowanie przed pieczeniem to nie jest dodatek, tylko konieczność, jeśli zależy ci na wyrazistym smaku. Dzięki temu przyprawy i dodatki wnikają w głąb mięsa, a nie zostają tylko na powierzchni. Efekt jest taki, że każdy jego kawałek smakuje tak samo dobrze.

Możesz wykorzystać różne składniki – zioła, przyprawy, sok z cytrusów itp. W przypadku przepisu Ewy Wachowicz kluczowe jest jednak konkretne połączenie smaków, które daje ciekawy, słodko-wytrawny efekt. To właśnie ono sprawia, że szynka nie jest banalna.

Bardzo ważny jest też czas. Nie próbuj skracać tego etapu. Minimum to kilka godzin, ale jeśli możesz, zostaw mięso w marynacie na całą noc. Wtedy wszystko dobrze się przegryzie, a aromaty będą wyraźniejsze. Zwróć uwagę na jeszcze jedną rzecz – mięso powinno być dobrze pokryte marynatą. Najlepiej przechowywać je w zamkniętym naczyniu, żeby nie traciło wilgoci i zapachu. 

Temperatura pieczenia – klucz do soczystości mięsa

Pani Ewa zwraca uwagę na coś bardzo konkretnego – pieczenie powinno odbywać się etapami. Najpierw wstaw szynkę do piekarnika nagrzanego do 180 stopni C i piecz ją bez przykrycia przez około 20 minut. Ten etap jest krótki, ale bardzo ważny. Dzięki temu mięso „zamyka się” z zewnątrz i zaczyna tworzyć się apetyczna warstwa.

Potem obniż temperaturę do 120 stopni C, przykryj naczynie i piecz mięso dalej przez 3-4 godziny. To właśnie wtedy dzieje się najważniejsze, czyli mięso powoli mięknie i nabiera soczystości.

Nie przyspieszaj tego procesu. Niska temperatura i długi czas sprawiają, że szynka nie wysycha. Zamiast tego pozostaje delikatna i pełna smaku. Warto też pamiętać, żeby piec ją, ta jak Ewa Wachowicz, czyli razem z marynatą. Dzięki temu mięso dodatkowo nasiąka aromatem i nie traci wilgoci. 

Przepis na szynkę pieczoną Ewy Wachowicz

Składniki:

  • 1 kg szynki wieprzowej bez kości
  • 1 łyżka oliwy
  • sól
  • pieprz
  • 1 łyżeczka majeranku
  • 3 ząbki czosnku

Marynata:

  • 3 cebule
  • 1/2 szklanki soku jabłkowego
  • 1 łyżka sosu Worcester
  • 5 ziaren ziela angielskiego
  • 3 liście laurowe

Sposób przygotowania: 

  1. Mięso skrop oliwą, oprósz solą i pieprzem. Dodaj majeranek i natrzyj przeciśniętym przez praskę czosnkiem. Przełóż do zamykanego naczynia.
  2. Cebulę pokrój w piórka, przełóż do miski. Wlej sok jabłkowy i sos Worcester. Dodaj ziele angielskie oraz liście laurowe. Wymieszaj i przełóż do mięsa.
  3. Przykryj i wstaw do lodówki na kilka godzin, najlepiej na całą noc.
  4. Zamarynowaną szynkę przełóż do brytfanki razem z marynatą. Piecz przez około 20 minut w temperaturze 180 stopni C bez przykrycia. Następnie przykryj i piecz dalej przez 3-4 godziny w temperaturze 120 stopni C.

Smacznego!

Źródło porad i przepisu: www.ewawachowicz.pl