Gulasze i sosy powinny być odpowiednio gęste. Rzadkie rozlewają się po talerzu, zamiast otulać mięso i inne składniki. Przez lata zagęszczałam je mąką lub śmietaną, ale powiem szczerze, że więcej było z tym kłopotów nić pożytku. Mąka często tworzyła niesmaczne grudki, które później pieczołowicie przecierałam przez sito. Natomiast śmietana lubi się warzyć, mimo że zawsze hartuję ją w gorącym sosie. Dlatego, gdy poznałam ten trik, aż przyklasnęłam z radości. Bez grudek, problemów i kombinacji. 

Metoda ziarenkowa do zagęszczania sosów i gulaszy

Nazwałam tę metodę ziarenkową od ziarenek ryżu, które stanowią jej podstawę. Nie od dziś w końcu wiadomo, że ryż ma właściwości zagęszczające. Zawiera on sporo skrobi, którą uwalnia podczas gotowania, a ta naturalnie zagęszcza potrawę. Jednak używam go w nieco inny sposób. Jako że nie chcę, by w moim aksamitnym sosie pływały ziarenka ryżu, blenduję je na gładką pastę. Dzięki temu sos pozostaje jedwabisty, a jednocześnie gęsty w punkt.

Jak krok po kroku zagęścić sos i gulasz ryżem?

Masz tutaj dwie opcje. Pierwsza zakłada, że nie masz w lodówce ugotowanego ryżu. Zrób wtedy tak.

  1. Do rondelka wsyp 2 łyżki surowego ryżu. 
  2. Zalej go niewielką ilością wody i ugotuj do miękkości.
  3. Ugotowany ryż powinien wchłonąć całą wodę. Jeśli tak się nie stało, odcedź go.
  4. Następnie odmierz 2 łyżki ryżu i przełóż je do miski.
  5. Dodaj do niego 2-3 łyżki sosu albo wody z gulaszu (możesz dać więcej, jeśli będzie ci łatwiej się miksować) i zmiksuj całość na gładką masę.
  6. Przelej ją do garnka z sosem lub gulaszem. Gotuj przez parę minut, by skrobia się uwolniła i zagęściła sos.
  7. Jeśli po tym czasie twój sos, jest jeszcze za rzadki, dodaj do niego jeszcze kilka łyżek zmiksowanego ryżu.

Jeśli masz w lodówce ugotowany ryż możesz od razu przejść do 4 kroku.

Dlaczego to mój ulubiony patent na zagęszczanie sosów i gulaszy?

Powodów jest kilka. 

  • Po pierwsze, ryż jest bardzo delikatny w smaku. W związku z czym nie zmienia charakteru potrawy jak śmietana czy mąka. 
  • Po drugie, nie ma tu ryzyka, że coś się nie uda. Sos się nie zwarzy ani nie powstaną w nim grudki.
  • Po trzecie, ryż mam niemal zawsze w domu i kosztuje grosze.

Dodatkowo, gdy nie chce mi się gotować ryżu, dorzucam go do garnka surowy i gotuję razem z pozostałymi składnikami. Robię tak szczególnie przy gulaszach, w których nie zależy mi na aksamitnej konsystencji, a ziarenka ryżu dodają całości smaku. 

A po inne pyszne triki np. na zagęszczanie młodej kapusty, zajrzyj na nasz kanał redakcyjny. Znajdziesz tam mnóstwo ciekawych inspiracji, a także wspaniałe wiosenne przepisy.