Kiedy coś wygląda głupio, ale działa, wcale nie jest głupie. Takiego założenia trzymam się nie tylko w kuchni. Sos do gulaszu to połowa sukcesu. Musi być gęsty i dobrze oblepiać mięso, bo przecież zupa gulaszowa to co innego. W nagłej potrzebie i przy braku innej alternatywy wpadłam na sposób, który nie tylko zagęszcza, ale i podbija smak.

I nie, nie chodzi o banalną zasmażkę, mąkę rozpuszczoną w wodzie ani o śmietanę. Zrobienie zasmażki wymaga osobnej patelni, podgrzewania tłuszczu i ciągłego mieszania. Tu odpadają kolejne gary do umycia - sposób jest szybki, praktyczny i „czysty”.

Serek topiony - nieoczywisty sposób na gęsty i kremowy sos

Serek topiony do gulaszu jeden z tych trików, który wydaje się być świętokradztwem (zwłaszcza dla starszego pokolenia), ale efekt potrafi zaskoczyć. W końcu wiele osób używa też serka do zup-krem czy wręcz robi z niego kremową zupę serową. Pamiętam, że taki przepis był hitem w latach 90.

Serek topiony w gulaszu działa na dwóch poziomach: zagęszcza sos i nadaje mu aksamitną, kremową konsystencję. A do tego świetnie łączy się z mięsem, nie maskując jego smaku.

Jak to działa? Pod koniec gotowania wystarczy dodać 1-2 serki topione, najlepiej te w kostkach albo w plastrach, ale pokrojone na mniejsze kawałki. Gulasz powinien być gorący, ale jedynie pyrkać, nie wrzeć jak szalony. Chodzi o to, by serek rozpuścił się powoli. Mieszaj dokładnie na małym ogniu, aż ser całkiem się rozpuści i połączy z sosem. Możesz też wcześniej zahartować serek, czyli rozpuścić go w kilku łyżkach gorącego sosu z garnka i dopiero wtedy dodać do reszty.

Dzięki temu gulasz zyskuje gęsty sos, który nie rozwarstwia się nawet po podgrzaniu następnego dnia. Smak mięsa staje się bardziej wyrazisty, a całość przyjemnie kremowa. Ten trik najlepiej sprawdza się w gulaszach z kurczaka, wieprzowiny albo z dodatkiem pieczarek. Na ok. 400 ml sosu wystarczy jeden serek (czyli jakieś 50 g), ale możesz oczywiście dostosować ilość do własnych upodobań.

Jeśli nie przepadasz za serkiem topionym, ale zależy ci na podobnym efekcie, spróbuj dodać łyżkę serka mascarpone. Działa podobnie, choć smak jest nieco delikatniejszy.

Jak dobrać odpowiedni serek topiony do gulaszu?

Na półkach sklepowych znajdziesz mnóstwo serków topionych: kremowe, z szynką, ziołami, z pieczarkami, z papryką. Do zagęszczania gulaszu najlepiej sprawdzą się te najprostsze, bez zbędnych dodatków: klasyczne kremowe albo np. gouda. Dzięki temu nie zdominują smaku dania, tylko go podkreślą.

AdobeStock Yulia

Jeśli robisz gulasz z dodatkiem grzybów, śmiało możesz sięgnąć po serek z pieczarkami. Wzmocni smak potrawy i sprawi, że całość będzie bardziej spójna. Do gulaszu wieprzowego czy z karkówki dobrze pasują serki o pełniejszym smaku, np. z dodatkiem cebuli. Ostrożnie z wariantem z szynką - może dać niepotrzebnie sztuczny posmak.

Zwróć uwagę na skład serka - im krótszy, tym lepiej. Lepiej wybrać prosty produkt, który naprawdę wniesie coś do dania. Tego typu produkt nie jest żadnym kulinarnym „grzechem”. To wciąż ser, ale po prostu wyprodukowany inaczej niż tradycyjny żółty.

Co jeszcze można zagęścić serkiem topionym?

Możesz użyć serka topionego do zagęszczania sosu pieczarkowego, sosu koperkowego do klopsików albo do potrawki z kurczaka z białym sosem, marchewką i groszkiem. Dobrze sprawdzi się też w sosach warzywnych, np. na bazie cukinii, dyni czy kalafiora. Dzięki temu sosy nabierają delikatnej, kremowej konsystencji bez konieczności dodawania śmietany.

Jeśli robisz jednogarnkowe dania z kaszą, ryżem (np. risotto) albo makaronem, możesz pod koniec gotowania dodać kawałek serka. Zadziała jak spoiwo. Jeśli chcesz podrasować smak, dodaj odrobinę musztardy lub przypraw, które dobrze łączą się z nabiałem, np. gałkę muszkatołową, słodką paprykę czy tymianek.