Na udane wypieki składa się wiele czynników, których trzeba dopilnować w kuchni. Najpierw należy przesiać mąkę, a potem dobrze oddzielić białka od żółtek, aby z tych pierwszych móc ubić idealnie sztywną pianę. Właśnie tu jednak często pojawia się problem i mimo najlepszych chęci i najmocniejszego miksera, piana po prostu nie trzyma się tak, jak powinna. W czym tkwi błąd? Wiele osób zapomina o 1 banalnie prostej, ale kluczowej czynności jeszcze przed rozpoczęciem ubijania.
Dlaczego białka nie chcą się ubijać?
Zanim jednak przejdziemy do rozwiązania, najpierw zatrzymajmy się jeszcze na chwilę na przyczynie problemu. Wiele osób wciąż nie wie, dlaczego białka nie chcą im się ubijać, a zwykle wynika to z małych niedopatrzeń. Po pierwsze, często za szybko dodajemy cukier, a wtedy delikatne białka są zbyt mocno obciążone i po prostu nie dają się już tak ładnie ubić. Lepiej więc najpierw ubijać pianę solo, a dopiero gdy zacznie już sztywnieć, stopniowo dodawać do niej po trochu cukru, dalej miksując.
Nie wolno jednak miksować za długo, bo to właśnie jest druga częsta przyczyna problemów ze stabilizacją piany. W tym przypadku więcej wcale nie znaczy lepiej, ponieważ zbyt długo ubijane białka zaczynają puszczać wodę i tracą sztywność.
Kolejny popularny błąd to używanie za mocno schłodzonych białek. Wiele osób myśli, że im zimniejsze, tym lepsze, więc celowo wyciąga jajka prosto z lodówki tuż przed planowanym pieczeniem, a to niestety wróży klapę już na samym początku. Znacznie lepiej ubijają się białka w temperaturze pokojowej, dlatego tak ważne jest, aby wcześniej rozplanować przygotowywanie wypieków i wyjąć jajka z lodówki z odpowiednim wyprzedzeniem.
Na koniec zostaje jeszcze coś, co mocno utrudnia ubijanie piany z białek, a mianowicie jakikolwiek tłuszcz. Gdy nasza miska będzie miała w środku choćby małe resztki tłuszczu, ze sztywnej piany zostanie tylko frustracja, ale jest na to rozwiązanie. Wystarczy zrobić przed ubijaniem 1 rzecz z miską, którą polecają najlepsi cukiernicy. To banalnie prosty myk, który często ratuje wypieki.

Fot. AdobeStock, Aleksandra
Prosty trik na idealnie sztywną pianę z białek
Aby piana z białek za każdym razem wychodziła perfekcyjnie, profesjonalni cukiernicy często przecierają miskę odrobiną octu. Początkowo może się to wydawać dziwne, ale chodzi tu o to, aby porządnie odtłuścić naczynie.
Nie trzeba się bać, że w pianie będzie potem wyczuwalny posmak czy zapach octu, ale jeśli nie chcesz ryzykować, możesz też sięgnąć po odrobinę soku z cytryny. Działanie będzie podobne, a ewentualny posmak znacznie lepiej pasujący do wypieków. Taki kwaśny akcent dodatkowo pomoże ustabilizować pianę, więc ma tutaj podwójnie dobroczynne działanie, a samo przetarcie miski zajmuje dosłownie parę sekund.
Spodobał ci się ten trik i szukasz większej ilości takich prostych, ale skutecznych porad? Koniecznie dołącz do naszego kanału nadawczego na Messengerze, a tam nic się nie ominie.

















