Ciasto biszkoptowe jest jednym z moich ulubionych wypieków, bo nie dość, że ma cudowną, puszystą konsystencję, to służy mi jako baza do najróżniejszych deserów i tortów. Dlatego przygotowuję biszkopt bardzo często i za każdym razem udaje mi się perfekcyjny bez proszku do pieczenia. Jaki jest mój sekret?

ABC ubijania piany i zasada „spirali” 

Zacznijmy od początku, bo wszystkie etapy są ważne. Po pierwsze, białka nie mogą mieć w sobie ani odrobiny żółtka (dlatego bardzo ważne jest ich staranne oddzielenie po rozbiciu skorupki oraz dokładne umycie i wytarcie do sucha miski, w której planujesz pianę ubijać). Po drugie powinny mieć temperaturę pokojową (w odróżnieniu od śmietanki kremówki), dzięki czemu piana będzie stabilniejsza. Gdy wiem, że będę piec biszkopt, jajka z lodówki wyjmuję minimum 3 godziny wcześniej i pozwalam im odtajać na blacie kuchennym. 

Po trzecie, gdy ubijam pianę zawsze trzymam się zasady „spirali”. Chodzi o to, żeby białka ubijać mikserem tylko w jedną stronę, czyli właśnie kręcąc spiralę w wybranym kierunki. To sprawia, że szybciej zamieniają się w jednolitą, puszystą pianę, która na dodatek jest trwalsza i nie opada. Dodawanie cukru powinno przebiegać stopniowo (nie syp całego cukru od razu do piany, tylko porcjami) i nie od początku ubijania, tylko pod koniec. 

Jak zrobić idealnie puszysty i wyrośnięty biszkopt bez proszku do pieczenia?

Biszkopt bez proszku do pieczenia rośnie właśnie dzięki pianie z białek, która działa na delikatną masę jak naturalny spulchniacz. Dlatego trzeba ją umiejętnie ubić i nie przesadzić z tym ani w jedną, ani w drugą stronę. Jak wygląda perfekcyjnie ubita piana? Jest sztywna i lśniąca, nie sucha. Żeby sprawdzić, czy to już jest właściwy moment na przerwanie ubijania, wystarczy sprawdzić, jak zachowuje się piana na mieszadełkach miksera. Wyciągnij je z miski, powoli odwróć (pianą do góry) i zobacz, czy tworzy ostre szczyty oraz ma charakterystyczny połysk. To dwie najważniejsze oznaki, że możesz wyłączyć mikser i połączyć pianę z resztą składników ciasta biszkoptowego. 

Fot. Getty/iStock, gorchittza2012

Moje dodatkowe rady 

Dalsze etapy przygotowania biszkoptu też rządzą się ważnymi zasadami, jeśli chcesz, żeby masa była dobrze napowietrzona i pięknie urosła w piekarniku. Mieszając ubitą pianę z żółtkami, nadal używaj miksera, ale zmniejsz jego obroty. Kiedy dodajesz do masy mąkę, rób to bardzo delikatnie - odłóż mikser i zrób to silikonową szpatułką, zagarniając nią mąkę i ostrożnie włączając ją do reszty pulchnej masy. 

Podczas pieczenia biszkoptu nigdy nie otwieraj ani nawet nie uchylaj na chwilę piekarnika, bo ryzykujesz, że ciasto siądzie. Żeby utrwalić efekt wyrośniętego ciasta biszkoptowego, polecam też trik z rzucaniem nim o podłogę. Serio, to działa! Gorący biszkopt, od razu po wyjęciu z piekarnika, upuść w formie z wysokości około 30 cm. Musisz to zrobić kierując go równo w dół aby przypadkiem nie przewrócił się na drugą stronę. 30 cm to nieduża odległość, więc nic mu nie grozi. Zyskasz pewność, że pęcherzyki powietrza uniosą się i pozostaną na górze, a ciasto nie opadnie po wystudzeniu

Jeśli spodobały ci się moje rady i triki, zapraszam cię serdecznie na nasz redakcyjny kanał messenger. Znajdziesz tam mnóstwo innych skutecznych porad oraz sprawdzonych przepisów, które przydadzą ci się przed Wielkanocą.