Szarlotka to ciasto, które niby każdy zna i każdy piecze, ale nie każdemu wychodzi idealna. U mnie przez lata największym problemem była warstwa jabłek. Raz za wodnista, innym razem za sucha. No i ten sok, który wylewa się z owoców podczas pieczenia i zamienia dolną część ciasta w mokrą gąbkę. Aż któregoś dnia postanowiłam spróbować starego patentu, który pamiętam jeszcze z domu. Mama dodawała kisiel do jabłek.

Kisiel do jabłek na szarlotkę

Jeśli jeszcze nie używałaś kisielu do jabłek, możesz się zastanawiać, czy to nie za dużo kombinowania. Sama miałam wątpliwości. Ale wystarczy jeden raz, żeby zobaczyć różnicę. Kisiel w proszku zawiera przede wszystkim skrobię ziemniaczaną lub kukurydzianą, to właśnie ona działa jak zagęstnik. Dzięki niej jabłka po upieczeniu są zwarte, trzymają kształt, nie rozpływają się i nie rozjeżdżają po cieście.

Nie chodzi tu o to, żeby owoce zamienić w galaretkę, tylko by delikatnie je otulić czymś, co pochłonie nadmiar soku i lekko je „sklei”. Ta otoczka jest tak delikatna, że nazywam ją lekką mgiełką. A najlepsze jest to, że pod wpływem ciepła kisiel podkreśla smak jabłek.

Poza tym w kisielu znajdziesz też naturalny aromat owocowy i lekki cukier. Jeśli wybierzesz kisiel np. cytrynowy, malinowy czy wiśniowy, możesz ciekawie podbić smak jabłek. Ja najczęściej sięgam po cytrynowy. świetnie przełamuje słodycz, dodaje jabłkom świeżości i sprawia, że nawet najbardziej pospolite jabłka smakują, jakby były zebrane prosto z sadu.

Dodatkowa zaleta? Tak przygotowane jabłka dużo lepiej zachowują się w cieście. Nie rozmiękczają spodu, nie wyciekają bokami i nie wymagają długiego odparowywania.

Jak dodać kisiel do jabłek?

Składniki:

  • 1,5 kg jabłek (najlepiej szara reneta, antonówka, boskoop)
  • 40 g kisielu w proszku (czyli jedno standardowe opakowanie)
  • 1 łyżka cukru (opcjonalnie, jeśli jabłka są bardzo kwaśne)
  • cynamon do smaku (niekoniecznie, ale ja zawsze dodaję)
  • sok z połowy cytryny (żeby jabłka nie ściemniały)

Sposób przygotowania:

  1. Obierz jabłka, usuń gniazda nasienne i pokrój w cienkie plasterki lub zetrzyj na grubych oczkach tarki.
  2. Skrop je sokiem z cytryny i ewentualnie dodaj cukier i cynamon. Wymieszaj dokładnie.
  3. Wsyp kisiel w proszku, cały, bez rozpuszczania, i bardzo dokładnie wymieszaj z jabłkami. Nie martw się, jeśli proszek na początku będzie widoczny. Podczas pieczenia zniknie, wchłonie sok i stworzy tę słynną „lekką mgiełkę”.
  4. Wyłóż jabłka na ciasto kruche.
  5. W wersji na gorąco (np. do jabłecznika na kruchym spodzie) możesz też wrzucić jabłka na patelnię i podgrzać kilka minut na małym ogniu, aż się podsmażą. Zdejmij je z ognia po kilku minutach, wsyp do nich kisiel i wymieszaj. To daje jeszcze lepszy efekt „trzymania formy”.

Jaki kisiel wybrać i co jeszcze warto wiedzieć

Jeśli zależy ci tylko na zagęszczeniu i nie chcesz zmieniać smaku jabłek, wybierz kisiel bezsmakowy albo waniliowy. Ale jeśli lubisz eksperymenty, przetestuj różne wersje smakowe. Malinowy doda słodyczy i lekkiej kwasowości, wiśniowy głębi, a cytrynowy świeżości. Ja unikam czerwonych proszków, bo zmieniają kolor jabłek.

Pamiętaj też, że jabłka muszą mieć trochę soku, żeby kisiel mógł zadziałać. Jeśli trafisz na bardzo suche owoce, możesz dodać łyżkę-dwie wody lub soku jabłkowego. I odwrotnie, jeśli jabłka są bardzo soczyste, dodaj łyżeczkę więcej kisielu, żeby zachować odpowiednią konsystencję.

Po inne ciekawe triki i przepisy, zajrzyj na nasz kanał nadawczy. Znajdziesz tam mnóstwo pysznych inspiracji.