Szarlotka to jedno z tych ciast, które zawsze kojarzy się z domowym ciepłem, zapachem cynamonu i owocową słodyczą. Każdy ma swoją ulubioną wersję, czy to z kruchym, czy biszkoptowym spodem, z masą jabłkową o różnej konsystencji. Ja od jakiegoś czasu stosuję pewien mały trik, który pozwala mi na uzyskanie idealnie zwartej, gęstej masy, która nie sprawia problemów przy krojeniu i nie sprawia, że ciasto pływa w wodzie. Zamiast tradycyjnego zagęszczania jabłek mąką lub kaszą manną, używam słodkiego proszku.

Sekret suchej galaretki

Chyba każdemu z nas zdarzyło się, że po upieczeniu szarlotki spodnia warstwa ciasta była zbyt wilgotna, a jabłka, mimo że pyszne, sprawiały, że ciasto nie trzymało formy. Co więcej, niektóre przepisy sprawiają, że masa jabłkowa, po upieczeniu, jest zbyt rzadka, co zaburza równowagę między soczystymi owocami a chrupiącym spodem. Wtedy właśnie wkracza moja tajna broń, czyli galaretka. Tak, dobrze słyszycie, to ona sprawia, że jabłka do szarlotki stają się gęste, ale wciąż soczyste, a cała masa nie wypływa, tworząc idealną strukturę.

Jak działa galaretka i metoda „na łyżeczkę”

Galaretka, choć w pierwszej chwili może się wydawać nietypowym składnikiem do szarlotki, pełni w tym przypadku funkcję zagęstnika. Kiedy dodajemy ją do jabłek sprawia, że masa nie traci swojej konsystencji, nawet po długim czasie. Co ważne, galaretka nie tylko zagęszcza, ale także nadaje delikatnej słodyczy, idealnie balansując kwasowość jabłek. Efekt? Spód ciasta nie nasiąka wilgocią, a masa pozostaje zwarta, bez ryzyka, że coś się rozleje.

Metoda „na łyżeczkę” polega na tym, że na każde jabłko daję jedną łyżeczkę suchej galaretki. Jeśli przygotowuję więcej jabłek, po prostu przeliczam ilość i dodaję galaretkę proporcjonalnie. Warto pamiętać, że galaretka w proszku ma dużą moc zagęszczającą, więc nie potrzeba jej dużo. Zwykle jedna łyżeczka na jedno jabłko wystarcza.

Jak dodać galaretkę krok po kroku?

  1. Najlepsze do szarlotki będą jabłka twarde i kwaskowate, jak np. antonówka czy szara reneta. Dzięki nim nadasz ciastu odpowiednią równowagę smakową.
  2. Obierz jabłka, usuń gniazda nasienne i pokrój je na cienkie plasterki. Im cieńsze kawałki, tym szybciej się upieką i lepiej połączą z galaretką.
  3. Teraz kluczowy moment. Wybierz galaretkę o neutralnym smaku, najlepiej cytrynową lub pomarańczową, która doda świeżości, ale nie przyćmi smaku jabłek. Wsyp 1-2 łyżki suchej galaretki na każde 4-5 jabłek. Dokładnie wymieszaj, aby całość równomiernie się połączyła.
  4. Przygotowaną masę jabłkową wyłóż na spód (ja często wybieram kruchy lub półkruchy spód, który świetnie trzyma formę). Wstaw ciasto do piekarnika i piecz je w temperaturze 180°C przez około 40-45 minut, aż jabłka będą miękkie, a wierzch złocisty.
  5. Po wyjęciu z piekarnika, pozwól ciastu wystygnąć. Galaretka podczas studzenia zastyga, a masa jabłkowa staje się gęsta, a równocześnie sprężysta.

Jakiej galaretki użyć?

Do jabłek najlepiej pasują galaretki o delikatnych, owocowych smakach, które nie zdominują całości. Jak wspomniałam, cytrynowa lub pomarańczowa galaretka to świetne opcje. Jeśli jednak zależy ci na intensywniejszym owocowym smaku, można wybrać galaretkę malinową czy truskawkową, pamiętając jednak, że jej smak będzie bardziej wyrazisty i zmieni nieco kolor całego nadzienia.

Do zagęszczania jabłek w szarlotce możesz też użyć galaretki, ale pamiętaj o kilku zasadach. Agar jest silniejszym zagęstnikiem niż tradycyjna galaretka z żelatyną, dlatego wystarczy go mniej, około ½ łyżeczki na jedno jabłko. Ważne jest, aby nie dodawać agaru do zbyt gorących jabłek, bo agar zaczyna żelować w niższej temperaturze, co może sprawić, że zastygnie zbyt szybko. Agar da bardziej zwartą i sprężystą konsystencję, więc jeśli lubisz gęstą, mniej soczystą masę, będzie to świetny wybór.