Już nieraz przekonałam się, że leśne jagody są wyjątkowo delikatne. Wystarczy chwila nieuwagi, a zaczynają puszczać sok, mięknąć i pokrywać się pleśnią. Kiedyś po prostu wkładałam je do lodówki w reklamówce albo szczelnie zamkniętym pojemniku. Skutek był taki, że po dwóch dniach nadawały się najwyżej do koktajlu.
Wszystko zmieniło się, gdy podpatrzyłam moją teściową. Co roku zbiera własne jagody w lesie i zawsze wraca z pełnymi koszykami. Zauważyłam, że nawet po kilku dniach jej owoce nadal wyglądają świeżo, są jędrne i nie rozpadają się podczas przesypywania. Zapytałam ją o sekret i od tamtej pory stosuję dokładnie tę samą metodę. To naprawdę drobiazg, ale robi ogromną różnicę.
Nie popełniaj tego błędu zaraz po przyniesieniu jagód do domu
Największym błędem jest wkładanie do lodówki wilgotnych jagód. Nawet niewielka ilość wody sprawia, że owoce znacznie szybciej miękną i zaczynają się psuć. Dlatego do lodówki wkładaj wyłącznie suche jagody.
Jeżeli owoce były myte, poczekaj, aż całkowicie wyschną. Jeszcze lepiej wstrzymaj się z myciem do momentu, kiedy będziesz je jeść lub dodawać do deseru. Dzięki temu ich skórka pozostanie nienaruszona, a wilgoć nie stworzy idealnych warunków do rozwoju pleśni.
Tak przechowuj jagody w lodówce. Ten trik stosuje moja teściowa
Sekret tkwi nie tylko w tym, aby owoce były suche.
- Zanim schowasz jagody do lodówki, dokładnie je przebierz. Usuń wszystkie listki, igliwie, drobne gałązki i inne leśne zanieczyszczenia. Przy okazji odłóż owoce miękkie, pęknięte, zgniecione albo takie, które zaczynają puszczać sok. Do przechowywania wybierz wyłącznie jędrne, zdrowe jagody. Wystarczy kilka uszkodzonych owoców, aby znacznie przyspieszyć psucie się całej partii.
- Przełóż jagody do płytkiego pojemnika wyłożonego papierowym ręcznikiem. Papier wchłonie ewentualną wilgoć, która mogłaby pojawić się podczas przechowywania. Dzięki temu owoce pozostaną suche przez dłuższy czas.
- Pamiętaj również, aby nie zamykać pojemnika szczelnie. Jagody potrzebują dostępu powietrza. Świetnie sprawdzi się pudełko z lekko uchyloną pokrywką, sitko ustawione w misce.
To właśnie ten prosty patent od lat wykorzystuje moja teściowa. Kiedy pierwszy raz zobaczyłam jej sposób, wydawało mi się, że to nic szczególnego. Dopiero po kilku dniach zauważyłam, że jej jagody nadal były jędrne, podczas gdy moje zdążyły już zmięknąć. Teraz robię dokładnie to samo i spokojnie przechowuję owoce nawet przez pięć dni.
Jaki pojemnik wybrać?
Najlepiej wybierz szeroki i płytki pojemnik, a nie wysoki. Dzięki temu jagody nie będą naciskały na siebie własnym ciężarem. Im mniej warstw owoców, tym mniejsze ryzyko, że te znajdujące się na spodzie zostaną zgniecione i zaczną puszczać sok. Jeśli masz dużo jagód, lepiej podziel je na dwa mniejsze pojemniki niż wsypywać wszystko do jednego wysokiego.
Idealnie, jeśli uda ci się ułożyć owoce w jednej warstwie. Gdy nie jest to możliwe, możesz zrobić dwie cienkie warstwy, przekładając je papierowym ręcznikiem. Papier pochłonie nadmiar wilgoci i ograniczy kontakt owoców ze sobą.
Znaczenie ma również materiał pojemnika. Bardzo dobrze sprawdza się szkło, ponieważ nie przejmuje zapachów i łatwo utrzymać je w czystości. Równie dobrym wyborem będzie plastikowy pojemnik spożywczy, pod warunkiem że nie zamkniesz go szczelnie. Najważniejsze jest to, aby powietrze mogło swobodnie krążyć. Dlatego pokrywkę pozostaw lekko uchyloną lub wybierz pojemnik z otworami wentylacyjnymi.
Moja teściowa często w ogóle nie przekłada jagód do ozdobnych pojemników. Jeśli kupi owoce w plastikowym pudełku z otworami, po prostu wykłada jego dno papierowym ręcznikiem i wkłada je do lodówki. Gdy przynosi jagody z lasu, najczęściej rozsypuje je do szerokiego szklanego naczynia. Sama zaczęłam robić dokładnie to samo i zauważyłam, że owoce znacznie dłużej pozostają jędrne, nie sklejają się i nie robią się mokre od spodu. Z dobrze przechowywanych jagód zrobisz najlepszy farsz do pierogów. Przepis znajdziesz na naszym kanale nadawczym.


Obserwuj nas na Google














