W lipcu leśne jagody mają swoje 5 minut - i to niemal dosłownie, bo sezon jest bardzo krótki. Wszyscy nabierają apetytu na jagodzianki, kruche ciasta z jagodami, pierogi i przetwory, a cukiernie oraz piekarnie skupują owoce niemal na bieżąco. Wiele osób rusza też na targi i do przydrożnych sprzedawców z myślą o własnych wypiekach, bo trudno wyobrazić sobie lato bez świeżych jagód. 

Tak duży popyt sprawia, że konkurencja między sprzedawcami jest ogromna. Niestety, właśnie wtedy najłatwiej natknąć się na nieuczciwe praktyki, które mogą znacznie uszczuplić portfel. Jedną z najpowszechniejszych jest tzw. downsizing - sprzedaż produktów w nieco mniejszych niż zwykle opakowaniach za tę samą cenę, co wcześniej, znany również wielu producentom (np. czekolady). Ten chytry haczyk zaczęli stosować też sprzedawcy jagód.

Sprzedawcy chytrzy jak szczwane lisy

Jagody najczęściej sprzedawane są w słoikach określanych jako litrowe. Problem w tym, że nie każdy pojemnik rzeczywiście ma litr. Zdarza się, że sprzedawcy oferują słoiki o pojemności 0,8 lub 0,9 litra, przedstawiając je jako pełny litr. Dla kupującego różnica nie zawsze jest widoczna na pierwszy rzut oka, zwłaszcza gdy pojemnik jest wypełniony po same brzegi. W rezultacie płacisz cenę za litr, a do domu zabierasz wyraźnie mniej owoców. Przy wyższych cenach oznacza to po prostu przepłacenie za każdą porcję jagód.

Jak nie dać się nabrać?

Najłatwiej uniknąć takiej sytuacji, zabierając na zakupy własny słoik lub wiaderko, którego pojemność znasz. W wielu domach nadal stoją klasyczne słoiki o pojemności 0,9 lub 1 litra, a informację o ich objętości często znajdziesz wytłoczoną na spodzie. Poproś sprzedawcę o odmierzenie jagód właśnie do własnego słoika. Wtedy nie będzie miejsca na nieporozumienia związane z jego wielkością.

Możesz też sprawdzić pojemność danego słoika sprzedawcy. Często jest ona wybita na jednej ze ścianek, przy dnie lub na spodzie:

Redakcja MojeGotowanie.pl Zdjęcie własne

Jeszcze prostszym rozwiązaniem jest zakup na wagę. Wystarczy zapytać, czy sprzedawca może sprzedać jagody w kilogramach zamiast na litry. Taki sposób rozwiewa wszelkie wątpliwości. Przy zakupie jagód warto pamiętać o jeszcze jednej rzeczy. 

Litr kilogramowi nierówny. O tym wielu kupujących zapomina

Jeśli kupujesz na wagę i chcesz otrzymać ilość odpowiadającą litrowemu słoikowi, poproś o około 600 gramów owoców do własnego naczynia po wcześniejszym wytarowaniu wagi. Dzięki temu łatwo porównasz ceny i unikniesz nieporozumień.

Jagody bywają też sprzedawane w kobiałkach. Przed zakupem i zanim skalkulujesz sobie, czy podana cena odpowiada deklarowanej zawartości i podanej cenie, warto wiedzieć, że do jednej kobiałki mieści się przeważnie ok. od 1,5 do 2,5 kg jagód. W przeliczeniu na litry w łubiance wychodzi od 2,5 do 4 litrów owoców. 

Kupując owoce przez internet w swojej okolicy, warto również zwracać uwagę na treść ogłoszeń. Im dokładniej sprzedawca opisuje pojemność lub wagę, tym łatwiej ocenić, za co rzeczywiście płacisz.

Ile kosztują dziś leśne jagody? Uważaj na wyjątkowo tanie oferty

Ceny leśnych jagód są obecnie bardzo zróżnicowane. W internetowych ogłoszeniach najtańsze oferty można znaleźć na Śląsku, gdzie deklarowany litr kosztuje około 15-17 zł. W województwie opolskim pojawiają się ogłoszenia po około 20 zł, przy czym sprzedający uczciwie informują, że oferują słoik o pojemności 0,9 litra, choć wypełniony z górką.

Na drugim końcu są oferty z Warszawy i województwa pomorskiego, gdzie za litr trzeba zapłacić nawet 40-50 zł. Coraz więcej osób proponuje także zbiór na zamówienie, a takie oferty nierzadko okazują się korzystniejsze cenowo.

Wyjątkowo niska cena powinna jednak zapalić lampkę ostrzegawczą. Zanim zdecydujesz się na zakup, upewnij się, jaką pojemność ma słoik albo poproś o sprzedaż na wagę. Najbezpieczniej kupować również od sprawdzonych sprzedawców z dobrymi opiniami, którzy jasno informują o ilości sprzedawanych owoców. Dzięki temu sezon na jagody zakończy się pysznymi wypiekami i przetworami, a nie pustym portfelem.