Polacy kochają pierogi, ale nawet największy fan ziemniaczano-serowego lub grzybowego nadzienia od czasu do czasu ma ochotę na kulinarną odmianę. Właśnie dlatego warto zajrzeć do zamrażarek Biedronki, gdzie chowają się chinkali. By je wydobyć, trzeba trochę pogrzebać wśród zimnych paczuszek, ale pierożki są warte „wykopalisk”. Gruzińskie sakiewki z mięsnym farszem wymagają jedynie garnka z wrzątkiem i kilkunastu minut cierpliwości. Zapomnij o godzinach spędzonych przy stolnicy. Ja wynoszę ich przy każdej wizycie w sklepie tyle, że ekspedientka odprowadza mnie podejrzliwym wzrokiem.
Czym są chinkali i dlaczego są konkurencją dla polskich pierogów?
Chinkali to jeden z najbardziej rozpoznawalnych przysmaków kuchni gruzińskiej. Na pierwszy rzut oka przypominają duże pierogi, jednak różnią się zarówno wyglądem, jak i farszem oraz sposobem jedzenia. Charakterystyczne sakiewki z cienkiego ciasta mają u góry ozdobne fałdki, a w środku kryją nie tylko nadzienie, ale również aromatyczny bulion.
To właśnie soczyste wnętrze sprawia, że chinkali zdobyły popularność daleko poza Gruzją. Tradycyjnie farsz przygotowuje się z mięsa, cebuli i przypraw, a podczas gotowania w środku tworzy się esencjonalny wywar. Dlatego najpierw delikatnie odgryza się kawałek ciasta i wypija bulion, dopiero później zjada resztę pierożka.
Wyrób dostępny w Biedronce zachowuje charakterystyczny kształt i inspirację oryginalnym daniem, ale w wersji mini. To ciekawa alternatywa dla osób, które chciałyby spróbować gruzińskiej kuchni bez wizyty w restauracji.
Co znajdziesz w pierożkach z Biedronki?
Farsz składa się przede wszystkim z mięsa wieprzowego i wołowego. W środku znajdują się również między innymi cebula, czosnek i suszona pietruszka, a także kolendra i kminek, które nadają całości charakterystyczny aromat kojarzący się z kaukaską kuchnią. Farsz jest niezwykle soczysty, ale nie sprawia wrażenia tłustego.
Delikatne ciasto zostało przygotowane klasycznie, z mąki pszennej. Produkt jest głęboko mrożony i nie wymaga wcześniejszego rozmrażania. To oznacza, że można wrzucić go prosto do garnka z wrzącą wodą. To świetny patent obiadowy „na czarną godzinę”.
Fot. Redakcja MojeGotowanie.pl
Jak przygotować chinkali na ekspresowy obiad?
Najpierw zagotuj około 3 litrów osolonej wody. Następnie wrzuć do niej zamrożone pierożki i poczekaj, aż wypłyną na powierzchnię. Od tego momentu gotuj je na średnim ogniu przez około 14 minut.
Po ugotowaniu najlepiej wyjmować chinkali delikatnie łyżką cedzakową, by nie uszkodzić cienkiego ciasta. Gruzińskie sakiewki warto podawać od razu po przygotowaniu.
Najprostsza pomysł na dodatki to odrobina masła i świeżo zmielony pieprz. Pierogi świetnie smakują również z kwaśną śmietaną albo jogurtem naturalnym z dodatkiem czosnku i koperku. Miłośnicy ostrzejszych smaków mogą sięgnąć po adżikę (czyli gruziński sos paprykowy) lub pikantny sos pomidorowy.
Gdzie ich szukać i ile kosztują?
Gruzińskie chinkali znajdują się w zamrażarkach Biedronki, wśród innych mrożonych pierogów. To produkt marki Mooroz, firmy, która specjalizuje się w mrożonych wyrobach mącznych. Co ciekawe, obok można znaleźć także litewskie kołduny wieprzowo-wołowe, azjatyckie pierożki z mięsem z kurczaka oraz pielmieni z różnymi rodzajami farszu.
Standardowa cena opakowania o masie 400 g wynosi 10,99 zł. Ja akurat trafiłam na promocję drugi produkt 72 proc. taniej, więc wzięłam zapas. Warto rozglądać się w Biedronce za podobnymi promocjami, bo można kupić praktycznie gotowy obiad za niecałe 7 zł.


Obserwuj nas na Google














