Jeszcze kilka lat temu trudno było znaleźć w Polsce coś więcej niż klasyczną matchę. Dziś na sklepowych półkach i w ofertach internetowych pojawia się coraz więcej produktów inspirowanych Japonią, a jednym z najciekawszych jest sakura latte. Choć przyciąga wzrok pudroworóżowym kolorem, nie jest wyłącznie efektowną bohaterką zdjęć. To napój o subtelnym smaku, który można przygotować na kilka sposobów, a jego bazę wykorzystuje się również w cukiernictwie. Tylko patrzeć, jak młodzież zacznie swój ukochaną zieloną herbatę nazywać krindżem i przerzuci się na róż.
Sakura – jeden z najważniejszych symboli Japonii
Słowo „sakura” oznacza po japońsku kwiat wiśni. To jeden z najważniejszych symboli Japonii, kojarzony z nadejściem wiosny i krótkotrwałym pięknem natury. Co roku miliony osób uczestniczą w hanami, czyli tradycji podziwiania kwitnących drzew wiśniowych. Nic więc dziwnego, że motyw sakury od lat pojawia się również w kuchni.
Wbrew pozorom napój nie przypomina soku wiśniowego. Dominuje w nim delikatny, lekko kwiatowy aromat z subtelną słodyczą i kremowym wykończeniem. To smak znacznie subtelniejszy niż przy klasycznych propozycjach owocowych.
Sakura latte najczęściej przygotowuje się na bazie mleka oraz proszku lub syropu z kwiatu wiśni. W zależności od przepisu dodaje się espresso albo całkowicie z niego rezygnuje, dlatego japoński trend można postrzegać zarówno jako alternatywę dla kawy, jak i pomysł na łagodny napój bez kofeiny.
Charakterystyczny różowy kolor nie zawsze pochodzi wyłącznie z kwiatów wiśni. Producenci często wykorzystują także naturalne barwniki, takie jak burak czy czerwone owoce, dzięki którym napój zyskuje intensywniejszy odcień.
Nie tylko latte. Niezwykły potencjał proszku sakura
Jeszcze do niedawna sakura latte można było spróbować głównie w specjalistycznych kawiarniach. Dziś coraz łatwiej kupić sproszkowany kwiat wiśni, co pozwala przygotować napój w domu.
Wystarczy wymieszać go z gorącym lub zimnym mlekiem i dokładnie spienić, by uzyskać kremowe latte. Niektóre mieszanki zawierają już odrobinę cukru i aromatów, inne mają prostszy skład i pozwalają samodzielnie dopasować poziom słodyczy.
Na tym jednak możliwości się nie kończą. Proszek sakura, podobnie jak matcha, coraz częściej trafia także do domowych deserów. Można dodawać go do:
- serników na zimno,
- kremów do tortów,
- lodów śmietankowych lub waniliowych,
- panna cotty,
- ciastek i muffinek,
- naleśników,
- kremów do makaroników lub eklerek,
- bitej śmietany czy lukru.
Niewielka ilość wystarcza, by nadać deserom delikatny różowy kolor i subtelny kwiatowy aromat. Dzięki temu nie trzeba stosować sztucznych barwników, by uzyskać efektowny wygląd.
Gdy rywale połączą siły
Choć sakura latte często występuje samodzielnie i stanowi konkurencję dla modnych napojów, wielu baristów chętnie łączy je z matchą. Tak powstaje dwukolorowe sakura matcha latte, które przyciąga uwagę kontrastem zieleni i różu.
Sekret tkwi w odpowiednim nalewaniu składników. Na dole szklanki znajduje się różowa warstwa sakury z mlekiem, a na wierzch delikatnie trafia przygotowana wcześniej matcha. Dzięki różnej gęstości płynów przez chwilę pozostają one oddzielone, tworząc charakterystyczny efekt dwóch kolorów.
Po wymieszaniu napój zyskuje zupełnie nowy charakter. Wyrazista, lekko roślinna goryczka matchy przełamuje delikatną słodycz sakury, dzięki czemu całość staje się bardziej złożona w smaku.
Fot. Adobe Stock, Ika Rahma
Sakura latte na gorąco lub na zimno
Choć sakura latte można przygotować jak klasyczną kawę, latem popularniejsza staje się wersja mrożona. Do wysokiej szklanki trafiają kostki lodu, zimne mleko oraz rozpuszczony wcześniej proszek lub syrop z kwiatów wiśni. Jeśli napój ma zawierać kofeinę, espresso dodaje się na końcu. Efektem jest orzeźwiający napój o delikatnym, kremowym smaku.
Coraz częściej przygotowuje się również warianty z mlekiem owsianym, kokosowym lub migdałowym, które dobrze komponują się z kwiatowym aromatem sakury. Niektórzy dodają także odrobinę wanilii, by napój był jeszcze bardziej deserowy.


Obserwuj nas na Google














