Smak tych buraczków jest wyrazisty, słodko-kwaśny i mocno aromatyczny. Dobrze komponuje się z konkretnymi, domowymi daniami. Nie musisz też ścierać kilku kilogramów warzyw na tarce (choć możesz, jeśli chcesz). Pokrój je po prostu w plastry (najlepiej w rękawiczkach, polecam), przełóż do słoików i zalej gorącą zalewą pełną aromatycznych, korzenno-pikantnych nasionek. Na przetwory z tego przepisu kup najlepiej niewielkie lub średnie buraki podobnej wielkości. Takie są smaczniejsze i wszystkie podgotują się w podobnym czasie.

Przepis na kociewskie buraczki do słoików

Składniki:

  • 4-4,5 kg buraków podobnej wielkości (najlepiej niewielkich)
  • 1,5 l wody
  • 1 łyżka soli
  • 1 szklanka octu
  • 600 g cukru
  • 2 opakowania nasion kminku
  • 1-2 liście laurowe
  • 4 ziarna ziela angielskiego

Sposób przygotowania:

  1. Umyj buraki i ugotuj je w skórkach na półmiękko - widelec powinien wchodzić w bulwy z lekkim oporem. Nie rozgotuj ich, bo podczas pasteryzacji jeszcze zmiękną. Przestudź, obierz i pokrój w plastry, półplasterki lub w słupki.
  2. Umyj oraz wyparz słoiki. Włóż do nich plastry buraków, układając je dość ciasno, ale ich nie ugniataj.
  3. Wlej do garnka 1,5 l wody. Dodaj sól, ocet, cukier, kminek, liście laurowe i ziele angielskie. Zagotuj i gotuj przez 15-20 minut. 
  4. Zalej buraki gorącą zalewą i od razu mocno zakręć słoiki. 
  5. Wyłóż dno dużego garnka ściereczką, ustaw słoiki i wlej wodę do około 3/4 ich wysokości. Zagotuj. Od chwili zagotowania pasteryzuj buraczki przez około 15 minut. Wystudź słoiki w garnku, wyjmij i przełóż w chłodne, suche i ciemne miejsce.

Nie przepadasz za ziarenkami kminku? Nie rezygnuj z przetworów

Jeśli przeszkadzają ci całe nasionka, przygotuj zalewę zgodnie z przepisem, a przed wlaniem jej do słoików przecedź ją przez drobne sitko. Zachowasz charakterystyczny aromat, ale w buraczkach nie będzie irytujących niektóre osoby ziaren.

Jest też inny sposób dla sceptyków kminku. Możesz zastąpić całe nasiona kminkiem mielonym. Na tę ilość buraków dodaj go około 2-3 łyżeczki. Mielony kminek jest bardziej wyczuwalny w całej zalewie, dlatego dodawaj go ostrożnie.

Otwórz słoik do obiadu. Tak buraczki z kminkiem smakują najlepiej

Podaj je przede wszystkim do pieczonej lub duszonej wieprzowiny, kotletów mielonych, schabowych albo domowej pieczeni. Dobrze pasują również do ziemniaków i mięsnego sosu lub gulaszu. Jeśli szykujesz tradycyjny obiad, postaw półmisek z tymi buraczkami na stole zamiast mizerii lub surówki z kiszonej kapusty. Dzięki temu masz pod ręką gotowy dodatek i nie musisz przygotowywać warzyw tuż przed obiadem.

To przepis popularny w regionie Kociewia (na Pomorzu Gdańskim), ale teść, który uwielbia te przetwory, doniósł mi, że na Śląsku takie solidnie doprawione kminkiem buraczki na zimę też są popularne. Do rolady będą jak znalazł. I nie tylko. Możesz je też wykorzystać jako bazę do sałatek lub dodatek do śniadaniowych past, np. z twarożku.