Jeśli po kilku dniach od otworzenia słoiczka z koncentratem odkrywasz na jego powierzchni pleśń, to dobrze trafiłeś. Ten problem dotyka wielu z nas. To niby tani składnik, a jednak na tyle często ląduje w koszu, że żal znów tracić produkt i pieniądze. Przynajmniej raz musiałam w trakcie przygotowania obiadu iść po kolejny słoiczek, bo po odkręceniu słoika witał mnie kożuszek z pleśni. Na szczęście da się temu zaradzić, i to bez kombinowania.

Dlaczego koncentrat pomidorowy pleśnieje nawet w lodówce?

Koncentrat pomidorowy jest bardzo podatny na psucie się. Kwaśne środowisko, brak konserwantów i wysoka wilgotność sprzyjają rozwojowi pleśni. Lodówka tylko częściowo spowalnia ten proces, ale go nie zatrzymuje. Jeśli dodajesz do dań 1 łyżkę koncentratu raz na kilka dni, to za każdym razem wprowadzasz do słoika powietrze i bakterie. Szczególnie, jeśli to łyżka, którą wcześniej mieszałeś coś innego. Dla otwartego koncentratu wystarczy kropla wody na łyżce lub nieco pary wodnej w ciepłej kuchni, żeby cała zawartość zaczęła się psuć. Niedokręcone wieczko i resztki na ściankach również są zaproszeniem dla mikroorganizmów.

Wiele osób próbuje przechowywać koncentrat „na sucho”, np. zalewając go cienką warstwą oleju. To rzeczywiście pomaga, ale tylko wtedy, gdy jesteś konsekwentny – za każdym razem trzeba dobrze wyrównać powierzchnię i dolać oleju. W praktyce bywa z tym różnie. Najgorsze, że koncentrat pleśnieje zwykle wtedy, kiedy chcemy dodać go „tylko trochę” i w kulminacyjnym momencie: do sosu, zupy czy gulaszu. A potem trzeba lecieć po nowy słoik i zaczyna się od nowa.

Jak przechowywać koncentrat pomidorowy bez pleśni?

Jeśli chcesz mieć zawsze świeży koncentrat pod ręką i nie martwić się o pleśń, wystarczy kawałek folii spożywczej i miejsce w zamrażarce.

Na blacie rozłóż folię spożywczą - kawałek, który po złożeniu boków w kopertkę zmieści się później w zamrażarce. Na niej rozłóż 3-4 łyżki koncentratu, ale w odstępach. Tak, żeby nie stykały się ze sobą. Nieco rozpłaszcz. Potem złóż brzegi folii do środka: delikatnie, ale szczelnie. W środku powinien być lekki luz, nie zawijaj tego jak cukierka ani zbyt ciasno. Całość włóż do zamrażarki na 2-3 godziny, żeby koncentrat dobrze się ściął. 

Redakcja MojeGotowanie.pl Zdjęcie własne

Przemrożony w porcjach koncentrat odwiń z folii i włóż gotowe pomidorowe „dyski” do niewielkiego zamykanego pudełka. Przechowuj je w zamrażarce. Będą gotowe do użycia w każdej chwili. 1 taki dysk to odpowiednik 1 łyżki, więc łatwo odmierzyć potrzebną ilość.

Mrożony koncentrat pomidorowy w porcjach / Redakcja MojeGotowanie.pl Zdjęcie własne

Możesz zrobić tak zarówno z nowo zakupionym koncentratem - by nie poszedł na zmarnowanie, lub z resztkami z otwartego słoika. Koncentratu przed użyciem nie trzeba rozmrażać. Zwykle go podsmażasz lub gotujesz na nim zupę, więc wystarczy wrzucić do garnka czy na patelnię - ciepło zrobi swoje. W ten sposób zużyjesz wreszcie cały słoik koncentratu do końca – nawet jeśli dla oszczędności kupujesz te większe. Nic się nie marnuje i nie musisz sprawdzać, czy nie ma na wierzchu podejrzanego kożuszka czy bąbelków.

Co jeszcze możesz zrobić, by nie marnować koncentratu?

Jeśli koncentrat już otworzyłeś i nie chcesz od razu zamrażać, warto zadbać o kilka rzeczy, które pomogą przedłużyć jego trwałość. Do jego nabierania używaj zawsze czystej i suchej łyżki – najlepiej, żeby nie była metalowa, bo kwas z pomidorów może z nią reagować.

Po otwarciu warto też dokładnie oczyścić ręcznikiem papierowym brzegi słoika z resztek koncentratu. To tam najczęściej rozwija się pleśń. Zakręcaj słoik mocno i trzymaj go w najzimniejszym miejscu lodówki. Zazwyczaj to tylna część dolnej półki.

Nie zostawiaj słoika otwartego „na chwilę”. Lepiej od razu go zakręcić, nawet jeśli planujesz jeszcze coś dodać. W lodówce najlepiej trzymać go w pojemniku lub zamkniętej szufladzie, żeby ograniczyć dostęp wilgoci z zewnątrz.