Jeśli lubisz smak pączków z różanym nadzieniem, doskonale wiesz, że trudno zastąpić go zwyczajnym dżemem. Jest w nim coś szczególnego - przyjemna słodycz, lekka kwaskowatość i charakterystyczny aromat, który od razu przywodzi na myśl tradycyjne wypieki.

Konfitura z dzikiej róży według przepisu Kuronia zasługuje na uwagę. Nie potrzebujesz długiej listy składników ani wymyślnych dodatków. Przygotuj dojrzałe owoce, cukier, cytrynę i wodę. Z takiego zestawu powstaje konfitura, która świetnie smakuje zarówno z herbatą, jak i z domowymi słodkościami. Najwięcej pracy czeka cię przy oczyszczaniu owoców. Trzeba dokładnie usunąć nasiona i drobne, kłujące włoski, dlatego nie warto się spieszyć. Zrób kilka słoiczków jesienią, a zimą docenisz własną przezorność. Gdy nadejdzie czas smażenia karnawałowych pączków, będziesz mieć pod ręką najlepsze nadzienie.

Konfitura z dzikiej róży według przepisu Kuronia. Dlaczego warto przygotować ją jesienią?

Październik to dobry moment, żeby zainteresować się dojrzałymi owocami dzikiej róży. Właśnie teraz, kiedy są dojrzałe i smaczne, możesz przygotować z nich tradycyjny rarytas, który później wykorzystasz na wiele sposobów. 

Konfitura z dzikiej róży różni się od popularnych dżemów owocowych. Nie chodzi wyłącznie o jej smak, choć ten rzeczywiście zasługuje na uwagę. Ważny jest również sposób przygotowania. W przepisie Kuronia oczyszczone owoce najpierw krótko się obgotowuje, a następnie zanurza w cukrowym syropie. Dzięki temu nabierają słodyczy, ale nie trzeba od razu rozgniatać ich na papkę.

To istotna różnica, jeśli cenisz tradycyjne konfitury, w których widać kawałki owoców. Gęsty syrop otula różę i nadaje jej przyjemną, deserową konsystencję. Taki rarytas pięknie prezentuje się w niewielkim słoiczku, szczególnie gdy owoce mają intensywny, czerwony kolor.

Przygotowanie zacznij od starannego wybrania owoców. Sięgnij po dojrzałe, zdrowe egzemplarze. Odrzuć te, na których zauważysz oznaki pleśni, gnicia lub poważne uszkodzenia. Pamiętaj również, że kilogram podany w przepisie dotyczy owoców już oczyszczonych i gotowych do dalszej obróbki. Najbardziej czasochłonnym etapem będzie usuwanie nasion i włosków. Nie pomijaj tej czynności. Wnętrze owoców zawiera drobne, sztywne włoski.

Nie ograniczaj się jednak do karnawału. Otwórz słoiczek wcześniej i dodaj odrobinę różanego przysmaku do naleśników, ciastek albo filiżanki gorącej herbaty. 

Przepis na konfiturę z dzikiej róży według Kuronia

Przepis jest zainspirowany recepturą Jakuba Kuronia, ale świadomie pominęłam jeden składnik z jego listy. Lekko zwiększyłam za to ilość wody w podanych proporcjach.

Składniki:

  • 1 kg dojrzałych owoców dzikiej róży, gotowych do dalszej obróbki
  • 1 kg cukru
  • sok z 1 cytryny
  • 750 ml wody

Sposób przygotowania:

  1. Dokładnie umyj owoce dzikiej róży. Każdy przetnij wzdłuż, a następnie starannie usuń nasiona oraz wszystkie białe, kłujące włoski znajdujące się wewnątrz. Oczyszczone owoce wrzuć do wrzącej wody i krótko gotuj, aż lekko zmiękną. Następnie przełóż je na sito, przepłucz zimną wodą i dokładnie osącz.
  2. Do osobnego garnka wlej 500 ml wody i wsyp kilogram cukru. Podgrzewaj, mieszając, aż cukier całkowicie się rozpuści i powstanie klarowny syrop. Dodaj przygotowane owoce dzikiej róży. Gotuj na bardzo małym ogniu przez kilkanaście minut, aż owoce staną się miękkie i dobrze nasiąkną syropem.
  3. Ostrożnie oddziel owoce od syropu. Płyn przelej ponownie do garnka, dodaj sok wyciśnięty z jednej cytryny i opcjonalnie jeszcze ok. 250 ml wody. Gotuj na małym ogniu, aż syrop zgęstnieje i nabierze wyraźnie syropowej konsystencji. Pilnuj, żeby nie przypalił się na dnie.
  4. W czasie zagęszczania syropu rozłóż owoce do wcześniej przygotowanych, wyparzonych słoików. Zalej je gorącym, gęstym syropem, tak aby były nim przykryte. Szczelnie zakręć słoiki i odwróć je do góry dnem na kilka minut, aby samoistnie się zapasteryzowały. 

Źródło przepisu: kuron.com.pl

Do czego wykorzystać konfiturę z dzikiej róży? Nie tylko pączki smakują z nią wybornie

Konfitura z dzikiej róży ma w polskiej kuchni szczególne miejsce. Jej charakterystyczny aromat kojarzy się przede wszystkim z tradycyjnymi słodkimi wypiekami, zwłaszcza pączkami. Warto jednak pamiętać, że ten przetwór ma znacznie więcej zastosowań. 

Różane nadzienie doskonale pasuje do miękkiego, puszystego ciasta drożdżowego na pączki. Słodycz ciasta i delikatna kwaskowatość owoców tworzą wyjątkowo udane połączenie. Właśnie dlatego warto zachować przynajmniej jeden słoiczek na karnawał, szczególnie jeśli planujesz samodzielne smażenie pączków na tłusty czwartek.

Pamiętaj jednak o konsystencji. Konfitura przygotowana według przepisu Kuronia zawiera kawałki owoców zanurzone w gęstym syropie. Jeśli chcesz użyć jej do nadziewania pączków za pomocą szprycy lub rękawa cukierniczego z wąską końcówką, najpierw rozdrobnij owoce. W razie potrzeby przetrzyj porcję konfitury przez sito, żeby uzyskać bardziej jednolitą masę.

Zwróć też uwagę na ilość syropu. Nadzienie nie powinno być zbyt rzadkie, ponieważ może wypływać z pączków. Jeśli po rozdrobnieniu okaże się zbyt płynne, delikatnie je odparuj, a następnie całkowicie ostudź przed użyciem.

Różana konfitura znakomicie pasuje również do naleśników. Posmaruj nią cienkie, jeszcze ciepłe placki i zwiń je w rulon. Nie potrzebujesz wielu dodatków, ponieważ smak dzikiej róży jest wystarczająco charakterystyczny.

Kolejnym pomysłem są domowe ciastka. Przygotuj kruche ciasteczka z niewielkim wgłębieniem i nałóż do środka odrobinę konfitury. Możesz też wykorzystać ją do przekładania upieczonych ciastek. Jej piękny kolor sprawi, że nawet najprostsze wypieki będą wyglądały apetycznie.

Nie zapominaj też o herbacie. W chłodne dni dodaj łyżeczkę konfitury do filiżanki ciepłego naparu. Owoce wniosą słodycz i delikatnie kwaskowy aromat.