Owoce dzikiej róży najczęściej kojarzą się z domowymi syropami, herbatkami i konfiturami. Sama przez długi czas nie myślałam, że można wykorzystać je w zupełnie inny sposób. A przecież ich charakterystyczny smak aż prosi się o połączenie z octem, cukrem i wyrazistymi przyprawami. Tak powstaje ketchup z dzikiej róży, który zaskakuje już przy pierwszym spróbowaniu. Przepis znalazłam kilka lat temu na blogu Little House Big Alaska i wracam do niego co sezon.
Ten rarytas nie przypomina jednak zwykłego ketchupu pomidorowego. Jest bardziej owocowy, lekko cierpki, słodki i przyjemnie pikantny. Ma też nieco inną konsystencję, ponieważ po ugotowaniu staje się gęsty i przypomina delikatną galaretkę. Świetnie sprawdza się jako dodatek do mięs, ale równie dobrze smakuje rozsmarowany na kanapce.
Zbiory po przymrozkach
Jeśli masz w pobliżu krzewy dzikiej róży, koniecznie przyjrzyj im się jesienią. Kiedy liście zaczynają opadać, czerwone i pomarańczowe owoce stają się szczególnie widoczne. Właśnie wtedy warto pomyśleć o przygotowaniu domowych przetworów. Nie ograniczaj się jednak do słodkich wyrobów, które później dodasz do herbaty albo naleśników. Z tych niepozornych owoców przygotujesz również znakomity dodatek do wytrawnych potraw.
W oryginalnym przepisie na ketchup z dzikiej róży jego autorka wykorzystuje owoce zbierane po pierwszych przymrozkach, wtedy stają się nieco słodsze i mniej cierpkie. Przed zbiorem wybierz miejsce oddalone od ruchliwych dróg.
Przepis na ketchup z dzikiej róży
Ketchup z dzikiej róży jest słodko-kwaśny, korzenny i lekko pikantny. W przeciwieństwie do klasycznego sosu pomidorowego ma konsystencję przypominającą galaretkę. Z podanej porcji przygotujesz około trzech słoików, choć ich ostateczna liczba zależy od wielkości naczyń i stopnia odparowania sosu.
Składniki:
- 1 litr świeżych owoców dzikiej róży
- woda w ilości potrzebnej do przykrycia owoców
- 2 szklanki octu jabłkowego (około 475 ml)
- 2 szklanki cukru (około 400 g) lub miodu
- 1 łyżeczka cebuli w proszku
- ½ łyżeczki świeżo mielonego czarnego pieprzu
- ½ łyżeczki mielonej gorczycy
- ½ łyżeczki soli
- szczypta mielonego cynamonu
- szczypta mielonych goździków
- szczypta mielonego ziela angielskiego
- szczypta mielonego imbiru
- szczypta pieprzu cayenne
Sposób przygotowania:
- Przebierz dziką różę, usuń zanieczyszczenia i dokładnie opłucz owoce. Przełóż je do garnka o pojemności około 2 litrów.
- Wlej tyle wody, aby całkowicie przykryła owoce. Ustaw garnek na kuchence i doprowadź zawartość do wrzenia na średnio dużym ogniu.
- Zmniejsz ogień i gotuj owoce przez 20-30 minut. W razie potrzeby dolewaj niewielkie ilości wody, aby owoce nie przywierały do dna.
- Zdejmij garnek z ognia. Dokładnie rozgnieć ugotowaną dziką różę, aby uwolnić jak najwięcej miąższu i soku.
- Przełóż rozgniecione owoce na gęstą gazę umieszczoną nad naczyniem. Pozostaw do odcedzenia na całą noc. Dopilnuj, aby do uzyskanego płynu nie przedostały się nasiona ani drobne włoski znajdujące się wewnątrz owoców. Odcedzanie prowadź w lodówce.
- Następnego dnia przelej odcedzony płyn do garnka. Dodaj ocet jabłkowy, cukier lub miód, cebulę w proszku, pieprz, gorczycę, sól oraz wszystkie przyprawy korzenne.
- Dokładnie wymieszaj składniki i doprowadź je do wrzenia. Następnie zmniejsz ogień.
- Gotuj na niewielkim ogniu, od czasu do czasu mieszając, aż sos zgęstnieje. Nie oczekuj konsystencji klasycznego ketchupu pomidorowego. Po ostudzeniu całość może przypominać galaretkę.
- Gorący ketchup przelej do przygotowanych, czystych słoików. Autorka przepisu podaje okres przechowywania do 6 tygodni - ja trzymam ketchup w lodówce.
Źródło: littlehousebigalaska.com
Jak przygotować ketchup z dzikiej róży, żeby miał idealny smak i konsystencję?
Przygotowując ketchup z dzikiej róży po raz pierwszy, zwróć uwagę przede wszystkim na trzy rzeczy: dokładne ugotowanie owoców, staranne przecedzenie miąższu oraz odpowiednie zagęszczenie sosu. Każdy z tych etapów wpływa na końcowy efekt. Nie wymagają one specjalnych umiejętności kulinarnych, ale warto wykonać je bez pośpiechu.
Zacznij od owoców. Wybieraj dojrzałe, zdrowe egzemplarze, bez oznak pleśni i gnicia. Nie wykorzystuj owoców, które są wyraźnie zepsute albo mają nieprzyjemny zapach. Nawet długie gotowanie nie sprawi, że taki surowiec stanie się odpowiedni do przygotowania przetworów.
Ważna jest również ilość wody. Nie nalewaj jej od razu zbyt dużo. W oryginalnym przepisie autorka zaleca, aby jedynie przykryć owoce płynem. Podczas gotowania kontroluj jego poziom i dolewaj wodę tylko wtedy, gdy rzeczywiście jest potrzebna. Dzięki temu nie rozcieńczysz nadmiernie owocowego wywaru.
Kiedy dzika róża zmięknie, dokładnie ją rozgnieć. Nie musisz uzyskać idealnie gładkiej masy. Chodzi przede wszystkim o rozbicie ugotowanych owoców, aby podczas odcedzania oddały jak najwięcej płynu. Nie próbuj jednak przyspieszać pracy przez miksowanie całych owoców razem z pestkami. Rozdrobnienie nasion i otaczających je włosków utrudniłoby późniejsze filtrowanie.
Najważniejszym etapem jest dokładne przecedzenie dzikiej róży. Wewnątrz owoców znajdują się drobne, sztywne włoski, które mogą powodować podrażnienia przewodu pokarmowego. Właśnie dlatego autorka przepisu tak mocno podkreśla konieczność usunięcia wszystkich nasion i włosków. Użyj gęstej gazy, a jeśli zauważysz w płynie drobne zanieczyszczenia, przecedź go ponownie. Nie rezygnuj z tego kroku nawet wtedy, gdy masa wydaje się już dobrze ugotowana.
Pamiętaj również, że przecedzanie trwa całą noc. Przygotuj więc wcześniej odpowiednio duże naczynie, w którym zbierze się płyn. Ustaw gazę stabilnie, aby masa nie przewróciła się podczas odcedzania. Ze względów bezpieczeństwa żywności pozostaw ją w lodówce, a nie na kuchennym blacie.
Zwróć uwagę także na zagęszczanie. Autorka przepisu przyznaje, że początkowo gotowała swój ketchup zbyt długo, ponieważ oczekiwała, że stanie się bardzo gęsty jeszcze w garnku. Tymczasem gotowy przetwór ma bardziej galaretkowatą konsystencję. Nie próbuj więc za wszelką cenę doprowadzić go do gęstości koncentratu pomidorowego.
Do czego podawać ketchup z dzikiej róży? Te połączenia smakują wyjątkowo dobrze
Najciekawsze w ketchupie z dzikiej róży jest to, że trudno porównać go z jednym popularnym dodatkiem do jedzenia. Z jednej strony przypomina owocową galaretkę, z drugiej ma wyraźnie wytrawny charakter. Ocet jabłkowy nadaje mu kwasowość, cukier łagodzi cierpkość owoców, a przyprawy wprowadzają korzenny aromat. Dzięki temu sos dobrze pasuje do potraw, przy których zwykle sięgasz po musztardę, ketchup albo słodko-kwaśne dodatki.
Przede wszystkim wypróbuj go do pieczonego mięsa. Słodycz owoców stanowi przyjemny kontrast dla wyrazistego smaku pieczeni. Nałóż niewielką porcję ketchupu na talerz obok kawałka mięsa, zamiast od razu polewać nim całe danie. W ten sposób łatwiej ocenisz, ile sosu najbardziej ci odpowiada.
Jeśli przygotowujesz kurczaka na niedzielny obiad, postaw obok niewielką miseczkę różanego ketchupu. Jego słodko-kwaśny charakter przełamie smak rumianej skórki i mięsa. Podobnie wykorzystaj go przy pieczonej wieprzowinie, zwłaszcza gdy lubisz podawać mięso z owocowymi dodatkami.
Nie zapominaj też o kanapkach. Posmaruj cienką warstwą ketchupu kromkę pieczywa, a następnie ułóż na niej plasterki pieczonego mięsa. Dzięki galaretkowatej konsystencji sos nie powinien spływać tak łatwo jak rzadki dressing. To dobry sposób na urozmaicenie zwykłej kanapki, szczególnie gdy zostało ci trochę mięsa z poprzedniego obiadu.
Kolejnym pomysłem są domowe kawałki kurczaka w chrupiącej panierce. Przygotuj je tak, jak lubisz, a ketchup z dzikiej róży podaj osobno jako sos do maczania. Słodki, pikantny i kwaśny smak dobrze kontrastuje z chrupiącą panierką.


Obserwuj nas na Google















