W polskiej kuchni coraz chętniej wracamy do sezonowości i prostych produktów, które rosną niemal pod ręką. Nie każdy jednak wie, że wśród wiosennych nowinek kryje się także pewien ciekawy skarb z podwórka, zwany kozią stopką. Dla jednych to uporczywy gość w ogrodzie, a dla innych smaczna i aromatyczna roślina o bardzo szerokim zastosowaniu. Warto poznać ją bliżej, bo najlepiej smakuje właśnie wtedy, gdy jest młoda i soczysta.
Kozia stopka - co to za roślinka?
Pod tą wdzięczną nazwą kryje się podagrycznik pospolity, czyli aegopodium podagraria, należący do rodziny selerowatych. To wieloletnia roślina, która naturalnie występuje w Europie i Azji, a najlepiej czuje się w miejscach wilgotnych, lekko zacienionych i żyznych. Rozrasta się bardzo energicznie przez kłącza, dlatego ogrodnicy często uważają ją za trudny do usunięcia chwast, ale z punktu widzenia kuchni najcenniejsze są jego młode liście i pędy, zbierane zanim roślina zrobi się włóknista i zacznie mocniej dominować smakiem. A skąd nazwa „kozia stopka”? Najpewniej od charakterystycznego kształtu liści, które wielu osobom kojarzą się właśnie z odciskiem małej raciczki.

Fot. AdobeStock, aegopodium podagraria
Jak smakuje podagrycznik pospolity?
Smak młodych listków opisuje się najczęściej jako połączenie natki pietruszki, młodej marchewki, selera i odrobiny ziołowej świeżości. Dzięki temu podagrycznik nie jest kulinarną ciekawostką tylko „do podziwiania”, ale naprawdę wdzięcznym składnikiem codziennych dań. Najlepszy jest wczesną wiosną, gdy listki są jasne, delikatne i jeszcze nie nabrały ostrości.
Zdecydowanie najsmaczniejszy jest młody podagrycznik, zebrany w kwietniu lub ewentualnie na początku maja. Wtedy liście są miękkie, kruche i przyjemnie pachną. Możecie potraktować go podobnie jak szpinak, natkę pietruszki albo młode liście pokrzywy. Trzeba jednak pamiętać o jednej zasadzie: dzikie rośliny zbiera się tylko wtedy, gdy macie całkowitą pewność rozpoznania. Podagrycznik należy do tej samej rodziny co niektóre rośliny trujące, więc pomyłka przy zbiorze może być niebezpieczna. Najbezpieczniej sięgać po niego z własnego ogrodu lub z miejsc, które dobrze znacie i które nie są narażone na spaliny czy opryski.
Jak wykorzystać podagrycznik pospolity w kuchni?
Jeżeli dopiero zaczynasz przygodę z kozią stopką, nie wrzucaj jej od razu w dużej ilości. Lepiej dodać najpierw garść do znanego dania i sprawdzić, jak ten smak ci odpowiada. Świetnym pomysłem będzie posiekanie młodych liści do wiosennej zupy jarzynowej, botwinki albo zwykłego twarożku ze śmietaną. Można też krótko podsmażyć je na maśle z czosnkiem i dodać do makaronu lub młodych ziemniaków. W takiej formie doskonale podkręci każdy zwyczajny, nudny obiad i doda mu wiosennej lekkości.
Ta roślinka idealnie nadaje się także na farsz do naleśników czy pierogów oraz do jajecznicy i wszelkiego rodzaju omletów. Można z niej zrobić też fantastyczne zielone pesto lub masełko ziołowe, do którego doskonale pasuje także czosnek.

















