Faworki są jednym z tych wypieków, które kojarzą się z babciną kuchnią, Tłustym Czwartkiem i obowiązkowym bałaganem z mąki na blacie. Jeśli do tej pory myślałaś, że dobrych faworków nie da się zrobić bez porządnego ubijania ciasta wałkiem, czas to zmienić. Sama długo się z tym męczyłam, stukanie, wałkowanie, zwijanie i znowu rozbijanie… aż trafiłam na sposób, który wszystko upraszcza. Bez wałka też się da. I to jak.
Faworki bez ubijania? To możliwe dzięki jednej zmianie w cieście
Klasyczny przepis na faworki zakłada długie wyrabianie i rozbijanie ciasta. Chodzi o to, żeby napowietrzyć je i uzyskać lekką, kruchą strukturę po usmażeniu. Ale możesz to ominąć, dodając do masy proszek do pieczenia. Ten mały dodatek działa jak cicha pomoc. Podczas smażenia faworki lekko się podnoszą i nabierają charakterystycznej, bąbelkowej struktury bez całej tej gimnastyki z wałkiem.
Jeśli do tej pory pomijałaś proszek do pieczenia, bo nie kojarzył ci się z tradycyjnym przepisem, warto to przemyśleć. W połączeniu z gęstą śmietaną i odrobiną octu ciasto robi się miękkie, elastyczne i bardzo wdzięczne w obróbce. Nie trzeba go bić, wystarczy tylko dobrze zagnieść. A co z kruchością? Nie bój się, faworki są tak delikatne, że rozpadają się w palcach, a przy tym nie wchłaniają tłuszczu. Dzięki temu są lekkie i nie zostawiają tłustej warstwy na ustach.
Przepis na faworki bez ubijania ciasta wałkiem
Czasem mniej znaczy więcej. Nie potrzeba tu wcale skomplikowanej listy składników. Wszystko, czego potrzebujesz, masz prawdopodobnie już w kuchni.
Składniki:
- 200 g mąki pszennej
- 3 żółtka
- szczypta soli
- 3-4 łyżki gęstej śmietany najlepiej 18%
- 1 płaska łyżeczka proszku do pieczenia
- 1 łyżka octu
- 3/4 litra oleju rzepakowego do smażenia
- cukier puder do oprószenia
Sposób przygotowania:
- Zacznij od przesiania mąki do miski. Dodaj sól, proszek do pieczenia i wymieszaj suche składniki. Następnie dorzuć żółtka, śmietanę i ocet. Zagnieć wszystko ręką, ciasto powinno być miękkie i sprężyste, przypominające ciasto na kluski. Jeśli będzie zbyt suche, dodaj jeszcze odrobinę śmietany.
- Nie musisz go bić. Po prostu dobrze je ugnieć i zawiń w folię spożywczą. Odstaw na 20 minut, żeby odpoczęło. W tym czasie gluten się uaktywni i ciasto będzie jeszcze bardziej plastyczne.
- Podziel ciasto na mniejsze części i rozwałkuj jak najcieniej, dzięki temu faworki będą chrupiące. Staraj się nie podsypywać zbyt dużo mąką, zbyt duża ilość sprawi, że faworki będą twardawe.
- Nożem lub radełkiem wycinaj paski szerokości ok. 2,5 cm i długości 8-10 cm. W środku każdego zrób nacięcie i przewlecz przez nie jeden koniec paska. Gotowe.
- Olej mocno rozgrzej, ale pamiętaj, że nie może dymić. Smaż faworki na średnim ogniu, po kilka sztuk naraz. Nie wrzucaj ich zbyt dużo, bo olej się schłodzi i ciasto nasiąknie tłuszczem. Faworki smażą się bardzo szybko, wystarczy po 20-30 sekund z każdej strony, aż się lekko zrumienią. Uważaj, żeby ich nie spalić, cienkie ciasto szybko łapie kolor.
- Po usmażeniu układaj je na papierowym ręczniku, żeby pozbyć się nadmiaru tłuszczu. Gdy ostygną, posyp je cukrem pudrem, najlepiej przez sitko, żeby warstwa była równomierna.
Adobe Stock, beataaldridge
















