Jeszcze do niedawna półki w Biedronce były pełne truskawek z Grecji - łatwo dostępnych i w przyzwoitej cenie. Za opakowanie 250 g trzeba było zapłacić około 6,99 zł, co zachęcało do zakupów. Choć takie owoce wyglądają apetycznie, pod względem smaku i aromatu wyraźnie ustępują tym, na które czeka się najbardziej - rodzimym. Cierpliwość fanów polskich truskawek została jednak nagrodzona, bo do sprzedaży trafiają właśnie pierwsze w tym sezonie polskie truskawki - co prawda jeszcze szklarniowe, ale już nasze, lokalne.
Pierwsze partie polskich truskawek już na półkach
Od wtorku, 14 kwietnia, sieć Biedronka rozpoczęła sprzedaż krajowych truskawek z tegorocznych zbiorów. To jeden z najbardziej wyczekiwanych momentów w roku dla miłośników tych owoców. W ofercie pojawiły się świeże, pachnące owoce pochodzące wyłącznie od polskich producentów. Nasza wydawczyni, Marta, wybrała się na zwiady i faktycznie, w jej Biedronce na warszawskiej Woli już się pojawiły. Truskawki dostępne są w całej Polsce - w około 1300 sklepach dyskontu.
Redakcja MojeGotowanie.pl Zdjęcie własne
Owoce sprzedawane są w opakowaniach o wadze 250 g, a ich regularna cena wynosi 11,99 zł. Cena za kilogram kształtuje się więc na razie na poziomie niecałych 48 złotych. Niewykluczone jednak, że spadnie z czasem, a dodatkowo na otwarcie sezonu, Biedronka proponuje specjalną ofertę cenową.
Redakcja MojeGotowanie.pl Zdjęcie własne
Kusząca promocja na start sezonu
Wraz z pojawieniem się pierwszych partii truskawek, sieć przygotowała również krótkoterminową ofertę promocyjną. W dniach 16-18 kwietnia (czwartek–sobota) opakowanie 250 g będzie można kupić za 8,99 zł, więc niewiele drożej niż truskawki z Grecji, a różnicę w smaku i zapachu na korzyść dla polskich wyraźnie czuć. Na szczegóły promocji trzeba poczekać do czwartku, aż pojawi się nowa gazetka, ale już teraz można zaplanować co z nich przygotować.
Taka porcja wystarczy już na pierwsze wiosenne ciasto z truskawkami lub proste muffiny - choć na wszelki wypadek lepiej dokupić dodatkowe opakowanie owoców do podjadania bez dodatków. Nie obowiązują tu żadne limity i obostrzenia.
Wcześniejszy start sezonu dzięki uprawom szklarniowym
Przyspieszone otwarcie sezonu na truskawki to efekt upraw szklarniowych, które pozwalają przyspieszyć zbiory bez rezygnowania z jakości. Dzięki temu producenci mogą dostarczyć owoce wcześniej niż w przypadku tradycyjnych upraw gruntowych, zachowując przy tym ich smak i aromat.
To rozwiązanie, które z roku na rok zyskuje na popularności - wielu klientów chce zjeść polskie truskawki jak najwcześniej i chętnie kupi pierwsze szklarniowe nawet z ciekawości. Ze sposobu (kosztów) uprawy wynika też wyższa cena pierwszych truskawek, ale to dopiero początek sezonu, więc niewykluczone, że cena z czasem jeszcze spadnie.
Od lokalnych plantatorów prosto do sklepów
Owoce trafiające do sprzedaży pochodzą wyłącznie od polskich sadowników. Wśród dostawców znajdują się zarówno grupy producenckie, jak i mniejsi rolnicy, m.in. z Lubelszczyzny oraz zagłębia kaliskiego. Krótki łańcuch dostaw pozwala ograniczyć czas transportu, dzięki czemu świeże truskawki szybciej trafiają na sklepowe półki bez utraty jakości.
Źródło informacji: Media.Biedronka.pl.

















