Niektóre kuchenne zasady przechodzą z pokolenia na pokolenie i z czasem przestajemy nawet pytać i dociekać, skąd się wzięły. Robimy tak, a nie inaczej od lat, bo tak się robi. Tak jest właśnie z bananami. Jedni odcinają ciemną końcówkę banana bez zastanowienia, inni wyrzucają owoce, gdy tylko skórka mocniej zbrązowieje, podczas gdy proces dalszego dojrzewania bananów można zatrzymać. Tymczasem wcale nie trzeba tego robić.
Czarna końcówka banana od lat budzi podejrzenia. Czym naprawdę jest?
Sczerniała końcówka banana nie jest oznaką tego, że z owocem dzieje się coś niepokojącego. To pozostałość kwiatu bananowca. Możesz ją odciąć, jeśli przeszkadza ci jej wygląd lub konsystencja, ale nie ma potrzeby robić tego za każdym razem. Zjedzenie jej razem z bananem nie stanowi problemu.
Znacznie więcej uwagi warto poświęcić skórce. To, że banana obierasz, nie oznacza, że nie trzeba go wcześniej umyć. Podczas obierania dotykasz skórki, a później miąższu. Zanieczyszczenia znajdujące się na powierzchni mogą więc trafić na dłonie, nóż, deskę, a następnie na sam owoc. Dlatego przed obraniem opłucz banana pod bieżącą wodą, szczególnie jeśli zamierzasz kroić go nożem.
Brązowy banan nie musi lądować w koszu
Ciemne plamki na skórce także nie oznaczają automatycznie, że banana trzeba wyrzucić. Cętkowane owoce są mocno dojrzałe, a te o niemal całkowicie brązowej skórce jeszcze bardziej. Miąższ staje się wtedy miękki, aromatyczny i bardzo słodki. Jeśli tylko nie jest spleśniały i nie fermentuje, można go zjeść ze smakiem.
Takie banany świetnie sprawdzają się wszędzie tam, gdzie ich miękka konsystencja jest zaletą. Dodaj je do chlebka bananowego, odwracanego ciasta z owocami (clafoutis), placuszków albo rozgnieć do owsianki. Możesz też pokroić je, przemiksować i zamrozić na kremowe lody - z dodatkami lub bez. Co ciekawe, po zmiksowaniu, takie banany znacznie pojaśnieją. Wyrzucaj banana dopiero wtedy, gdy rzeczywiście widać oznaki zepsucia, a nie tylko dlatego, że skórka przestała być żółta.
Z drugą końcówką banana robię coś zupełnie innego. Dzięki temu wolniej brązowieje
Warto zwrócić uwagę również na przeciwległą, twardszą końcówkę, czyli miejsce, którym banan był połączony z kiścią. Jeśli trzymasz banany w koszyku, możesz owinąć tę część folią spożywczą. Ogranicza to uwalnianie etylenu w okolicy szypułek, a tym samym może nieco spowolnić dojrzewanie owoców.
Najlepiej przechowuj banany osobno, w temperaturze pokojowej, zwłaszcza z dala od owoców intensywnie wydzielających etylen. Jeśli jednak skórka zdążyła już mocno zbrązowieć, a nie chcesz od razu wykorzystać owoców, przełóż je do lodówki. Chłód wyraźnie spowolni dalsze dojrzewanie.
Skórka może zrobić się jeszcze ciemniejsza, ale w przypadku mocno dojrzałego banana nie oznacza to pogorszenia smaku miąższu. W lodówce taki owoc może nadawać się do wykorzystania nawet przez kolejny tydzień, o ile nie pojawią się rzeczywiste oznaki zepsucia.
Po latach przestałam więc automatycznie odcinać ciemną końcówkę. I zamiast oceniać banana po kolorze, sprawdzam jego miąższ, zapach i konsystencję. Okazuje się, że kilka kuchennych przyzwyczajeń warto czasem zweryfikować, nawet jeśli wyniosło się je prosto z rodzinnego domu.


Obserwuj nas na Google














