Mój mąż ma podczas zakupów zwyczaj wypatrywania produktów, które ja czasem zupełnie ignoruję. Tym razem w Carrefourze zainteresowało go srebrne opakowanie z islandzką flagą. Wzięliśmy jedno na próbę. Po otwarciu od razu pomyślałam o paście do chleba. Rozgniotłam zawartość widelcem, dorzuciłam kilka rzeczy z lodówki i po paru minutach mogliśmy jeść. Bez gotowania, smażenia i wyciągania blendera. Pasta zniknęła błyskawicznie, więc przy następnej wizycie w sklepie wiedziałam już, czego szukać.
Islandzka sardynka w oliwie. Co znajduje się w srebrnej saszetce?
Tajemniczym produktem okazał się filet z islandzkiej sardynki w oliwie z oliwek. Na opakowaniu znajduje się nazwa „Icelandic Sardine”. Saszetka ma 185 g.
Po otwarciu nie znajdziesz w środku kilku niewielkich rybek, jakie zwykle kojarzą się z sardynkami w puszce. Jest duży filet, który można łatwo podzielić widelcem na płatki. Dzięki temu sprawdzi się nie tylko jako składnik pasty. Możesz położyć większe kawałki bezpośrednio na chlebie albo dodać je do sałatki czy makaronu.
Przed przygotowaniem pasty nie wylewaj oliwy z opakowania. Najpierw przełóż rybę do miseczki, a oliwę zostaw. Jeśli pasta wyjdzie zbyt sucha, dodaj łyżeczkę lub dwie. Resztę możesz wykorzystać do sosu sałatkowego.
Redakcja MojeGotowanie.pl
Sardynka ma zdecydowany smak, dlatego nie potrzebuje wielu dodatków. Pasują do niej cytryna, ogórek kiszony, kapary, cebula, szczypiorek, koperek i musztarda. Z solą poczekaj do końca. Najpierw spróbuj gotowego dania i dopiero wtedy zdecyduj, czy jest potrzebna.
Pasta z islandzkiej sardynki do chleba. Kilka minut i gotowe
To właśnie pasta sprawiła, że wróciłam po kolejne opakowania. Do jej przygotowania nie potrzebujesz nawet blendera.
- Na jedną saszetkę sardynki przygotuj 2-3 łyżki serka śmietankowego, małego ogórka kiszonego, kawałek czerwonej cebuli, łyżeczkę musztardy, trochę soku z cytryny oraz pieprz. Możesz też dorzucić szczypiorek albo kilka kaparów.
- Filet przełóż do miseczki i rozgnieć widelcem. Lubię zostawić w paście niewielkie kawałki ryby, dlatego nie rozcieram jej na zupełnie gładką masę. Dodaj serek i musztardę. Ogórek oraz cebulę bardzo drobno posiekaj i wymieszaj z pozostałymi składnikami.
- Jeżeli pasta jest za gęsta, dolej odrobinę oliwy z saszetki. Na końcu dodaj trochę soku z cytryny i pieprzu. Najlepiej smakuje na świeżym chlebie albo chrupiącej grzance.
Serek nie jest obowiązkowy. Sardynkę możesz również połączyć z jajkiem ugotowanym na twardo, twarogiem albo niewielką ilością majonezu. Za każdym razem warto dodać coś kwaśnego, na przykład kiszonego ogórka, kapary lub cytrynę. Dzięki temu pasta jest bardziej wyrazista.
Jak jeść islandzką sardynkę? Nie tylko w paście
Po pierwszym opakowaniu szybko doszłam do wniosku, że sardynkę warto traktować jak produkt na awaryjny obiad albo kolację. Jest gotowa do jedzenia, więc wystarczy otworzyć saszetkę i dobrać kilka prostych składników.
Możesz podać ją na wiele sposobów:
- na grzance - dodaj sardynkę, kilka piórek cebuli i sok z cytryny,
- z jajkiem - podaj filet z jajkiem na twardo, ogórkiem kiszonym i pieczywem,
- z ziemniakami - wymieszaj ugotowane ziemniaki z rybą, cebulką, koperkiem i musztardą,
- z makaronem - dodaj sardynkę do gorącego spaghetti razem z natką, czosnkiem i odrobiną cytryny,
- w tortilli - połącz rybę z serkiem, sałatą, ogórkiem i cebulą,
- z fasolą - wymieszaj białą fasolę z sardynką, pomidorem, cebulą i natką pietruszki,
- prosto z opakowania - podziel filet na kawałki i podaj z dobrym chlebem oraz kiszonym ogórkiem.
Przy makaronie nie smaż ryby przez kilka minut. Podziel filet na płatki i dodaj dopiero pod koniec. Dzięki temu kawałki nie rozpadną się całkowicie.


Obserwuj nas na Google














