To właśnie ta żartobliwa nazwa tego meksykańskiego śniadania sprawiła, że chciałem sprawdzić, co kryje się za jajkami po rozwodzie. Okazało się, że na talerzu nie ma żadnej kulinarnej katastrofy, lecz bardzo zgrabnie skomponowane danie w sam raz na poranek. Jest sycące, pełne wyrazistych smaków i wygląda tak, że od razu chce się sięgnąć po widelec. Efekt smakowy jest tak dobry, że na dłuższy czas przechodzi ochota na szakszukę czy jajka po turecku!
Jajka rozwiedzione – co to za danie?
Huevos divorciados, czyli jajka po rozwodzie, podaje się zwykle w parze. Każde jajko sadzone leży na innym sosie, dlatego na talerzu wyraźnie widać dwa odrębne smaki. Po jednej stronie znajduje się zwykle czerwona salsa z pomidorów, po drugiej zielona salsa przygotowana z tomatillos (miechunka pomidorowa). Między nimi (niczym mediator między eksmałżonkami…) ląduje typowo meksykańska pasta fasolowa, która łączy całość i sprawia, że danie syci na długo.
To śniadanie nie potrzebuje skomplikowanej oprawy. Ważne, by oba sosy były ciepłe, jajka miały miękkie żółtka, a fasola była gęsta i dobrze doprawiona. Na końcu przyda się jednak słony ser, świeża kolendra oraz kilka kukurydzianych chipsów. Możesz nimi nabierać fasolę i sosy albo pokruszyć je na talerzu tuż przed podaniem. Tyle jeśli chodzi o meksykański oryginał. W polskich warunkach odtworzenie tego dania 1:1 może być dość trudne, ale na szczęście jest pewne wyjście z tej sytuacji.
Jajka rozwiedzione z resztek
W meksykańskich domach huevos divorciados bywają także sprytnym sposobem na wykorzystanie tego, co zostało po wcześniejszym posiłku. Nie trzeba za każdym razem przygotowywać dwóch sals od zera. Warto wziąć to sobie do serca w naszych polskich warunkach. Jajka możesz zatem ułożyć na guacamole i sosie pomidorowym, który został z obiadu, albo zestawić je z fasolą, pikantnym sosem z pieczonych warzyw.
Sam pomysł jest prosty – dwa jajka sadzone dostają dwie różne podstawy lub sosy, które kontrastują ze sobą kolorem i smakiem. To dobry punkt wyjścia do własnych prób z lodówkowymi zapasami. Mimo wszystko warto jednak najpierw spróbować wersji klasycznej, bo połączenie czerwonej salsy, zielonych tomatillos i fasoli najlepiej pokazuje, skąd wzięła się popularność tego meksykańskiego śniadania.
Przepis na huevos divorciados
Składniki:
- 2 jajka
- 150 g gęstej pasty fasolowej lub np. fasolki po bretońsku
- 100 ml salsy roja, najlepiej pomidorowej (ew. zwykłego sosu pomidorowego)
- 100 ml salsy verde z tomatillos (lub np. guacamole)
- 1 łyżka oliwy z oliwek
- 30 g twardej fety lub innego słonego sera do pokruszenia
- 1 łyżka posiekanej świeżej kolendry
- sól i pieprz
- kilka chipsów kukurydzianych
Sposób przygotowania:
- Przełóż salsę roja i salsę verde do dwóch małych rondelków lub na dwie części dużej patelni. Podgrzewaj osobno na małym ogniu, tylko do chwili, gdy będą wyraźnie gorące. Nie mieszaj ich ze sobą.
- Pastę fasolową przełóż na patelnię lub do rondelka. Podgrzej ją powoli, mieszając, aż stanie się gorąca i gładka. Jeśli jest bardzo zwarta, dodaj 1-2 łyżki wody.
- Na drugiej patelni rozgrzej oliwę. Wbij jajka i smaż je na niewielkim ogniu, aż białka całkowicie się zetną, a żółtka pozostaną miękkie. Dopraw odrobiną soli i pieprzu.
- Na dwóch talerzach lub na jednym dużym talerzu rozłóż po porcji ciepłej fasoli i po porcji obu sals. Na salsach ułóż jajka sadzone.
- Pokrusz na wierzchu fetę, posyp kolendrą i podaj od razu z chipsami kukurydzianymi.
Smacznego!
Źródło przepisu: alemeksyk.eu


Obserwuj nas na Google














