Młoda kapusta jest królową prostoty. Broni się właściwie solo, choć często towarzyszą jej masło, koperek i ziemniaki. To prawdziwie polski, domowy obiad. Problem pojawia się, gdy podczas zasmażania zielone warzywo puści za dużo wody. Sos robi się cienki, a całość traci charakter. Od jakiegoś czasu zamiast sięgać po mąkę i śmietanę czy inne wynalazki, dodaję do niej pewien składnik z kubeczka. Dzięki niemu kapusta robi się przyjemnie kremowa, ale nie traci swojego charakteru. 

Dlaczego ten trik sprawdza się lepiej niż zasmażki?

Młoda kapusta ma w sobie dużo wody. Wystarczy kilka minut gotowania, żeby na dnie garnka pojawiło się sporo płynu. To całkowicie normalne, ale właśnie przez to wiele osób próbuje ją zagęścić mąką albo zasmażką, a potem jeszcze dodaje śmietanę dla uzyskania kremowego efektu. Efekt często jest ciężki, a delikatny smak kapusty schodzi na dalszy plan.

Dlatego coraz częściej robię ją inaczej i dodaję masło orzechowe. Taki dodatek wbrew pozorom nie sprawia, że danie smakuje jak deser. Działa bardziej jak naturalny zagęstnik. Ładnie wiąże płyn, sprawia, że sos staje się kremowy i daje delikatnie maślany posmak.

Co ciekawe, ten składnik bardzo dobrze podbija też smak samej kapusty. Po uduszeniu ma ona lekko słodkie, delikatnie orzechowe nuty i więc składnik z kubeczka pasuje tu idealnie. Nie dominuje, tylko wzmacnia naturalny smak. Najlepiej używać gładkiego masła orzechowego bez cukru. W składzie powinny być głównie orzechy i ewentualnie sól. 

Jak dodać składnik z kubeczka, żeby kapusta była idealnie kremowa?

Najpierw podsmaż drobno pokrojoną cebulę na maśle albo oleju. Gdy się zeszkli, dodaj poszatkowaną młodą kapustę i lekko ją posól. Nie dolewaj od razu dużej ilości wody. Wystarczy kilka łyżek, bo kapusta sama bardzo szybko puści sok.

Duś ją pod przykryciem przez kilkanaście minut i co jakiś czas przemieszaj. Kiedy zmięknie, nabierz kilka łyżek gorącego płynu do miseczki. Dodaj do niego 1 łyżkę masła orzechowego (na średnią główkę kapusty) i dokładnie wymieszaj, aż powstanie gładki sos.

Dopiero wtedy wlej wszystko do garnka. Po chwili zauważysz, że płyn robi się wyraźnie gęstszy i lepiej oblepia kapustę. Jeśli nadal wydaje się zbyt rzadki, wystarczy chwilę pogotować ją bez przykrycia.

Na końcu koniecznie dodaj koperek i trochę soku z cytryny albo odrobinę octu jabłkowego. Kwaśny smak dobrze przełamuje kremowość i sprawia, że całość nie wydaje się ciężka. 

Co pasuje do młodej kapusty w takim wydaniu?

Taka młoda kapusta świetnie smakuje z młodymi ziemniakami z koperkiem. Bardzo dobrze pasuje też do jajka sadzonego, kotletów mielonych albo pieczonego kurczaka. Dzięki kremowej konsystencji sama może być nawet główną częścią obiadu.

Jeśli chcesz, możesz dorzucić do niej startą marchewkę. Doda trochę słodyczy i sprawi, że danie będzie wyglądało bardziej apetycznie. Niektórzy lubią też razem z cebulką zeszklić odrobinę czosnku, ale tutaj warto zachować umiar. Młoda kapusta ma delikatny smak i łatwo go zatuszować. Dobrą opcją na bardziej sycący posiłek jest dorzucenie mięsa – boczku lub kawałków kurczaka. 

Do bardziej nowoczesnej wersji pasuje szczypta chili albo kilka kropel sosu sojowego. Jeśli jednak wolisz klasyczny, domowy smak, zostań przy koperku, pieprzu i maśle. Wtedy cały trik działa najlepiej, bo masło orzechowe nie wybija się na pierwszy plan, tylko dyskretnie poprawia konsystencję. 

Po inne pomysły na ciekawe dodatki do młodej kapusty warto udać się na nasz kanał nadawczy. Inspirację trzeba czerpać, póki trwa sezon.