Autorką tego wspaniałego i genialnego w swojej prostocie patentu jest moja koleżanka, Karolina, która pracuje w barze mlecznym. Jest kucharką nowej generacji i na szczęście kierowniczka daje jej szansę - jest otwarta na zmiany, jeśli tylko dobrze się je uzasadni. Karo czasem udaje się przeforsować własne triki i dodatki do codziennego gotowania. Szczególnie, gdy są one ekonomiczne - bo o to chodzi w barze mlecznym.
To właśnie od niej poznałam sposób na zagęszczanie młodej kapusty bez używania mąki i śmietany. Ten niepozorny, a w dodatku tani dodatek działa błyskawicznie. Kapusta robi się wyraźnie gęstsza, ale pozostaje delikatna i lekka. Co ważne, smak kapusty dalej gra tu główną rolę, bo nic go nie tłumi i nie przykrywa.
Siemię lniane - świetny zagęstnik do kapusty. Wystarczy dobry moment
Sekret tkwi w świeżo zmielonym siemieniu lnianym. Jeśli chcesz zagęścić młodą kapustę tą metodą, najważniejszy jest moment dodania siemienia. Nie wsypuj go na początku gotowania, bo wtedy efekt nie będzie tak dobry. Najpierw przygotuj kapustę dokładnie tak, jak robisz to zwykle. Podsmaż cebulę na maśle, dodaj poszatkowaną kapustę i podlej niewielką ilością wody. Nie przesadzaj z płynem, bo młoda kapusta sama odda go naprawdę dużo.
Po około 10-15 minutach duszenia kapusta powinna już zmięknąć, ale nadal zachować lekką sprężystość. I właśnie wtedy przychodzi moment na siemię lniane. Karolina zawsze powtarza, żeby zmielić je na mączkę tuż przed dodaniem. Możesz to zrobić w moździerzu, malakserze lub młynku. Dzięki temu działa szybciej i lepiej wiąże płyn. Jeśli wrzucisz całe ziarenka, efekt będzie dużo słabszy, a same pestki pozostaną wyczuwalne w gotowym daniu. Nasiona z lnu z wodą bez dodatków słyną z tego, że tworzą słynny kleik. W kapuścianym daniu otrzymasz podobny efekt, ale szybciej i kleik dobrze „rozejdzie się” w cieple. Tego typu kleik używany jest często również jako zamiennik dla jajek w innych przepisach.
Getty/iStock OlgaLepeshkina
Najlepiej użyć młynka albo moździerza. Wystarczą mniej więcej 2 łyżki świeżo zmielonego siemienia na średni garnek kapusty. Wsyp je bezpośrednio do garnka i od razu dokładnie wymieszaj. Już po chwili zauważysz, że płyn zaczyna się zmieniać. Robi się bardziej kremowy, delikatnie gęstnieje i lepiej otula kapustę.
Nie obawiaj się o smak. Siemię lniane jest dość neutralne (smakuje lekko orzechowo) i praktycznie ginie w daniu. Szczególnie, gdy dodasz do niej sporo koperku lub innych ziół. Kapusta nadal smakuje jak klasyczna młoda kapusta, tylko ma znacznie lepszą konsystencję. Właśnie dlatego ten patent tak dobrze się sprawdza. Danie pozostaje lekkie, a jednocześnie wygląda idealnie - w sam raz do schabowego czy mielonego - domowych lub z barowego menu.
To jeszcze nie koniec. Na końcu dodaj jeszcze koperek, dopraw solą i pieprzem, a całość lekko zakwaś sokiem z cytryny albo odrobiną octu jabłkowego. Po wymieszaniu zdejmij garnek z ognia i zostaw kapustę pod przykryciem na 2-3 minuty. W tym czasie zgęstnieje jeszcze lepiej.
Nie tylko ziarna lnu. Te sposoby też uratują wodnistą kapustę
Choć świeżo mielone siemię lniane sprawdza się najlepiej, istnieje jeszcze kilka innych sposobów na uratowanie zbyt rzadkiej młodej kapusty. Najprostszy to po prostu odkrycie garnka pod koniec gotowania. Woda zacznie szybciej odparowywać, a kapusta naturalnie zgęstnieje. Trzeba jednak uważać, żeby jej nie rozgotować. Dobrze, jeśli garnek będzie szerszy niż wyższy - wtedy powierzchnia parowania będzie większa. Najlepiej robić taką kapustę na patelni.
Niektórzy dodają do kapusty ugotowanego i rozgniecionego ziemniaka nieco rozcieńczonego mlekiem. To stary trik znany w wielu domach. Ziemniak delikatnie zagęszcza płyn, ale nie zmienia mocno smaku całego dania. Dobrze działa zwłaszcza wtedy, gdy kapusty jest dużo i puściła wyjątkowo dużo soku.
Ważne jest też samo podlewanie kapusty i solenie kapusty. Wiele osób soli i odruchowo dolewa za dużo wody już na początku. Tymczasem młoda kapusta naprawdę szybko puszcza własny sok, a sól i ciepło w garnku tylko wzmagają ten efekt. Lepiej dolać mniej i ewentualnie uzupełnić płyn później, niż od początku walczyć z wodnistą konsystencją. Kapustę posól na samym końcu, tuż przed podaniem.
Jeśli raz spróbujesz metody z mielonym siemieniem lnianym, prawdopodobnie już nie wrócisz do mąki ani śmietany. Kapusta dzięki temu zachowuje swój świeży smak, jest delikatna i przyjemnie kremowa, a dodatkowo jest gotowa w kilka minut.

















